UWAGA!

Zawracanie kijem Zalewu Wiślanego (opinia)

 
Elbląg, Warianty wykonania kanału żeglugowego przez Mierzeję Wislaną.
Warianty wykonania kanału żeglugowego przez Mierzeję Wislaną.

W ratuszu odbyła się konferencja naukowa dotycząca budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną. Od razu spieszę uspokoić naszych Czytelników – kanał taki można wybudować bez najmniejszego problemu. Poważni i bardzo utytułowani naukowcy wykazali niezbicie w swoich referatach, że nie ucierpi ani jedna rybka, ani jeden ptaszek, a zasolenie wody w Zalewie wzrośnie na którymś tam miejscu po przecinku. Jeśli chodzi o stronę techniczną, to Holendrzy takie budowle hydrotechniczne wykonują przy okazji prac porządkowych w przydomowym ogródku.

Koszt, nieco ponad 600 milionów złotych również nie powala. Tyle mniej więcej trzeba wydać na obwodnicę dużego miasta. Pytanie tylko czy jest sens je wydawać?! Podczas konferencji przyjęto a priori, że tak. Panowie prelegenci skupili się na wspomnianych ptaszkach i technicznych niuansach, zabrakło natomiast rzetelnej analizy ekonomicznej. Podkreślam rzetelnej, ponieważ to co znajdujemy w tzw. Studium Wykonalności zakrawa na kpinę. Nie ma w niej już co prawda słynnego wzoru na przyrost liczby jachtów, o którym pisałem parę lat temu, są natomiast liczne tabelki z pięknymi liczbami. Zostały one wyliczone przy założeniu, że np. ruch turystyczny po wykopaniu KŻ będzie rósł przez najbliższe ćwierćwiecze równiutko 3 procent w skali rocznej. Ze świecą szukać w tym opracowaniu dlaczego, akurat trzy, a nie dwa albo pięć. Pewnie na zasadzie, że Boh trojcu lubit. W efekcie autor studium wylicza z dokładnością do jednego liczbę miejsc noclegowych nad Zalewem w 2040 roku i z dokładnością do 10 tys. złotych wynikające za 25 lat z tego tytuły przychody.

 

Takie podejście nie dodaje powagi, ani wiarygodności temu dokumentowi. Trudno to określić inaczej jak zwykłą sufitologię. Zabrakło odpowiedzi na fundamentalne pytanie skąd brać fracht do wożenia przez przekop. Wydaje się, że firma produkcyjna, ta z głębi Polski, jak i z Modrzewiny, która raz wrzuci kontener np. z oknami na ciągnik, nie będzie chciała zbaczać do elbląskiego portu, tylko po to żeby ten kontener przeładować na statek i przewieźć go przez malowniczy Zalew. Jest to związane z dodatkowi kosztami i przede wszystkim stratą czasu. O wiele prościej i w sumie taniej będzie pojechać 50 kilometrów dalej do portu w Trójmieście wybudowaną za kilka lat trasą S7. Argument, że drogi dojazdowe do Gdańska się zapychają wydaje się mało przekonujący. Transport morski ma sens ekonomiczny, ale na dłuższych trasach. Z kolei linia żeglugowa do Hamburga bazująca na małych stateczkach nie ma szans konkurować z wielkimi kontenerowcami, które zawsze zaoferują mniejszy koszt jednostkowy. Powoływanie się na przedwojenne przykłady nie zawsze ma sens. Od tamtej pory istotnie zmieniły się warunki transportu morskiego i kołowego. Jedyną szansą dla elbląskiego portu wydaje się być wymiana towarów masowych z Kaliningradem, ale do tego nie potrzeba przekopu.
       Na konferencji odżył także, powielany jak mantra, mit o tysiącach skandynawskich jachtów, które tylko czekają żeby pohalsować po Zalewie. Każdy kto odwiedził którąś z trójmiejskich przystani wie, że na palcach jednej ręki można zliczyć łodzie pod szwedzką czy duńską banderą. A nie ma tam przecież żadnych utrudnień żeglugowych. Z kolei atrakcji jakich oferuje Sopot, czy Gdańsk nigdy nie będziemy w stanie zapewnić w nadzalewowych portach. Traktowanie przekopu jak magicznej różdżki, która zapewni ruch turystyczny na Zalewie, jest chyba dużym nieporozumieniem. Bliski nam Jeziorak nie ma dostępu do morza, a w sezonie na wodzie jest biało od żagli. Wniosek jest jeden – magiczny przekop nie jest wcale niezbędnym warunkiem do przyciągnięcia żeglarzy. Dopóki nie zdiagnozujemy prawdziwych przyczyn kiepskiej kondycji turystyki wodnej na Zalewie Wiślanym, brak przekopu będzie tylko tanią wymówką.
      

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • No nareszcie jakiś głos rozsądku a nie fantasmagorie z pogranicza snu o potędze i chciejstwa urojonego. Niewątpliwie obecny stan i funkcjonowanie infrastruktury wszelakiej w okolicach Żuław i Zalewu Wiślanego(pad komunikacyjny, zanik żeglugi i kolejnictwa) a w szczególności turystycznej - zawdzięczamy samorządom wszystkich szczebli i typowym instytucjom (czytaj hamulcowym) Skarbu Państwa. Niechlubne dzieło, a właściwie zastój, które dla pozory kompensowane jest połowicznymi działaniami i faktami nieukończonych i niefunkcjonujących obiektów i urządzeń – szczególnie po stronie Warmińsko-Mazurskiej i kompletny brak porozumienia i działania wspólnego samorządów lokalnych to tylko czubek góry lodowej śmiesznie i kabaretowo funkcjonującego sezonu półtoramiesięcznego pobytowego w roku, który od reki można by przedłużyć, do co najmniej 4 miesięcy. Mrzonki o jachtingu obcych bander i towarach przewożonych farwaterem przypominającym budowlę dziecięcą nad morzem są chyba nie na miejscu, bo stanowią kpinę z nas miejscowych i percepcji tego byle, jakiego dzieła.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    19
    14
    AMalejużniekoniecznie(2014-06-11)
  • dlaczego ludzie są na Jezioraku? Tam jest czysta woda. Proste.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5
    11
    zdzich(2014-06-11)
  • do zdzich: gdzie ty chłopie na Jezioraku widziałeś czysta wodę ? Jeziorak to szambo, wejdziesz do wody po kostki, to palców od stóp nie zobaczysz. Większość, jak nie wszyscy jachtowcy walą moczem i kałem do wody na potęgę, o innych nieczystościach chemicznych już nie wspomnę.
  • nie przekopujta ludzie, nie przekopujta bo krowy przestana mliko dawać, a kury jajca znosić, nie przekopuja, nie dawajta przekopywac, nie dawajta
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16
    9
    ekspertka(2014-06-11)
  • a Ziemia jest płaska bo kazdy widzi, że tak jest, durnie myslą, że oszukają ludzi wciskanie kitu, że jest okragła, to samo z tym przekopem, jak przekopią to bedą straszne straty bo woda wyleci z zalewu do morza albo co gorsze, woda z morza wleci do zalewu i zaleje Żuławy, a kto zapłaci za straty? no kto? oczywiście społeczeństwo? zakładam sektę antyprzekopowców, pan redaktor bedzie naszym guru
  • Najpierw stwierdzenie: " Transport morski ma sens ekonomiczny, ale na dłuższych trasach" , a potem " Jedyną szansą dla elbląskiego portu wydaje się być wymiana towarów masowych z Kaliningradem" . No to jak to jest w końcu z tą opłacalnością? Skoro do Kaliningradu się opłaca (a ilość przewożonego ładunku w elbląskim porcie przecież rośnie), gdzie do tego jest alternatywna piękna trasa S22,to jak widać opłaca się i na krótszych. " . .. skąd brać fracht do wożenia przez przekop" - fracht zawsze jest, przecież następuje wymiana z krajami nadbałtyckimi drogami lądowymi. Czemu nie mogłaby się odbywać tańszą drogą morską? Nie wszystkim, szczególnie mniejszym podmiotom, musi opłacać się korzystać z gdańskiego portu. ..
  • samorządy nie mogą się dogadać co do kolejki nadzalewowej i wysupłać paru groszy, a co dopiero przekop. .zwykłe pisowskie farmazony.
  • Włodek proponuję Tobie wziąć coś na depresje, bo z takim pesymistycznym podejściem i totalnie zerowym poczuciem własnej wartości najlepiej się okopać
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12
    6
    fdagfds(2014-06-11)
  • Laskipaa - a widzisz jakieś towary masowe, które powstają w Elblągu lub okolicy, a które można by wozić do Gdańska? No chyba, że TIR z Katowic nadłoży drogi, przywiezie węgiel, przeładujemy go na barkę w Elblągu i zawieziemy do Gdańska. Totalna bzdura logistyczna. Inna sprawa to transport do Kaliningradu. Trasa jest dłuższa, do tego postój na granicy. Ten kierunek ma sens.
  • Do poprzednika: to chyba normalne, że trasa do Kaliningradu jest dłuższa droga lądową, tak jak i do każdego miejsca położonego nieopodal wybrzeża Bałtyku.
  • A gdzie ja pisałem o jakimkolwiek wożeniu do Gdańska z elbląskiego portu? Proszę czytać ze zrozumieniem. Pisałem tylko, że skoro następuje wymiana towarów (w obie strony) między naszymi okolicami a krajami nadbałtyckimi (a jakaś chyba następuje?), to wydaje mi się, że bardziej opłacałoby się przewieźć to statkiem niż np. TIRem albo robiąc to przez gdański port.
  • z takim podejściem do sprawy to nic się nie opłaca i nic nie ma sensu, najlepiej siedzieć na drzewie i jeść banany, na Ziemie nie schodzić bo po co?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12
    6
    australopitek(2014-06-11)
Reklama