UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Archeologiczny szturm na zamek

 
Elbląg, Archeologiczny szturm na zamek
Fot. Michał Skroboszewski

- Jesteśmy świadkami decydującego szturmu na zamek elbląski – mówi z uśmiechem prof. Fabian Welc z UKSW o badaniach archeologicznych przy muzeum. - Wchodzimy w główną fazę badań, bo przeprowadzone do tej pory prace można uznać jako rozpoznawcze – dodaje z entuzjazmem. Dziś (22 października) odwiedziliśmy naukowców, którzy szukają śladów krzyżackiej budowli.

Współczesna technologia, zamierzchła historia

Do tej pory naukowcy starali się ustalić, jakie uwarunkowania geologiczne występują na badanym terenie i jakich metod mogą użyć do dalszej pracy.

Z daleka dzisiejsze prace przy muzeum przypominać mogą koszenie trawy, a to za sprawą sprzętu, którym badacze jeździli po terenie. Jak się okazuje, chodzi tu jednak o coś znacznie więcej niż przycinanie miejskiej zieleni.

- To, co tu widzimy, to georadar, który pod względem technologicznym należy do najlepszych, najbardziej zaawansowanych tego typu sprzętów na świecie – mówi prof. Welc. - Dysponuje on anteną o częstotliwości 450 Mhz, co przy badaniu daje nam zasięg ok. 5-6 m głębokości. Dobór tego właśnie sprzętu jest spowodowany tym, że inne radary nie mogły się tu sprawdzić. Relikty są na głębokości ok. 2 m, a dodatkowo sprawę utrudnia fakt, że w tym miejscu stał dawniej m.in. XIX-wieczny budynek, który widzimy na dawnych mapach i zdjęciach lotniczych z czasów wojny. Dopiero pod tymi reliktami będzie to, co przede wszystkim nas interesuje, czyli pozostałości zamku – podkreśla naukowiec. Innymi słowy, badaczy czeka "przekopywanie się" przez historię, najpierw stosunkowo niedawną, aż po średniowiecze.

- Są tu zniszczenia z czasów wojny, pozostałości budynków z XIX w., a pod tym wszystkim, głęboko, są pozostałości elbląskiego zamku. Teren za południową ścianą północnego Podzamcza, na którym się znajdujemy, jest zasadniczym celem naszych badań. Sondaże archeologiczne przeprowadzone w latach 80. i analiza starych map, do których mieliśmy dostęp, wskazują na dwie rzeczy: po pierwsze, w tym miejscu była fosa, która oddzielała północne Podzamcze od Zamku Wysokiego. Po drugie, wyniki naszych badań wskazują, że w tym miejscu zachowana jest większa część skrzydła północnego Zamku Wysokiego.

 

Najpierw radar, potem odwierty, na koniec wykopaliska

Profesor Welc podkreśla, że ważną z punktu widzenia badaczy kwestią jest dogodna lokalizacja dla przeprowadzanych prac, bo skrzydło zamku nie powinno zachodzić na współczesne zabudowania przy ul. Wapiennej, gdzie znajduje się bursa szkolna. Nie bez znaczenia jest też dostępność terenu badań, który jest zasadniczo pusty. - W miastach takie sytuacje są rzadkością – komentuje badacz. Zaznacza również, że taka sytuacja jest "zasługą" zniszczenia miasta. - Nad tym brutalnym zniszczeniem Elbląga należy ubolewać, jednak gdyby do niego nie doszło, byłaby tu dzisiaj XIX-wieczna zabudowa - podkreśla.

- Mamy szansę na to, że badania geofizyczne pokażą nam zarys skrzydła północnego. Będzie to coś fenomenalnego, bo będzie to pierwsze zasadnicze uściślenie dotyczące zamku w Elblągu, gdy

  Elbląg, Archeologiczny szturm na zamek
Fot. Michał Skroboszewski

chodzi o jego rozmiary, strukturę czy precyzyjną lokalizację. Na podstawie dzisiejszych prac wyznaczymy miejsca do wykonania wierceń, które rozpoczniemy jutro. Potwierdzimy dzięki nim obraz uzyskany z radaru. Najważniejsze jest jednak to, że w wakacje na tym miejscu będzie można przeprowadzić wielkopłaszczyznowe wykopaliska. Celem jest tu odsłonięcie wspomnianego wyżej dużego fragmentu północnego skrzydła – podkreśla Fabian Welc. Innymi słowy, w najbliższe wakacje możemy spodziewać się możliwości zobaczenia pierwszych reliktów zamku. - Zamku, który był pierwowzorem dla tego w Malborku i drugim, właśnie po malborskim, pod względem wielkości. Ci, którzy go widzieli, mówili o nim jako drugim najpiękniejszym zamku w Prusach – dodaje prof. Welc.

 

"Nanieść zamek na mapę Elbląga"

W badaniach uczestniczy także Izabela Brzostowska, historyk sztuki i konserwator zabytków z UMK w Toruniu.

- Zajmuję się badaniami architektury Państwa Krzyżackiego w Prusach – podkreśla. - Moim zadaniem jest tu przede wszystkim interpretacja reliktów, które ewentualnie uda nam się odsłonić i tych, o których wiemy z badań georadarowych. Jeżeli badania będą posuwać się naprzód, przyjdzie czas na zaawansowane analizy tych znalezisk. Myślę, że już dziś będziemy wiedzieli dosyć dużo. Spodziewamy się znalezienia sporego fragmentu północnego skrzydła Zamku Wysokiego, a sam fakt, że mamy fundamenty, wiemy, gdzie one były, bardzo wiele powie o lokalizacji całego zamku. Dziś jeszcze fizycznie nie dotknę tych reliktów, ale będziemy wiedzieli, gdzie szukać, a to bardzo wiele. Pozwoli nam to określić np. odległość między zewnętrznym murem Podzamcza a skrzydłem Zamku Wysokiego. Spodziewamy się też zarysów fosy. To daleko posunięta hipoteza, ale przez tę fosę powinno być jakieś przejście – zaznacza.

- To ważny dzień dla elbląskiego muzeum – podkreśla Lech Trawicki, dyrektor Muzeum Archeologiczno-Historycznego. - To dość emocjonująca chwila, bo zmierzamy ku potwierdzeniu dokładnej lokalizacji zamku. To szansa na to, by uchwycić te wszystkie pozostałości, które są w ziemi po dwóch rozbiórkach z czasu wojny trzynastoletniej i wojen szwedzkich. Chcielibyśmy niejako nanieść zamek na mapę Elbląga: wskazać, gdzie był zamek główny, gdzie były budynki o poszczególnych funkcjach itd.

 

Wirtualna rekonstrukcja?

- Na Starym Mieście badania trwają od ok. 30 lat, jest ono pod tym względem już mocno rozpoznane – zaznacza dr Mirosław Marcinkowski z elbląskiego muzeum. Dlaczego badania przy ul. Wapiennej są wyjątkowe? - Ranga tego terenu jest wyjątkowa. Tutaj mamy szansę dowiedzieć się więcej o zamku elbląskim, o którym dziś wiemy bardzo mało. Zawsze chcieliśmy jako muzeum podjąć szerzej kwestię zamku krzyżackiego w Elblągu, jednak z różnych powodów stało się to możliwe dopiero teraz, gdy weszliśmy we współpracę m. in. z profesorem Welcem. Chcemy te badania wykonać dobrze, dokładnie, bez pośpiechu, nie czekamy z nimi na ewentualne inwestycje, które mogłyby zostać zaplanowane na tym terenie – podkreśla. - Przeprowadzenie tych badań leży w interesie wszystkich, którzy chcą poznać historię zamku, a także tych, którzy w przyszłości chcieliby tu inwestować – dodaje. Wskazuje też, że choć wiele osób postuluje odbudowę zamku, jest to jego zdaniem niemożliwe. - Może wirtualne odtworzenie jego wyglądu zdoła zadowolić choć część elblążan? – zastanawia się pracownik elbląskiego muzeum.

- Będziemy z przyjemnością informować o naszych postępach, a na pewno będzie się tutaj dużo działo – dodaje z entuzjazmem prof. Fabian Welc.  

Przypomnijmy jeszcze, że w zeszłym miesiącu w pobliżu muzeum badacze odkryli pozostałości średniowiecznej baszty, o czym pisaliśmy tutaj. Teraz pozostaje nam czekać na dalsze odkrycia.

Tomasz Bil
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama