Largo to jeden z zespołów, które w trakcie sobotniej batalii zmierzą się podczas Elbląg Rocks Europa. Jest to świetnie zapowiadający się młody zespół, który ma za sobą zaledwie trzy koncerty w takim składzie. Ich przygoda z muzyką zaczęła się jednak dość dawno. Poniżej krótki wywiad z muzykami Largo.
Paweł Łobanowski: Na początku może pytanie, którego wszyscy się spodziewają: czy coś się zmieniło w Waszym zespole od poprzedniego festiwalu? Agata: Kolor włosów się zmienił (śmiech). Skład się nie zmienił. Wszystko, co graliśmy, jest bardziej dopracowane niż było za pierwszym razem. Doszło trochę nowego materiału a nawet więcej niż trochę. Nie ma żadnych kłótni między nami. Nie ma się czym przejmować, kiedy traktujemy muzykę jak zabawę, bez zbędnych spięć.
Diablu: Osobiście dla mnie teraz jest lepiej, jeżeli mam bardziej materialnie do sprawy podejść. Mamy porządny sprzęt, nie gramy na „klejonych kondonach” tak zwanych. Poza tym teraz mamy na pewno o wiele dojrzalsze podejście do muzyki. Wcześniej bywało z tym bardzo różnie. Za dawnych czasów grało się głównie głupie rzeczy, beznadziejne dwa riffy na kawałek. Teraz wszystko ma jakiś sens.
Olszak: Mi też o wiele bardziej podoba się teraz. Teraz zaczęliśmy w końcu występować. Kiedyś grałem w paru garażowych kapelach, ale poważne koncerty zaczęły się w tej kapeli. Jest zdecydowanie lepiej. Wcześniej zagrałem dwa koncerty w Nowym Dworze Gdańskim dla znajomych.
Chciałbym poznać Wasze zdanie na temat ubiegłorocznego przeglądu. Zaletą ubiegłorocznego przeglądu było to, że w ogóle się odbył. Miejsce było fajne, ale akustyka niekoniecznie. Stanowczo za duże pomieszczenie na taki koncert. Nie podobało nam się też popędzanie, kiedy po piętnastu minutach konferansjer wchodził w połowie koncertu i pytał, czy to już koniec. Porównując jednak przeglądy, które dobywały się w Edenie, a ten poprzedni, to na korzyść na tego ostatniego.
Macie jakieś problemy z salką do gry? Dobre jest to oczywiście, że mamy gdzie grać. Warunki nie są najlepsze, ale nie narzekamy. Kiedy jest zimno, niestety musimy grać w kurtkach, palimy ognisko na środku i jest dobrze. Ogólnie ciężko jest o dobrą salę do prób. Przeważnie jest tak, że albo nie ma ogrzewania, albo dobrego wygłuszenia. Szału nie ma.
Czym dla Ciebie, Olszak, jest sukces? Rozgłos i to, że ktoś Was zauważy, czy jakieś głębsze wartości? Olszak: U mnie bardzo prozaicznie. Po prostu jeżeli bym wygrał, to fajnie byłoby coś nagrać, żeby się pochwalić przed znajomymi. Wszyscy się pytają, gdzie można nas posłuchać. Na razie, niestety, nie można.
Przegląd Muzyki Alternatywnej po raz drugi odbędzie się w Elblągu, a wszystko za sprawą inicjatywy Stowarzyszenia Elbląg Europa oraz wsparcia finansowego Urzędu Miasta. Już 9 maja o godzinie 17 rozpocznie się koncert aż dziewięciu kapel. Na pewno warto zobaczyć takie widowisko. Bilety na przegląd dostępne są w siedzibie Stowarzyszenia Elbląg Europa oraz w Galerii EL w cenie 5 złotych.
młodzi, piękni. .. hehe gratulacje. .. żeby wszyscy tak pięknie grali jak mówią.
Kto dziś pamięta takie legendy Wiaterwii, Lafayn, Kaptur Mnicha. U nich każdy dźwięk to była pełna profeska.
Skoro nigdzie nie można Was posłuchać to może warto by było sprostować ze na tej stronce to można posłuchać jedynie prawdziwego Largp www.lastfm.pl -> warto też by było pomyśleć o zmianie nazwy zespołu na bardziej oryginalną
Uncle Jeyphon juz nie istnieje? hehe taki to los mlodych zwycięzców. Nie dali im nagrac DEMO to sie rozpadli. W wlasnie? Nagrali oni obiecane demo? Nagroda była dla nich! ehhh Bloch to parówa. A Koszerny był i jest swietny! Łylka lov
panu wyżej proponuję przejść się do laryngologa ponieważ zespół jest w porządku i gra muzykę na przyzwoitym poziomie (chyba że jesteś Jamesem Hetfieldem - w takim wypadku możesz się śmiać i krytykować, ale wątpie. Jesteś za pewne sfrustrowanym zerem bez honoru i słuchu na dodatek :))