UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Gdzieś na serca dnie mam swojego Cohena

 
Elbląg, Lora Szafran z towarzyszeniem Elbląskiej Orkiestry Kameralnej zaśpiewała najpiękniejsze piosenki Leonarda Cohena
Lora Szafran z towarzyszeniem Elbląskiej Orkiestry Kameralnej zaśpiewała najpiękniejsze piosenki Leonarda Cohena (fot. Michał Skroboszewski)
Reklama

Lora Szafran z dna serca wydobyła amerykańskiego barda i wyśpiewała na płycie "Sekrety życia według Leonarda Cohena". Znanym piosenkom nadała kobiecą perspektywę, a dzisiejszy (10 lutego) koncert z towarzyszeniem Elbląskiej Orkiestry Kameralnej pokazał, jaka to piękna perspektywa. Zobacz zdjęcia.

- Kilka razy byłam w Elblągu jako piosenkarka, ale nie miałam tego zaszczytu, by zaśpiewać z Elbląską Orkiestrą Kameralną - przyznała artystka, dama polskiego jazzu, która równie dobrze czuje się w brzmieniach spod znaku bluesa czy reggae. - To premiera, jeśli chodzi o ten repertuar, "na żywo" zagrana z orkiestrą smyczkową. Dla mnie to ogromne przeżycie. Jeśli zostanie to nagrane i będzie to dobre to będę chwalić się do końca życia - zapowiedziała Lora Szafran.
       Z repertuaru amerykańskiego barda, czyli Leonarda Cohena wybrała m.in. "Hallelujah", "Who By Fire", "Suzanne", "Dance Me To The End Of Love" czy "In My Secret Life", w większości w tłumaczeniu Macieja Zembatego. Na dzisiejszym koncercie zabrzmiała więc "Zuzanna", "Na tysiąc pieszczot w głąb", "Gdzieś na serca dnie", "Tańczmy po miłości kres". Evergreeny, ale jakże piękne w wykonaniu artystki-kobiety. Lora Szafran pozostała wierna oryginałom, ale ukazała je w nowym świetle.
       Mistrz Cohen w jednym z wywiadów powiedział: "Prawdziwym wyzwoleniem jest spojrzenie na sztukę z perspektywy, która nie jest własną". Dziś, tam, gdzie jest może czuć się wolnym.

      
       Patronem medialnym Elbląskiej Orkiestry Kameralnej portEl.pl

      
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem (od najstarszych opinii)
Pokazuj od
najnowszych
Pokazuj od budzących
największe emocje
Reklama