[ X ]
Nie ma wolnej prasy bez finansowego wsparcia reklamodawców. Wszystko co publikujemy poniżej dostajesz w zamian za oglądanie banerów.To chyba nie jest wygórowana cena? Może wyłącz więc AdBlocka?

UWAGA!

Zadbaj o swoją przyszłość. Idź na wybory!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Historia, jak z nut – Artur Piazzolla i „Oblivion” (część 2)

Tango - muzyka salonów artystycznych i sal koncertowych? Dziś owszem, ale niegdyś te dźwięki kojarzyły się raczej z podrzędnym knajpami i półświatkiem. Dopiero Astor Piazzolla sprawił, że zawarta w tangu mieszanka siły i namiętności podbiła serca melomanów. Co więcej, stworzył jego nowe oblicze – „tango nuevo”. O tym wszystkim w drugim odcinku cyklu Elbląskiej Orkiestry Kameralnej i Mateusza Rusowicza „Historia, jak z nut”.

Astor Piazzolla przeszedł do historii nie tylko jako kompozytorski wizjoner, ale również jako wirtuoz gry na bandoneonie. Co ciekawe, instrument ten nie wywodzi się ani z Argentyny, ani nawet z Ameryki Południowej. Jego początki sięgają połowy XIX wieku i Niemiec – tam stał się muzycznym wyposażeniem kościołów, uświetniając liturgie, i dopiero dzięki emigrantom trafił na drugą stronę Atlantyku.

W Ameryce Południowej bandoneon zyskał popularność jako instrument towarzyszący tańcu, zwłaszcza tangu. Na swoją złotą epokę musiał jednak poczekać, aż ujmie go w ręce syn włoskich emigrantów – Astor Piazzolla. W jaki sposób przeniósł on tango ze spelun do najbardziej prestiżowych sal muzycznych? Dlaczego ojciec zabronił mu współpracy z Carlosem Gardelą i dzięki temu Piazzolla uratował życie? Dlaczego przeobraził on tango w muzykę płynącą z saksofonów, fortepianów i gitar elektrycznych?

Na te pytania odpowiadają Elbląska Orkiestra Kameralna i Mateusz Rusowicz, nie brak też koncertowego akcentu –„Oblivion” Piazzolli wykonuje wiolonczelista EOK, Mariusz Mruczek.

Elbląska Orkiestra Kameralna
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama