UWAGA!

----

Mówili o miłości

 Elbląg, Jako pierwsi w konkursowe szranki stanęli recytatorzy
Jako pierwsi w konkursowe szranki stanęli recytatorzy (fot. WS)

O miłości do mężczyzny, do kobiety, do matki, do byłej kochanki. O pierwszych uniesieniach i bolesnych upadkach. O grzechu niepamięci, żalu, tęsknocie, zawiedzionych nadziejach. We łzach lub z podniesioną głową. Dziś (23 marca), w ramach XVII Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Słowa „…Czy to jest kochanie?” odbyły się prezentacje w kategorii recytacja.

Dziś pierwszy dzień przesłuchań konkursowych. Na początek recytacja. Na Scenie na Pietrze CSE Światowid zaprezentowało się dziesięcioro wrażliwych miłośników słowa, którzy przedstawili różne oblicza miłości. Szaleństwo, zniechęcenie, zranione uczucia, smutek, żal, łzy goryczy. Wybór tekstów pokazał, że miłość niejedno ma imię, choć głównie wiąże się z cierpieniem. Podczas prezentacji konkursowych można było wysłuchać tekstów m.in. Tadeusza Różewicza, Witolda Gombrowicza, Bolesława Leśmiana, Fiodora Dostojewskiego, Charlesa Bukowskiego.
       Wśród recytatorów znane twarze m.in. Mirosława Micek z Dębicy, która od ponad dekady jeździ na festiwale sztuki słowa, Bartosz Kowalczyk z Drawska Pomorskiego, ubiegłoroczny debiutant OFSS „…Czy to jest kochanie” czy Przemysław Sowa z Łodzi, który również elbląski festiwal odwiedził po raz kolejny.
       Byli także debiutanci. Siedemnastoletnia Ania Babicka ze Złocieńca zaserwowała publiczności opis konsumpcji uczucia rodzącego się między nastolatkami oraz dramatyczną historię miłości przerwanej serią z karabinu, z trawionym wojną Groznym w tle.
       - Teksty znalazł mi instruktor, a mi się spodobały, bo w dużym stopniu się z nimi identyfikuję – przyznała młoda recytatorka. – Takich dramatycznych życiowych doświadczeń wprawdzie nie mam , ale zawsze można poszukać innego punktu odniesienia i w sobie znaleźć te emocje.
       Słuchając recytatorów można było odnieść wrażenie, że z miłością nie wiąże się nic wesołego, przyjemnego.
       - Szczęśliwa miłość na pewno jest i warto o niej mówić, ale tak się złożyło, że znalazłam takie teksty, a nie inne – tłumaczyła Anna Babicka. – A poziom recytatorów jest bardzo wysoki, byłam zafascynowana szczególnie, gdy mówiła jedna z dziewczyn. Miałam łzy w oczach.
       Teksty, jakby „z innej bajki” wybrała - również debiutująca na OFSS „…Czy to jest kochanie?” - Klaudia Bełcik, która reprezentuje Elbląg.

 


                                                               (na zdj. Klaudia Bełcik)
       - Przygotowując się do egzaminów do szkoły teatralnej w zeszłym roku czytałam bardzo różnorodną literaturę i dziś postanowiłam wziąć dwa utwory z tego, co wybrałam – mówiła. - Uwielbiam i Dostojewskiego, i Leśmiana. Jednak patrząc na innych uczestników festiwalu, postawiłam na zupełnie inny repertuar – przyznała. - Wzięłam coś wesołego, lżejszego i króciutkiego. Mogłam, oczywiście, rzucić się na kolana i popłakać, ale nie zawsze musimy tak robić. Cóż, zawsze to nowe doświadczenie – dodała Klaudia Bełcik. - Poziom recytatorów jest bardzo wysoki, to zdolni ludzie i konkurencja wielka. Cieszę się, że mogę ich zobaczyć.
       Recytatorów oceniało jury w składzie: wykładowca warszawskiej Akademii Teatralnej - Grażyna Matyszkiewicz, Jacek Bończyk, aktor teatralny i filmowy, piosenkarz, autor tekstów piosenek, scenarzysta i reżyser spektakli muzycznych. oraz Jarosław Wasik z wykształcenia aktor-wokalista i kulturoznawca, zaś z zamiłowania dziennikarz i autor tekstów.
       A dziś o godz. 17 w galerii Nobilis w Światowidzie rozpoczną się prezentacje konkursowe w kategorii: piosenka poetycka. Wstęp wolny.
       Na laureatów festiwalu czekają oczywiście nagrody. Dodatkowo Nagrodę dla Najlepszego Wykonawcy z Regionu Elbląskiego przyzna Elbląska Gazeta Internetowa portEl.
      

A

Najnowsze artykuły w dziale Kultura

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Najbardziej podobała mi się dziewczyna opowiadająca o weselu i ślubie i chłopak interpretujący Gombrowicza- byli świetni. Inni też cudowni, recytacje są moim ulubionym punktem festiwalu. Jedynym zgrzytem było potraktowanie prozy Hłaski przez jednego z recytujących- zrobienie z Hłaski rozkosznie żartobliwego mizogina ścięło mnie z nóg i żal tylko, że nie można było w trakcie wyjść, bo trudno przełazić przez środek sceny. I jeszcze ten męskiej części publiczności rodem z Leppera, kiedy była mowa o tym, że każda prostytutka sypia ze swoim sutenerem z miłości. Buhahahaha :/
  • *rechot męskiej części publiczności
  • Tak, chłopak "od Gombrowicza" był świetny! A "znana twarz", o której wspomina w tekście redakcja, rzeczywiście był mało przekonywujący. Tak coś czułam, że po tym grymaszeniu przy doborze światła, może być już tylko gorzej; -) Ale - znając już trochę gusta jurorów - wcale się nie zdziwię, gdy zostanie przynajmniej wyróżniony. Mnie spodobały się jeszcze - nie po raz pierwszy zresztą - Mirosława Micek oraz Dorota Iwanicka (moja niezmienna faworytka od lat). Debiutantki też niezłe, ale do "starych wyjadaczy" jeszcze im troszkę brakuje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    dreszczyk emocji bez kurtki(2013-03-23)
  • Oni na medal ale akustyka i światła masakra
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Czytelnik_MOBI_832(2013-03-24)
  • Nie, no światła i akustyka na przesłuchaniach były świetne? BYłeś tam naprawdę???
Reklama