Nocne spotkania ze sztuką

Zwielokrotnione iluminacje wypełniające całe wnętrze, współbrzmiące z nimi dźwięki oraz instalacja świetlna w Galerii El kontra podróż do przeszłości, do której zaprosiło Muzeum Archeologiczno - Historyczne. To propozycje, z jakich w nocy z soboty na niedzielę (14 - 15 maja) skorzystali elblążanie w ramach europejskiej akcji "Noc Muzeów".
Tradycja udostępniania zbiorów, prezentowania oferty przez instytucje kultury w godzinach nocnych zrodziła się czternaście lat temu w Berlinie. Wówczas to galerie, muzea i inne miejsca, które włączyły się do imprezy zaoferowały gościom nocne zwiedzanie. W 2001 roku idea nocnych odwiedzin miejsc kultury przekształciła się w akcję europejską. Od ośmiu lat Noc Muzeów organizowana jest także w Polsce.
W tegorocznej edycji tego wydarzenia uczestniczyło około 120 miast. Wśród nich nie zabrakło Elbląga. Sobotniego wieczoru elbląska starówka ożyła, przyciągając mieszkańców, którzy na co dzień nieczęsto tu zaglądają. I choć Noc Muzeów wystartowała już po dobranocce, to wśród uczestników nie zabrakło dzieciaków.
Skarby przeszłości
Tegoroczna odsłona Nocy Muzeów w elbląskim muzeum upłynęła pod hasłem "Dotknij przeszłości". Z historią można było zapoznać się choćby na muzealnym dziedzińcu, gdzie obok rekonstrukcji domu Wikingów z Truso znajduje się replika łodzi wiosłowo-żaglowej z X wieku, zwanej łodzią św. Wojciecha. W wikińskiej chacie całe rodziny mogły oddać się zabawom plastycznym, zaś sala edukacyjna zmieniła się tego wieczoru w salon wyjątkowych, bo historycznych gier. By jeszcze intensywniej poczuć klimat przeszłości, muzeum przygotowało historyczne stroje, w które chętnie przebierali się głównie najmłodsi goście. Tu i ówdzie w budynkach muzeum można było spotkać się z żywą historią. Tak jak prezentowała to choćby tkaczka, która w czasie nocy dziergała na krosnach z epoki wielobarwny kilim.
Podczas imprezy Muzeum zaprezentowało swój flagowy program edukacyjny"Skrzynie tajemnic", które uczniom przybliżają przeszłość.
Historia, choć zdecydowanie bliższa niż średniowieczna wpisuje się również w aktualnie prezentowaną w Muzeum wystawę „Klasyka designu”. To kolekcja najpopularniejszych, najsławniejszych siedzisk, które od lat są niezmiennymi obiektami pożądania znawców designu.
Kolejka po sztukę
Impreza w muzeum - wbrew nazwie - zakończyła się w tym roku już o godzinie 22. Na tę porę start przygotowanych atrakcji zaplanowała Galeria El. Galeria - jeszcze kilka dni temu miejsce remontu - w sobotę zaprezentowała się gościom w doskonałej formie, prawie bez śladu prac budowlanych. Sobotnia Noc Muzeów to pierwsza, po wielomiesięcznych pracach modernizacyjnych, impreza w Galerii El. Stąd może tak wielkie zainteresowanie elblążan, którzy licznie przybyli na świetlno - dźwiękową prezentację.By zdobyć bilet wstępu do Galerii, trzeba było odczekać nawet do kilkunastu minut w długim ogonku.
Sobotnie spotkanie w Galerii El to jeszcze jedno otwarcie. Nocni goście jako pierwsi mogli odwiedzić nieczynne od prawie dwudziestu lat prezbiterium. Tam została zaprezentowana świetlna instalacja autorstwa Sławomira Brzoski. Daniem głównym jednak był performance świetlno- muzyczny, który specjalnie dla wnętrza elbląskiej Galerii przygotowali Kurt Laurenz Theinert - artysta światła oraz Krzysztof Topolski aka Arszyn - kompozytor tworzący instalacje dźwiękowe i interaktywne. Panowie "zalali" wnętrze Galerii światłem oraz niepokojącą, zmieniającą natężenie i klimat muzyką, idealnie zgraną z geometrycznymi obrazami opływającymi mury średniowiecznego kościoła.
W tegorocznej edycji tego wydarzenia uczestniczyło około 120 miast. Wśród nich nie zabrakło Elbląga. Sobotniego wieczoru elbląska starówka ożyła, przyciągając mieszkańców, którzy na co dzień nieczęsto tu zaglądają. I choć Noc Muzeów wystartowała już po dobranocce, to wśród uczestników nie zabrakło dzieciaków.
Skarby przeszłości
Tegoroczna odsłona Nocy Muzeów w elbląskim muzeum upłynęła pod hasłem "Dotknij przeszłości". Z historią można było zapoznać się choćby na muzealnym dziedzińcu, gdzie obok rekonstrukcji domu Wikingów z Truso znajduje się replika łodzi wiosłowo-żaglowej z X wieku, zwanej łodzią św. Wojciecha. W wikińskiej chacie całe rodziny mogły oddać się zabawom plastycznym, zaś sala edukacyjna zmieniła się tego wieczoru w salon wyjątkowych, bo historycznych gier. By jeszcze intensywniej poczuć klimat przeszłości, muzeum przygotowało historyczne stroje, w które chętnie przebierali się głównie najmłodsi goście. Tu i ówdzie w budynkach muzeum można było spotkać się z żywą historią. Tak jak prezentowała to choćby tkaczka, która w czasie nocy dziergała na krosnach z epoki wielobarwny kilim.
Podczas imprezy Muzeum zaprezentowało swój flagowy program edukacyjny"Skrzynie tajemnic", które uczniom przybliżają przeszłość.
Historia, choć zdecydowanie bliższa niż średniowieczna wpisuje się również w aktualnie prezentowaną w Muzeum wystawę „Klasyka designu”. To kolekcja najpopularniejszych, najsławniejszych siedzisk, które od lat są niezmiennymi obiektami pożądania znawców designu.
Kolejka po sztukę
Impreza w muzeum - wbrew nazwie - zakończyła się w tym roku już o godzinie 22. Na tę porę start przygotowanych atrakcji zaplanowała Galeria El. Galeria - jeszcze kilka dni temu miejsce remontu - w sobotę zaprezentowała się gościom w doskonałej formie, prawie bez śladu prac budowlanych. Sobotnia Noc Muzeów to pierwsza, po wielomiesięcznych pracach modernizacyjnych, impreza w Galerii El. Stąd może tak wielkie zainteresowanie elblążan, którzy licznie przybyli na świetlno - dźwiękową prezentację.By zdobyć bilet wstępu do Galerii, trzeba było odczekać nawet do kilkunastu minut w długim ogonku.
Sobotnie spotkanie w Galerii El to jeszcze jedno otwarcie. Nocni goście jako pierwsi mogli odwiedzić nieczynne od prawie dwudziestu lat prezbiterium. Tam została zaprezentowana świetlna instalacja autorstwa Sławomira Brzoski. Daniem głównym jednak był performance świetlno- muzyczny, który specjalnie dla wnętrza elbląskiej Galerii przygotowali Kurt Laurenz Theinert - artysta światła oraz Krzysztof Topolski aka Arszyn - kompozytor tworzący instalacje dźwiękowe i interaktywne. Panowie "zalali" wnętrze Galerii światłem oraz niepokojącą, zmieniającą natężenie i klimat muzyką, idealnie zgraną z geometrycznymi obrazami opływającymi mury średniowiecznego kościoła.
kos