UWAGA!

----

Święto jazzu rozpoczęte

 Elbląg, Wojciech Karolak i jego Hammond
Wojciech Karolak i jego Hammond (fot. AD)

Jeden nazywany jest polskim Tomem Waitsem, choć on sam tak nie myśli, albo najbardziej prawdziwym głosem na polskiej scenie muzycznej. Drugi w Elblągu już występował – „z Krzysiem Komedą, kiedy jeszcze grał na saksofonie” albo z Janem Ptaszynem Wróblewskim. Pierwszy dzień Jazzbląga należał do Marka Dyjaka i Wojciecha Karolaka. Zobacz więcej zdjęć.

Charyzmatyczny, o głosie, który „charczy na sercu”, bezkompromisowy, po prostu prawdziwy. Śpiewa, a raczej wdziera się w umysł i pozwala pomyśleć, że w tym całym bałaganie nie jesteśmy sami. Marek Dyjak na jazzblągowej scenie pojawił się po raz pierwszy, ale nie był to jego pierwszy występ w Elblągu. Ostatnio zagrał tutaj dwa lata temu, również z Jerzym Małkiem, z którym zna się od lat i z którym od lat gra. Ten ostatni jest również dyrektorem artystycznym trzeciej edycji Jazzbląga, pochodzi z Elbląga, komponuje, aranżuje i rzecz jasna gra.
       Po nich przyszedł czas na Wojciecha Karolaka, pochodzącego z Krakowa saksofonistę, pianistę oraz organistę, kompozytora i aranżera.
       - Muszę wspomnieć z ogromną przyjemnością, że w początkach swojej działalności muzycznej często grywałem w Elblągu, w Zamechu z Ptaszynem [Janem Ptaszynem Wróblewskim – red.] czy z Krzysiem Komedą, kiedy jeszcze grałem na saksofonie – mówił Wojciech Karolak, który przy okazji opowiedział, jak to z tą zamianą na fortepian było. – Na początku lat 60. w Krakowie otwarto klub jazzowy Pod Jaszczurami. Nie było jeszcze rock and rolla, nie było żadnych zespołów rockowych i młodzież tańczyła do jazzu. Co wieczór przez trzy lata grałem z Andrzejem Kurylewiczem, wtedy jeszcze na saksofonie. Ale Kurylewicz strasznie nie chciał, żebym grał na saksofonie, bo potrzebował, żebym ja grał na fortepianie, a on z kolei grał na trąbce. W końcu po dwóch lat syn woźnego Piwnicy pod Baranami i kupił ode mnie ten saksofon. Ja bardzo chciałem grać na saksofonie, ale życie się tak ułożyło, że po prostu nie dało się.
       A po koncertach przyszedł czas na jam session, na których zagrać mogą również i ci, którzy nie są zawodowymi muzykami. Pokoncertowe granie będzie odbywało się  w Klubie Krypta.
 
A już dziś (18 lipca) dla publiczności w Galerii El zagra  Piotr Wyleżoł Trio feat. Stephen Riley oraz Urszula Dudziak Superband. Początek o godz. 19.
      

       Sobota, 19 lipca, godz. 18
       Marcin Gawdzis Quintet
       Beata Przybytek
       Janusz Muniak & Friends
      
       niedziela, 20 lipca, godz. 13
       Mała Akademia Jazzu - Dixie Company (wstęp wolny)
      
      
Patronem medialnym festiwalu Jazzbląg jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

      
mw

Najnowsze artykuły w dziale Kultura

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • a nie o 19.00 dzisiaj?
  • no i bardzo ładnie jest; -)
  • Dobrze, że prezydentowi Wilkowi nie udało się jednak zlikwidować festiwalu, choć niewiele brakowało i robiony był za niewielkie pieniadze, ale za to nikt z prezydentów, nawet ten od kultury się nie pojawiło. Ale i bez nich to świetna impreza, która, jak widać gromadzi komplety na widowni, choć na co dzień nie wszyscy są amatorami jazzu, ale może powoli się przekonają. Przyszłoroczny powinien być przygotowywany odrobinę spokojniej i w całym mieście, od Bażanciarni, poprzez piękną salę w Hotelu Elbląg, Mjazzgę, do Galerii EL, i więcej elblążan, Trójmiasta i coś z niedalekiej zagranicy, Niemcy, Skandynawia, bBałoruś, Litwa, i bedzie super.
  • do poprzednika > co właściwie miałeś na myśli, szczególnie na początku i na końcu swego wywodu ? Marzy Ci się mniej prezydenta Wilka, a więcej Białorusinów ?
  • Starocie i uwiądy muzyczne. Brak tej muzyce siły wyrazu.
  • piszę nieskladnie, bo 3 dni nie spałem, oczywiście mniej, albo w ogóle, od listopada obecnego prezydenta, a końcówka to wykonawcy, artyści jazzowi, jakich można zaprosić, gdy nie ma się funduszy, a srodek, to koncepcja, by przez te 3 dni całe miasto tętniło muzyką, nie tylko Galeria.
  • ależ agresywny jesteś, MELOMANIE. .. po co to????
  • Dziękuję za nagłosnienie bez zarzutu na pierwszym koncercie!!! W Galerii El mało kiedy takie jest. A sam koncert Dyjaka. .. jak zwykle gęsia skórka i emocje. Świetne!
Reklama