UWAGA!

----

Wielka wyprzedaż w bibliotece

 Elbląg, Przez pięć godzin kiermasz książek odwiedziło około półtora tysiąca osób
Przez pięć godzin kiermasz książek odwiedziło około półtora tysiąca osób (fot. Anna Dembińska)

Powieści, poradniki, encyklopedie, leksykony..., a każdy tytuł za symboliczną złotówkę. Wbrew pozorom to nie chwyt reklamowy. W Bibliotece Elbląskiej można było szybko uzupełnić domowe księgozbiory, nie wydając przy tym fortuny. Kiermasz odwiedziło aż półtora tysiąca osób! Zobacz zdjęcia.

Na taką okazję czytelnicy czekali cały rok. Dziś (22 sierpnia) Biblioteka Elbląska zamieniła się w wielki antykwariat. W sali „U świętego Ducha” znalazło się blisko 4 tysiące książek - począwszy od literatury pięknej, poprzez komiksy i bajki dla dzieci, kończąc na encyklopediach, słownikach i leksykonach. Wszystkie woluminy, które można było kupić na kiermaszu, pochodzą z wycofanych zbiorów bibliotecznych. - Niektóre z tych książek stały na półkach 22 lata. Nikt ich nie brał do rąk, ale to nie znaczy, że są niepotrzebne - mówi Aleksandra Buła z Działu Komunikacji Społecznej Biblioteki Elbląskiej. - Może się okazać, że ktoś sobie taką książkę przygarnie i jeszcze będzie z niej korzystał.
      
       Książki jak świeże bułeczki
       Tegoroczna, druga już, edycja kiermaszu cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Zaledwie kilka minut po godzinie 10 trudno było się przecisnąć przez tłum elblążan zgromadzonych w bibliotece. Stoły dźwigające książki o konkretnej tematyce, przyciągały poszukiwaczy najbardziej interesujących tytułów. Niemal każdy czytelnik opuszczał bibliotekę z torbą pełną książek.
       - Nie wypatrywałem konkretnych tytułów. Szukałem tego, co mam w głowie, a czego nie mam w swojej bibliotece – mówi pan Julian, który wybrał sobie około 25 tytułów. –. Interesowały mnie głównie książki historyczne, ale również beletrystyka i tacy autorzy jak Márquez, Hemingway. Przypadkowo trafił mi się też komiks z dzieciństwa, więc go wziąłem.
       Ci, którzy skompletowali własny zestaw książek, musieli zająć miejsce w długiej kolejce do kasy. Mimo wszystko warto było odstać swoje, bo każdy egzemplarz kosztował symboliczną złotówkę
      
       Rekordowy kiermasz
       W sumie przez salę „u św. Ducha” przewinęło się około 1,5 tys osób. - Przeważnie elblążanie kupowali więcej niż jedną książkę - mówi Aleksandra Buła. – Niektórzy wychodzili z biblioteki z całym stosem książek, ale do rekordzistów należy osoba, która kupiła ich aż 68.
       W ręce elblążan trafiło w sumie ponad 3,5 tysiąca książek, to o sto procent więcej niż rok temu. Pieniądze z ich sprzedaży zostaną przeznaczone na zakup nowych tytułów do Biblioteki Elbląskiej.
      

Najnowsze artykuły w dziale Kultura

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Smród, tłok i gwar! Niestety niezbyt przyjmna forma zakupu ale za 1 zł to zlecieli się. .. wole już kupić drożej w siec ale spokojniej. Może potem było luźniej ale o 10 to jak w markecie na wyprzedaży bananów; ) echh kóltóra :)
  • a potem na a. llegro; )
  • Biblioteki właśnie są po to by tam leżały książki - pomylenie z poplątaniem, może w ogóle je niedługo zlikwidują, bo utrzymanie ludzi, budynków to duży koszt dla Państwa !
  • Fajna sprawa z tym kiermaszem ale co racja to racja. Sposób ich nabycia, wyszukania to w xxi wieku jakaś pomyłka. Na trzecią edycję poprosże o spis książek, na pewno jest. Będzie wiadomo czy jest sens się bić i przepychać ale je kupić, a tak to szukanie, jak igły w stogu. .. a hałasy!!! szok! Od lat kupuję w sieci, spokojnie, cicho, a tutaj nagle ZONK! Powrót do lat 90 heheh ouuuu jeeeeaaa; ) never again. Antykwariat? Wariat to na pewno był! W klimatycznych nastrojowych antykwariatach nie ma takiego tłoku i za to je cenię, a nie bibliotekowy market :) Brak wentylacji na sali.
  • Znajomy kupił 30 książek i już na Allegro wystawił hehe jedna za 10 zł
  • włąsnie dlatego tyle brali - 68 razy 10 zł :) a kupił za 1 zł hehe to jest inwestycja; )
  • Czytając poniższe komentarze, można dojść do smutnego wniosku, że dla elblążan nic nie warto organizować - po prostu nic :-( Dziwne, bo będąc na miejscu miałem wrażenie, że jest całkiem sympatycznie. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    18
    5
    Łukasz23(2014-08-23)
  • To smutne, że Biblioteki pozbywają się książek i brak tam aktualnie wydawanych książek nawet tych elbląskich nie mówiąc już o tym, że tam na dole kiedyś w gablocie można było je zobaczyć /aktualnie wydawane/ i zakupić.
  • człowieku tutaj się myliś bo akurat ksiażki elblaskich autorów to są, wystarczy sprawdzić w systemie po tytule, nazwisku. Weź nie rób fałsyzwego szumu. Może nie ma nowości z polski i ze świata ale to inny problem; ) elbląskie są! nie buracz!
  • teraz są, przynajmniej ostatnio były w gablocie za szybką obok wejścia przy ochronie. Elbląskie ksiażki na sprzedaż, pełno ich było, a reszta do wypożyczenia. Więc z któregp dziesięciolecia elbląga jestes? Emeryt? Dawno cię tam nie było.
  • jaki spokój jaka cisza to nie księgarnia tylko kiermasz. .. .poszukasz może znajdziesz coś ciekawego jak na jarmarku staroci. .. oj ludzi ludzie
  • A ja - emeryt się cieszę z tej inicjatywy, bo na coraz droższe książki w księgarniach mnie nie stać. Duże brawa, choć rzeczywiście w przyszłej podobnej imprezie warto przemyśleć, aby było więcej niż jedna kasa. I uwaga ogólna - w mediach trąbią alarmistycznie, że tradycyjna książka się kończy. Tymczasem na wyprzedaży tłumy - zatem nie jest tak źle. Książka trzyma się dobrze, a ilość młodych na sali świadczy o tym, że i dla nich tradycyjna postać książki jest nadal atrakcyjna
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7
    1
    Bibliofil(2014-08-24)
Reklama