Niedziela 23-09-2018, imieniny Bogusława, Tekli. Pierwszy dzień jesieni
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Plaga mistrzów Plaga mistrzów

Z pokoju zagadek wprost na Żuławy

 
Elbląg, Z pokoju zagadek wprost na Żuławy Pokój przesłuchań kryje wiele tajemnic (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Przesłuchanie w Urzędzie Bezpieczeństwa?! Zaraz zadzwoni telefon. „Dryń, dryń” – w słuchawce słychać pierwszą podpowiedź. Szukaj klucza i drzwi, do których pasuje. Chcesz się wydostać z pokoju? Musisz być uważny i szybki. Taką przygodę już niebawem będzie można przeżyć w Muzeum Archeologiczno - Historycznym w Elblągu, gdzie uruchomiony zostanie escape room. A to nie jedyna atrakcja, jaką muzealnicy przygotowują dla odwiedzających. Zobacz fotoreportaż.

W elbląskim muzeum dobiega końca generalny remont i modernizacja budynku gimnazjum, ale i skrzydła południowego. Zeszliśmy już do podziemia, by usiąść w szkolnej ławie i „dotknąć” historii w wirtualnej rzeczywistości. Tym razem przetestowaliśmy escape room, który jesienią otworzy się dla zwiedzających. W skrzydle południowym (podziemia przy dziedzińcu muzealnym) na ścianie złowieszczy plakat: „Strzeż się amerykańskiego imperializmu”. Wchodzimy...
     Escape room to gra przeniesiona z popularnej zabawy online do świata rzeczywistego. Gracz zostaje osobiście wrzucony w wir wydarzeń i sam musi rozwikłać zagadki, by wydostać się z pokoju.
     - Musimy tu coś znaleźć – wyjaśnia tajemniczo Mirosław Marcinkowski z Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu. - Zaraz zadzwoni telefon i będzie można wysłuchać pierwszej podpowiedzi. Trzeba znaleźć klucz i klamkę, by przejść dalej (podpowiadamy: przejście do następnego pomieszczenia ukryte jest w szafie). Dalej, należy podłączyć kabelki, by zapaliła się lampa. W kolejnym pomieszczeniu czekają skrzynie, w kącie siedzi szkielet, a z radia płynie przebój Jana Kiepury „Brunetki, blondynki - ja wszystkie was dziewczynki...”. To też jest wskazówka.
     - Zasady gry mogą być modyfikowane, by odwiedzający nie podpowiadali rozwiązań kolejnej grupie – zastrzega Mirosław Marcinkowski.
     Pozostając w podziemiach wchodzimy na teren pracy archeologów. To kolejna wystawa – tym razem dotycząca historii ukrytej w ziemi.
     - Jej celem jest pokazanie, jak pracują i co dokładnie robią archeolodzy - wyjaśnia nasz przewodnik. - Na ekranie będzie emitowany film z lat 80. XX w. z elbląskich wykopalisk. We wrześniu będziemy układać tu różne przedmioty wydobyte z ziemi.
     Podążamy przez wykopaliska na starówce. Jest więc i drewniana ulica, fragment drewnianego domu i latryna. W dużych, oszklonych skrzyniach eksponowane będą duże ilości zabytków we fragmentach.
     - Mamy w swoich zbiorach nie tylko te ładne znaleziska. Są też i „masówki”, czyli skorupy, kości zwierzęce, pozostałości drewna. Wykopuje się ogromne ilości takich przedmiotów – wyjaśnia Mirosław Marcinkowski.
     Interesująco prezentuje się też nowa wystawa w budynku Gimnazjum związana z Żuławami. Już od progu pachnie ziemią.
     - Bo wchodzimy na żuławskie pole – mówi nasz przewodnik. - Prezentujemy tu krótkie, tekstowe informacje o tym, czym są Żuławy, dalej przechodzimy przez cmentarz, aż do domu żuławskiego. Towarzyszą nam obrazy z przedwojennych filmów nakręconych na tych terenach.

  O żuławskim domu opowiada Mirosław Marcinkowski (fot. Michał Skroboszewski) O żuławskim domu opowiada Mirosław Marcinkowski (fot. Michał Skroboszewski)

Wchodzimy do zrekonstruowanego żuławskiego domu.
     - To trochę co innego niż gdziekolwiek indziej w Polsce – zapewnia Mirosław Marcinkowski. - Można zobaczyć, czym była tzw. ciemna kuchnia [z oknem, które wychodziło na izbę – red.]. To centralne pomieszczenie w domu. Tu się przygotowywało posiłki i paliło w piecu.
     Dalej są izby mieszkalne, wyposażone w oryginalne meble z Żuław, które elbląskie muzeum ma w swoich zbiorach. Jest i piękny, kaflowy piec z 1798 r. - częściowo zrekonstruowany. Ozdobiony kaflami z bardzo charakterystycznym ornamentem tzw. wiązanki kwiatów przewiązanej wstążką.
     - Gospodarze na Żuławach byli bardzo bogaci – zauważa Mirosław Marcinkowski. - Wystrój ich domów praktycznie nie różnił się od kamienic mieszczańskich.
     Muzeum szykuje więcej atrakcji dla mieszkańców i turystów. To miejsce, które z pewnością należy polecać gościom, a gospodarzom nie wypada go nie znać.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Ręcznik z haftem
POLO z HAFTEM
Polar z haftem
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki