UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Zostańmy w domu: Do opery i w kosmos (odc. 13)

 
Elbląg, arch. portel.pl
arch. portel.pl

Wtorek, czas więc na wtorkowe Zostańmy w domu. Gdy pobyt w czterech ścianach zaczyna nieco przytłaczać, to nie pozostaje nam nic innego, jak temu przeciwdziałać!

Dzisiaj odwiedzimy operę, oczywiście w wersji online. Oprócz tego propozycja serialowa, tym razem bierzemy na tapetę animację Final Space. Na koniec książka: „Wszystko zależy od przyimka”. Do dzieła!

 

Scena na ekranie, foyer w przedpokoju

Na łamach portElu w minionych dniach niejednokrotnie wspominaliśmy, że wiele instytucji kulturalnych szuka sposobów, by w dobie pandemii wciąż realizować swoje zadania. W związku z tym Opera Bałtycka w Gdańsku na swoim profilu na Facebooku przygotowała ciekawe zestawienie stron internetowych, na których można obejrzeć operę w wydaniu… online: „Jeśli możesz, zostań w… operze, tyle że z domu. Widownie wcale nie opustoszały, tylko przeniosły się gdzie indziej – do świata streamów i archiwaliów, które jakością dźwięku i obrazu oraz prędkością transferu przewyższają oczekiwania. Nie poczujemy „tej” atmosfery, nie spotkamy w foyer solistów i realizatorów, ale za to premiera jest codziennie – w salonie, w kuchni, bezpłatnie. W czasie zawieszonych spektakli zapraszamy naszych widzów do uczestnictwa w świecie opery online. Poniżej zebraliśmy kilka adresów, które wam to ułatwią” - piszą organizatorzy inicjatywy.

Jeśli więc marzyło nam się kiedykolwiek odwiedzić operę w Nowym Jorku, w Wiedniu czy gdziekolwiek indziej, to może warto spróbować to zrobić teraz, za pośrednictwem łącza internetowego? Może to tylko namiastka, może w czterech ścianach trudniej jest się przenieść w inny muzyczny świat, ale jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma.

 

Kosmos ostateczny

Dzisiejszą propozycję serialową znajdziemy w bazie Netflixa. Final Space to animacja przeznaczona dla widza powyżej 13 roku życia i jak można się domyślić z tytułu, jest to produkcja science fiction. O czym dokładnie jest ten serial?

Żeby nie zdradzać zanadto fabuły, powiedzmy tylko o punkcie wyjścia historii: astronauta Gary Goodspeed kończy odbywanie swojego wyroku w kosmosie. Spotyka tajemniczego obcego, który choć wydaje się sympatycznym, niegroźnym stworzeniem, to jednak skrywa pewną tajemnicę. W serialu szybko poznajemy też inne postaci, z którymi splatają się losy głównego bohatera, choćby Quinn, jego nieodwzajemnioną miłość, czy Avocato, przyjaciela i towarzysza kosmicznych podróży. Są oczywiście łowcy nagród, tajemnicze obce rasy czy złowrogi przeciwnik, Lord Przywódca. Jest też świetna kreska, cudowna muzyka czy angażujące widza relacje między postaciami, dla których scenarzyści przygotowali wiele wspólnych przygód, oczywiście z ratowaniem świata w tle (czy może być inaczej?).

Czy Final Space to wybitna produkcja? Na tę chwilę nazwałbym ją po prostu dobrą rozrywką na wieczór, ale historia ma potencjał, który sprawia, że chce się czekać na więcej. Mnie osobiście bawi szczególnie jedna z postaci drugoplanowych, sześciooki kosmita Tribore, który jest po prostu… Pozostańmy przy „oryginalny i nieprzewidywalny”, by nie zdradzać zbyt wiele.

Final Space ma póki co 2 sezony, na które składają się łącznie 23 odcinki.

 

Przyimek jest kluczowy

Dzisiejsze zestawienie kończymy książką - rozmową „Wszystko zależy od przyimka”, którą Jerzy Sosnowski przeprowadził z trzema profesorami: Jerzy Bralczyk, Jan Miodek i Andrzej Markowski w sposób przystępny, ciekawy i zabawny opowiadają w niej o współczesnym języku polskim.

„… moi znakomici rozmówcy sugerują w tej książce, że mówienie powinno być naturalne; rozwijanie świadomości, jak różnorodne warianty otwiera przed nami polszczyzna, przypomina raczej trening, przygotowanie do meczu – lecz gdy otwierasz usta, wówczas jakbyś słyszał gwizdek sędziego i grasz, a nie dumasz w rogu boiska nad możliwościami taktycznymi” – pisze we wstępie do rozmowy z językoznawcami Jerzy Sosnowski. O czym więc jest sama rozmowa? Profesorowie dyskutują o etykiecie, wulgaryzmach, języku reklamy i wielu innych tematach. Książka może zainteresować nie tylko osoby zajmujące się szerzej językiem ojczystym, ale może stanowić wartościową, pełną ciekawostek i odprężającą lekturę dla każdego. Wydawnictwo Biblioteki Gazety Wyborczej jest dostępne także jako e-book, więc pozostaje tylko siąść, czytać, niejednokrotnie się uśmiechnąć, a często także dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy od wybitnych znawców tematu.

 

Tomasz Bil
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama