Oj przerabialim już ten temat milion razy :) I tak ostatnio mniej " profesjonalistów" tu się pojawia. Oni teraz mają swoje kółku na którym onanizują się swoimi pracami. .. Przegięłam? Myślę, że tak. Ale już taki mój urok. Co do Piekarczyka. Nie jestem entuzjastą form z kupy. .. brązu. Brzydki jest i tyle. Bez urazy dla autora tego. .. wytworu.
bardzo istotna sprawa. Widzisz Almera - faceci już tak mają. Im większe tym lepsze;p Tylko nie wiem czy taka puszka wielka na brzuchu imponuje Panią bo w większości one i tak się na tym nie znają;) Niektórzy kupują grip tylko po to by aparat zdawał się większy i bardziej profesjonalny. ;)
ja osobiście nie przepadam za tym zjawiskiem. Toleruję to w nielicznych pracach. W tej trąci kiczem i młodzieńczą zabawą suwakami;) a Pani nie wygląda jak by szła tylko jak by stała na jednej nodze na schodku. Chociaż może to i Pan. Dziś diabeł wie. , . .
Fotka fajna. Czytając tytuł przypomniał mi się tekst, który usłyszałam w telewizji kilka dni temu. " mamy do zrobienia mini jopik". poległam ze śmiechu. Wracając do zdjęcia - częściej spotykam określenie " backstage". Tak na marginesie - luźna myśl. Zdjęcie fajne ale chyba brakuje mi tutaj autora w tle. .. .
Tłumaczyć prace trzeba tylko w dwóch przypadkach. Kiedy odbiorcami są wieśniaki z widłami;) ( przepraszam tak mi się wymsknęło ) lub kiedy praca jest beznadzieja i sama nie potrafi się obronić. Tutaj nie trzeba nić mówić. Praca jest świetna a odbiorców się nie wybiera;p Pozdrawiam.
Fotka marca 2015
Fotka marca 2015
Fotka marca 2015
Fotka marca 2015
Fotka marca 2015
Fotka marca 2015 - poczekalnia
Fotka marca 2015
Fotka marca 2015 - poczekalnia
Fotka marca 2015 - poczekalnia
Fotka marca 2015 - poczekalnia
Fotka marca 2015
Fotka marca 2015
Fotka marca 2015
Fotka marca 2015
Fotka marca 2015
Fotka marca 2015
Fotka marca 2015 - poczekalnia
Fotka marca 2015
Fotka marca 2015
Fotka marca 2015