UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Bez punktów w Łęcznej

 
Elbląg, Olimpia przegrała w Łęcznej z tamtejszym Górnikiem
Olimpia przegrała w Łęcznej z tamtejszym Górnikiem (fot. Michał Skroboszewski, arch. portEl.pl)

Nie udało się żółto-biało-niebieskim zdobyć chociaż punktu w Łęcznej. Walczący o awans na zaplecze ekstraklasy Górnik pokonał Olimpię 1:0. Bohaterem Olimpijczyków mógł być Sebastian Milanowski, który trafił w słupek.

Duże doświadczenie w obronie i małe w ataku. Tak wyglądała dziś (5 lipca) pierwsza połowa meczu Górnika Łęczna z Olimpią Elbląg. Zespół z Lubelszczyzny gra o bezpośredni awans na zaplecze ekstraklasy i był naturalnym faworytem tego starcia.

Łukasz Kowalski i Dariusz Kaczmarczyk, trenerzy Olimpii nie eksperymentowali w składzie: postawili na doświadczonych obrońców, a młodzież miała z przodu zdobywać doświadczenie i szukać swoich szans. I, niestety, widać było brak doświadczonego piłkarza Olimpii w środkowej strefie boiska. Zawodnika, który potrafiłby dowodzić akcjami zaczepnymi elblążan. Elbląskiej młodzieży nie można odmówić zaangażowania i ambicji.

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem było wiadomo, że kluczem do zdobycia punktów przez żółto-biało-niebieskich będzie obrona. Przez niemal całą pierwszą część spotkania Olimpijczykom udawało się zachować bezbramkowy remis, który mógł dać punkt. Gospodarze mieli problemy w ataku pozycyjnym, a na każdą stratę piłki czekali pomocnicy gotowi rozpocząć kontrę. Z groźniejszych akcji gospodarzy warto wymienić Dominika Lewandowskiego z 14. minuty. Strzał pomocnika gospodarze na szczęście dla Olimpii był minimalnie niecelny. W 43. minucie efektowną przewrotką popisał się Paweł Wojciechowski. Strzegący bramki Olimpii Paweł Rutkowski pewnie złapał piłkę. I kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, Igor Korczakowski znalazł sobie trochę miejsca i silnym strzałem z dystansu wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.

W drugiej połowie Olimpijczycy zaczęli grać odważniej. I przełożyło się to na groźniejsze sytuacje pod bramką Adriana Kostrzewskiego (byłego bramkarza Concordii Elbląg). W 50. minucie na bramkę gospodarzy główkował Jakub Branecki, kilka minut później niecelnie strzelał Dawid Jabłoński. Najbliżej szczęścia był wprowadzony po przerwie Sebastian Milanowski, piłka po jego strzale odbiła się od słupka. Końcówce spotkania z dystansu uderzał Klaudiusz Krasa, ale bramkarz gospodarzy zdołał obronić strzał elbląskiego pomocnika.

Górnik najlepsze sytuacje do podwyższenia wyniku miał w końcówce spotkania: strzał Karola Turka obronił Paweł Rutkowski. Chwilę przed ostatnim gwizdkiem gola do szatni mógł strzelić Marcin Stromecki, jednak nie zdołał pokonać bramkarza gości.

Kolejny mecz Olimpia rozegra w sobotę. W Elblągu podejmie Skrę Częstochowa.

 

Górnik Łęczna – Olimpia Elbląg (1:0)

Bramki: 1:0 – Korczakowski (45 +1)

 

Olimpia: Rutkowski – Kiełtyka, Lewandowski, Wenger, Sedlewski, Jabłoński (75' Morys), Bednarski, Krasa, Filipczyk (82' Wierzba), Bucio (69' Milanowski), Branecki (65' Kordykiewicz)

 

Zobacz tabelę II ligi

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
  • Poważnie ta kopanina była w tv :D jak zwykle tylko nasz "bramkarz"dawał radę:D
  • Bramkarz zasłużył na premię od przewielebnego.
  • Na bramce mamy firanki, a szkoda bo Leczna pokazala ze to ogorki i mogla nawet przegrac z dzieciakami. Gdyby stary sklad pozostal to byloby zwyciestwo i walka o awans ale wiadomo jaka jest polityka grubego i prezydenta
  • Młodzież, młodzież ogrywajmy młodzież, brawo pan ksiądz, brawo trener, brawo młodzież. Jak tak dalej pójdzie już nie długo Olimpia zacznie wygrywać, w III lub w IV lidze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    29
    8
    Pijak_z_prostej(2020-07-05)
  • Chrześcijanin tańczy tańczy tańczy tańczy.
  • Bramkarz zrobił co trzeba, ksiądz prezes zadowolony.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    26
    2
    Stary pijak(2020-07-05)
  • Bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Młodzieżowcy pokazują, że warto było dać im szanse. Na tym trzeba budować przyszłość ZKS OLIMPIA ELBLĄG. To dobre chłopaki i będziemy z nich dumni. Zaraz po niektórych przyjadą bo nie żle się wypromują jeszcze przez te 4 mecze.
  • Brawo za walkę. Obrany kurs na młodzież jeżeli wypali. Jak zaznaczali komentatorzy Iwański z Sokołowskim. To najbardziej odważny kierunek klubu w Polsce na szczeblu centralnym. Nie zasłużyliscie na przegraną. Komentatorzy dobrze zauważyli że ci chłopcy są w stanie pokroić się za Olimpię. Jeszcze raz brawo. Niech przyszli sponsorzy i władze miasta patrzą i podziwiają.
  • Od momentu zwolnienia Noconia, specjalnego pikowania w dół tabeli nie widać. Był super fachowcem, jednego składu, jednej zmiany. To skoro ta młodzież taka słaba, to czemu nie dostaje batów po 5- 6 zero. Mamy kim walczyć tylko trzeba im dawać szansę i wzmocnić kilkoma doświadczonymi grafikami. Ilu młodym dał Nocoń szansę - taka zagadka.
  • @Hju - nie dostają batów bo grają ultradefesywnie i generalnie cała liga jest słaba
  • Z perspektywy czasu to bardzo dobra decyzja. Jestem ciekaw, kto Prezesa przeprosi. Ale szansa Milana. Wszyscy na mecz ze Skrą w sobotę. Dopingujemy młodych. Walczymy o baraże i o to aby Miasto zrobiło podgrzewaną murawę, aby mieli szanse chociaż o grę w barażach.
  • Ten mecz był do wygrania. Tylko jak wygrywać, gdy brakuje rozgrywającego w pomocy i napastnika ze stażem. Szkoda tych ambitnych chłopaków którzy na tle przeciwników wyglądali chwilami jak dzieci i jak dzieci odbijali sie od nich w starciu jeden na jeden. Zresztą co ja tu piszę, zaplanowany nie awans a teraz granie pod kase za system junior pro. Oby nie spadli. Tylko, że po co takie granie. Zjazd do IV ligi, a tam to już można nawet samymi juniorami i bez złudzeń i czarowania kibiców.
Reklama