UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Jacek Trzeciak: Jestem pełen optymizmu

 
Elbląg, Jacek Trzeciak, trener Olimpii Elbląg
Jacek Trzeciak, trener Olimpii Elbląg (fot. Michał Skroboszewski)

- Jesteśmy w stanie wydostać się ze strefy spadkowej. W mniej optymistycznym scenariuszu, gdybyśmy rundę skończyli „pod kreską”, będziemy mieli bardzo bliski kontakt z grupą drużyn wyżej - mówi Jacek Trzeciak, trener Olimpii Elbląg. Ze szkoleniowcem żółto-biało-niebieskich rozmawiamy o szansach Olimpii na utrzymanie się w II lidze.

- W 10 poprzednich meczach Olimpia strzeliła 9 bramek. W dwóch ostatnich spotkaniach – sześć goli i całkiem inna gra. Co się stało?

- Tu nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Drużyna czasami potrzebuje bata, czasami marchewki, a niekiedy po prostu sama od siebie robi, co do niej należy. Trudno przypisać mi całą zasługę za te dwa ostatnie mecze. Zespół potrzebował bodźca, być może ja jestem tym bodźcem, być może była to sytuacja „noża na gardle”, w jakiej znalazła się Olimpia. Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie. Od kiedy mam kontakt z chłopakami, to bardzo jestem zdziwiony, ze drużyna jest tak nisko w tabeli. Widzę zaangażowanie, chęć do ciężkiej pracy. Nie wiem, jak będzie dalej, ale jestem pełen optymizmu. Zwróciłem uwagę na takie drobiazgi jak radość po strzelonej bramce, kiedy do strzelca biegną wszyscy łącznie z ławką rezerwowych. To widać, że ta drużyna chce zwyciężać i to wystarczyło, żeby podjąć decyzję i przyjechać do Elbląga.

 

- Jaka jest  Pana wizja Olimpii?

- Teraz nie czas na wprowadzanie mojej wizji. Mamy bardzo mało czasu, mało meczów do rozegrania. Teraz chce wyzwolić z chłopaków jeszcze więcej dobrych cech, możliwie skutecznie „schować” słabości. To na chwilę obecną jest koniecznością, a nie na wprowadzanie mojej wizji, bo na to po prostu nie ma czasu. Na wprowadzenie wizji potrzeba czasu, my go nie mamy. To nie jest fabryka gwoździ, gdzie można kogoś przygotować do pracy na taśmie.

 

- W tym sezonie cały czas mamy z tyłu głowy, że rozgrywki mogą być w każdej chwili wstrzymane. I trudno przewidywać, czy będą spadki, czy nie. Dlatego najważniejsza sprawą jest możliwie szybkie wydostanie się ze strefy spadkowej.

- Nie możemy na to zwracać uwagi, ale musimy się z tym liczyć. Dlatego w każdym meczu musimy grac tak, jakby był to ostatni mecz. Tak jak Olimpia grała z Elaną Toruń w ostatnim meczu sezonu 2018/19. Remis oznacza dwóch rannych, stratę punktów. Do każdej sytuacji w obronie musimy podchodzić tak, jakby to była 90 minuta i kolejnej szansy na naprawienie błędów nie będzie. Każda sytuacja, jaką stworzymy sobie pod bramką przeciwnika, musi być rozegrana tak jak w tamtym meczu z Elaną. Tak jakby kolejnej szansy nie było. To przekazuję chłopakom.

 

- W Olimpii jest stosunkowo dużo młodzieży – zawodników, którzy dopiero zaczynają zdobywać doświadczenie w II lidze. Jak trener do nich podchodzi?

- To jest naturalna rzecz, młodzież też się musi ogrywać. Ale teraz musimy się skupić, żeby wyciągnąć drużynę ze strefy spadkowej. To jest w tej chwili najważniejsze. Ale liczę na tych chłopaków, bo drzemie w nich potencjał. Natomiast, i nie ma co tego ukrywać, jest brak ogrania. Są mecze, gdzie ci chłopcy pokazują się z bardzo dobrej strony, a są i takie, gdzie wychodzą bardzo nonszalancko. Musimy pracować nad pewnymi aspektami np. odpowiedzialnością za piłkę, gdzie u tych młodych piłkarzy jest  z tym różnie. Oni przychodzą z niższych lig, z juniorów, gdzie strata piłki zwykle nie kończyły się źle. Tutaj jest odwrotnie. Nonszalancja przed swoją bramką i strata piłki kończy się stratą gola.

 

- Czy coś trenera w Olimpii zaskoczyło?

- Z mojego punktu widzenia pozytywy. Bardzo fajne warunki, jeżeli chodzi o przeprowadzanie treningów. Nie muszę się martwić o boisko, o sprzęt sportowy, bo to po prostu jest. Mogę się skupić na przygotowaniu takiej jednostki treningowej, która akurat jest potrzebna i wynika z planu treningowego. Drugim pozytywem jest to, że wielu ludzi w klubie jest związanych z miastem i z regionem. To znaczy, że oni dla klubu, drużyny zrobią wszystko, bo są z nim związani. Znają się z kibicami, z ludźmi, funkcjonują w tym środowisku długo. Dla trenera jest bardzo ważne, jak kilkadziesiąt procent zawodników jest związanych z regionem. Oni będą walczyć, gryźć trawę, bo chcą tu zostać, chcą, żeby drużyna funkcjonowała w II lidze.

 

- Uzupełnienia, wzmocnienia, transfery w przerwie zimowej. Jak się trener zapatruje na ten temat?

- Zdecydowanie za wcześnie, żeby o tym dziś mówić. Na razie skupiamy się na tych chłopakach, którzy są. Nie ukrywam, że w klubie rozmowa na ten temat już była. Jeżeli jednak chodzi o jakiekolwiek decyzje, to będą one zapadały po zakończeniu rundy. Jeżeli takie decyzje miałyby zapaść, bo na dziś sprawa jest otwarta. Nie chcę powiedzieć, że będziemy ściągać pięciu zawodników. Piłkarzy mamy dobrych, ogranych i być może nie będzie takiej potrzeby.

 

- Na co stać Olimpię?

- Żeby poznać piłkarzy, potrzebuję trochę czasu. Układam sobie profil każdego zawodnika, to później pomaga w pracy indywidualnej. Po tym dwóch meczach i treningach, które już się odbyły, uważam, że jesteśmy w stanie wydostać się ze strefy spadkowej. W mniej optymistycznym scenariuszu, gdybyśmy rundę skończyli „pod kreską”, będziemy mieli bardzo bliski kontakt z grupą drużyn wyżej.

 

- Dziękuję za rozmowę

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

rozmawiał Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

  • Dobrego trenera poznamy po tym, że z kolektywu który zastaje przychodzac, zrobi sprawnie działająca maszynę do zdobywania punktów. Taki trener nie potrzebuję transferów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    27
    4
    Stefan Batory(2020-11-11)
  • a ja jestem pełna sp. .. .y
  • Dobrze, dobrze, - trenowac Olimpia musi sie wykaraskac z tych opaĺow. Na dzisiej szanse sa 50 % na 50% jesli chodzi o utrzymanie, a jak bedzie. ?. .czas pokaze !!
  • @Halyna. - Stoj Halina
  • no to poczekaj do pierwszego. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    2
    siesta777(2020-11-11)
  • Wolałbym rywalizację z Olsztynem niż z Concordią. .. 3mam kciuki Trenerze!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    22
    1
    Mieszkaniecokolicy(2020-11-11)
  • Prestidigitator? Ale i tak III ligowe derby elbląskie. .. tuż, tuż
  • Nowy trener w bardzo sympatyczny sposób wypowiada sie na temat tego co w Elblagu zastał. Pozostaje życzyć, aby ten entuzjazm przelał na piłkarzy którzy zamienią to w wyniki, bo wystarczy już tej kompromitacji która była i była. .. . Teraz miałem napisać, że szkoda, że miasto, sponsorzy, stadion, prezes i prezydent tak bardzo odstają od tej 'średniej krajowej'która pociągnęła by klub wyżej. Ale ile razy można. ..
  • Wypowiedzi trenera brzmią rozsądnie. Dobrze też że Michał Pietroń jest w zarządzie bo można liczyć że jego rozeznanie pozwoli znaleźć nowych piłkarzy i nie pozbywać się tych rokujących jak ostatnio Kuczałek i Demianiuk. Jest nadzieja. Pół żartem jak dużą kasę będzie zarabiać port w Elblągu z powodu przekopu to może pojawić się sponsoring ale chyba trzeba stworzyć z Olimpii SSA
  • Kilka ostatnich meczów nie grali źle, była walka i determinacja, ale brakowało ciupiny szczescia i zgrania być może to mamy już za sobą. 3pkt ze Zniczem i jest gitara !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    18
    1
    KibicO(2020-11-11)
  • Michał Pietroń jest w zarządzie - to świetna wiadomość, bardzo się cieszę. Teraz załatwi nam takich grajków jak Czereszewski do Stomilu.
  • nie porównuj tych dwuch ludzi ze sobą. To zupełnie inne osoby, z innym doświadczeniem i grających w piłke na odmiennych biegunach
Reklama