UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Niegościnna Polonia

 
Elbląg, kadr z transmisji na TV COM
kadr z transmisji na TV COM

W drugiej połowie dzisiejszego meczu Polonii Lidzbark Warmiński z rezerwami Olimpii Elbląg gospodarze nie mieli litości. Bramkarz żółto-biało-niebieskich musiał cztery razy wyciągać piłkę ze swojej bramki, a Olimpijczycy do Elbląga wrócili bez zdobyczy punktowej.

W ubiegłym tygodniu rezerwy Olimpii Elbląg rozgromiły na własnym boisku Zatokę Braniewo 7:0. Przed dzisiejszym (21 listopada) można się było zastanawiać, czy w meczu z Polonią Lidzbark Warmiński podopieczni Karola Przybyły podtrzymają strzelecką skuteczność. Polonia Lidzbark Warmiński, to jeden z silniejszych zespołów w warmińsko-mazurskiej IV lidze. Mając w pamięci mecz z początku sezonu (0:0 w Elblągu) i pozycję rywala w tabeli należało spodziewać się trudnego meczu.

Gospodarze od pierwszych minut zaatakowali bramkę Jakuba Kosowskiego. Przez kilkanaście minut wydawać się mogło, że bramka dla Polonii jest kwestią czasu. Poloniści pierwszą wyśmienitą sytuacje mieli już w 3 minucie, kiedy wykonywali rzut wolny tuż przed polem karnym Olimpii, naprzeciwko elbląskiej bramki. Paweł Łukasik z 20 metrów strzelił wysoko nad bramką.

Olimpijczycy po kilkunastu minutach zdołali opanować sytuację przed swoim polem karnym i zaczęli grać odważniej. Z upływem czasu poczynali sobie coraz śmielej. Tylko, że nic z tego nie wynikało. W pierwszych 45 minutach żaden z piłkarzy nie potrafił pokonać bramkarza rywali.

Elbląski horror zaczął się w 54. minucie. Już wcześniej gospodarze kilkakrotnie zagrozili bramce Jakuba Kosowskiego. W 54. minucie Dawid Lubak nie dał sobie odebrać piłki elbląskim obrońcom, wyszedł „sam na sam” z bramkarzem i nie dał szans Jakubowi Kosowskiemu. Cztery minuty później było już 2:0. Błąd elbląskiej obrony wykorzystał Wojciech Dziemidowicz.

Gospodarze podwyższyli swoje prowadzenie w 78.minucie meczu. Olimpijczycy nie byli w stanie przerwać szybkiej akcji Polonistów, a na listę strzelców wpisał się Dariusz Boczko. Ta akcja pokazała najlepiej, że momentami żółto-biało-niebiescy nie wiedzieli co mają robić na boisku.

Wynik spotkania w doliczonym czasie gry ustalił Daniel Wierzbowski, który wykorzystał doskonałe podanie od Krystiana Oleszki. To była ostatnia kolejka IV ligi rozegrana w tym roku. Rezerwy Olimpii mają do rozegrania jeszcze dwa zaległe mecze: wyjazdowe z Pisą Barczewo i domowe z Tęczą Biskupiec.

 

Polonia Lidzbark Warmiński – Olimpia II Elbląg 4:0 (0:0)

Bramki: 1:0 – Lubak (54. min.), 2:0 – Dziemidowicz (58. min.), 3:0 – Boczko (78. min.), 4:0 – Wierzbowski (90+1 min.)

 

Olimpia II: Kosowski - Kazimierowski, Wierzba, Perlejewski, Baranowski (86' Szanty), Kottlenga (78' Winiarski), Czernis, Poliński (78' Łabecki), Bohm (86' Jaźwiński), Kordykiewicz (86' Gorzycki), Branecki (76' E. Filipczyk)

 

Zobacz tabelę IV ligi

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama