Pożytek w bieli. Pierwszy sparing Olimpii

Tegoroczna zima przypomniała o sobie w pełnej krasie, ale nie przeszkodziła Olimpii w rozegraniu pierwszego sparingu. Przed meczem klub zapytał kibiców na swoich kanałach w mediach społecznościowych, kto zdobędzie pierwszą bramkę w roku 2026 i okazało się, że poprawna odpowiedź to… nikt. Przy ujemnej temperaturze elblążanie bezbramkowo zremisowali z Gromem Nowy Staw.
Boisko przykrywał śnieg, jednak jego “sucha” struktura pozwalała na grę. Pierwsza połowa przyniosła kilka przyzwoitych fragmentów i płynne akcje w wykonaniu żółto-biało-niebieskich. Olimpia starała się operować piłką, wymieniać podania i zachować spokój w budowaniu bramkowych sytuacji. Warunki mimo wszystko dalekie od idealnych, ale w ocenie trenera Hebdy sparing należał do wartościowych:
Szczerze mówiąc, nie było aż tak źle. W tygodniu trenowaliśmy przy minus dziesięciu czy dwunastu stopniach na zielonym boisku, a dziś mieliśmy minus jeden i “suchy” śnieg, który nie kleił się ani do piłki, ani do zawodników. Pierwsza połowa minęła w całkiem znośnych warunkach. Każdy sparing ma sens.
Olimpia mogła się podobać pod względem intensywności. Sztab szkoleniowy mocno akcentował reakcję po stracie, wysoki doskok i szybki pressing. W kilku momentach te założenia zafunkcjonowały. Zespół odbierał piłkę na połowie rywala i natychmiast przenosił grę pod jego pole karne. Okazji nie brakowało, jednak skuteczność pozostawiła niedosyt. W nogach zawodników widać było trudy pierwszych dni pracy. Tempo momentami spadało, precyzja w finalizacji nie wystąpiła.
- Mieliśmy sporo sytuacji, ale na wszystko trzeba czasu. Pierwsze trzy dni treningów były dość mocne, więc nogi zawodników dopiero się przyzwyczajają. Styczeń zapowiada się ogólnie intensywnie, jednak dzisiaj, w tych warunkach, staraliśmy się grać piłką. Przeciwnik też kilka razy postawił nas pod ścianą. Potraktowaliśmy sparing jako jednostkę treningową, żeby każdy miał okazję pobiegać, popracować i poczuć rytm gry - mówił po meczu trener Hebda.
W barwach Olimpii pojawił się również zawodnik testowany, grający na pozycji defensywnego pomocnika. Wyróżniał się spokojem i dobrym ustawieniem, ale czas pokaże, czy podpisze kontrakt. W nadchodzącym tygodniu jednak pozostanie w Elblągu i weźmie udział w kolejnych zajęciach. W poniedziałek piłkarze przejdą testy szybkościowe i wydolnościowe, w tym beep test, po czym udadzą się na treningi do klubowej siłowni. Od wtorku kolejne zajęcia, a mikrocykl zakończy sparing z Cartusią Kartuzy (17 stycznia. ul. Skrzydlata, godz.14:00).
Olimpia (1 połowa): Wojciechowski - Pek, Dettlaff, Sarnowski, Kołoczek, zaw. test., Kondracki, Młynarczyk, Krawczyk, Semeniv, Kozera
(2 połowa): Matyjaszczyk - Łaszak, Winkler, Szczudliński, Sznajder, zaw. test., Tobojka, Czernis, Laszczyk, Michoń, Marucha
Sparingi Olimpii, zima 2026 r.:
- 10 stycznia – Grom Nowy Staw 0:0
- 17 stycznia – Cartusia Kartuzy (szósta drużyna III ligi gr. II) – Elbląg, ul. Skrzydlata, 14:00
- 24 stycznia – Wikęd Luzino (trzecia drużyna III ligi gr. II) – Sopot
- 28 stycznia – Jaguar Gdańsk (10. drużyna pomorskiej IV ligi) – Elbląg, ul. Skrzydlata
- 31 stycznia – Gedania Gdańsk (lider pomorskiej IV ligi) – Elbląg, ul. Skrzydlata
- 14 lutego – Sokół Ostróda (piąta drużyna warmińsko-mazurskiej IV ligi) – Elbląg, ul. Skrzydlata