Elbląg na platformach społecznościowych

10 tys. zł wydali miejscy urzędnicy w 2025 r. na promocję postów na platformach społecznościowych. Elbląg jest obecny w sześciu "społecznościówkach".
Platformy społecznościowe mogą być wykorzystywane w różny sposób. Najczęściej do informowania o sukcesach, problemach, awariach, wydarzeniach, usługach publicznych, inspirować debaty o sprawach lokalnych oraz aktywizować politycznie i społecznie odbiorców.
„Zasadniczą funkcją kont w portalach społecznościowych jest bowiem możliwość wejścia w bezpośrednią interakcję z piastunem organu lub urzędnikami oraz natychmiastowego skomentowania danej informacji w przystępnej formie. Zapewne możliwość tej obustronnej interakcji jest jedną z przyczyn, dla których obywatele decydują się na obserwację kont organów i urzędów administracji. Dlatego stają się one zasadniczym źródłem pozyskiwania informacji publicznej i uczestnictwa, także czynnego, w debacie publicznej, co może prowadzić do eliminacji wielu negatywnych zjawisk, takich jak arbitralność w ocenach lub korupcja.” - możemy przeczytać w wystąpieniu Rzecznika Praw Obywatelskich do Ministerstwa Cyfryzacji z 21 listopada 2021 r. Rzecznik zwracał w nim uwagę na zagrożenia i wątpliwości związane z prowadzeniem przez instytucje publiczne profili na platformach społecznościowych.
Elbląscy urzędnicy prowadzą trzy profile na Facebooku: Miasto Elbląg, In Elbląg oraz Rada Miejska w Elblągu. Pewnym zaskoczeniem jest fakt, że profil Michał Missan – prezydent Elbląga nie jest oficjalnym profilem miejskim. Podobnie jak Sportowy Elbląg, który na pierwszy rzut oka wygląda jak profil Departamentu Sportu i Rekreacji.
- Z danych za rok 2025 wynika, że liczba obserwujących profil Miasto Elblag w serwisie Facebook wzrosła o 9 769 osób. W tym samym czasie liczba wyświetleń profilu przekroczyła 32 mln. Rekordowy miesięczny zasięg odnotowano w lipcu 2025 r. - wyniósł on 1 067 058, co oznacza, że po raz pierwszy przekroczył poziom 1 miliona – informuje Piotr Kowal, wiceprezydent Elbląga.
Miejscy urzędnicy prowadzą też profile elblagmiasto i inelblag na Instagramie, elblagmiasto na Tik Toku, MiastoElblag na X (dawniej Twitter), MiastoElblag na YouTube i Urząd Miejski w Elblągu na LinkedIn.
Za opracowanie, przygotowanie i publikację treści odpowiada pracownik urzędu wyznaczony przez dyrektora odpowiedniej komórki, który też zatwierdza post.
Jak wygląda liczba obserwujących? MiastoElblag na Facebooku ma 37 tys. obserwujących, In Elblag – 5,5 tys., profil Rady Miejskiej obserwuje niecały tysiąc facebookowiczów. elblagmiasto na Tik Toku ma prawie 4 tysiące obserwujących, MiastoElblag na X (dawniej twitter) obserwuje 1,3 tys. osób, kanał MiastoElbląg na YouTubie ma 1,5 tys. subskrybentów, profil Urząd Miejski w Elblągu na LinkedIn obserwuje prawie 500 osób.
W 2025 r. na posty sponsorowane na profilu Miasto Elblag na Facebooku oraz @miastoelblag na Instagramie przeznaczono 10 365,07 zł brutto. Na pozostałych profilach urzędnicy nie prowadzili płatnych kampanii.
- Decyzje dotyczące postów sponsorowanych, w tym zakresu ich publikacji oraz wysokości przeznaczonych na ten cel środków finansowych podejmowane są przez dyrektora Departamentu Promocji i Turystyki – informuje Piotr Kowal.
Urzędnicy nie prowadzą rankingów, które posty osiągały największe zasięgi w poszczególnych miesiącach. Przyjrzeliśmy się ostatnim postom zamieszczonym na największym miejskim profilu: Miasto Elbląg na Facebooku. Z jednej strony mamy tam zdjęcia miasta, informacje związane z zagrożeniem związanym z ostatnimi roztopami, wydarzeniami związanymi z miejskimi instytucjami lub elbląskimi sportowcami. Z polityków Miasto Elblag promuje głównie prezydenta. Swoistą ciekawostką jest fakt, że profil udostępnia treści z profilu Michał Missan – prezydent Elbląga, który nie jest oficjalnym profilem miejskim. W lutym posty z innych profili nie były udostępniane.
„Media społecznościowe dają samorządom szanse na wytworzenie zaangażowanej publiczności, stworzenie płaszczyzny do debaty, ale także promowania unikalnych cech samorządu. Warto wskazać, że możliwości te są jednocześnie powiązane z zagrożeniami politycznego i ekonomicznego uwikłania, które są nieodzownymi konsekwencjami korzystania z mediów społecznościowych. Profile samorządów pozostawać będą zawsze w obliczu pytań o ich autentyczność, o to, czy prezentują interesy rządzących w samorządzie polityków czy są mediami danego miasta, miasteczka czy wsi. Wreszcie nieuniknione pozostają dylematy ekonomiczne.” - możemy przeczytać w artykule Rafała Klepki i Wojciecha Kułagi „Profile samorządów w mediach społecznościowych: cele – możliwości – efekty” zamieszczonym na stronie internetowej fundacji.
Warto też pamiętać, że miejskie profile nie pełnią funkcji Biuletynów Informacji Publicznej. Informacje zamieszczane na miejskich profilach mają tworzyć pozytywny wizerunek Elbląga oraz (pośrednio) władz miasta.