UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Punkty są żółto-biało-niebieskie

 
Elbląg, Punkty są żółto-biało-niebieskie
fot. Anna Dembińska

Po ciekawym i emocjonującym spotkaniu Olimpia Elbląg pokonała dziś na A8 Błękitnych Stargard. Janusz Surdykowski w piątym meczu z rzędu wpisał się na listę strzelców. Napastnik gospodarzy dwukrotnie pokonał bramkarza Błękitnych. Oprócz niego z goli cieszyli się Orest Tkachuk i Marcin Bawolik. Olimpia Elbląg - Błękitni Stargard 4:2. Zobacz zdjęcia

Jak wściekłe psy rzucili się dziś piłkarze Olimpii do gardeł Błękitnych. Niemal od pierwszych minut trwał szturm na bramkę strzeżoną przez Mariusza Rzepeckiego. Bramkarz ze Stargardu pierwszy raz skapitulował już w 7. minucie. Dośrodkowanie z rzutu rożnego przez Sebastiana Kamińskiego, i Janusz Surdykowski otwiera wynik spotkania. Napastnik Olimpii na listę strzelców wpisał się w piątym kolejny meczu.

Żółto-biało-niebiescy wchodzi w obronę Błękitnych jak w masło. W 11. minucie Orest Tkachuk z rzutu wolnego strzelił nad bramką rywala. Piec minut później Ukrainiec strzelał niecelnie pod dośrodkowaniu z rzutu rożnego. W 20. minucie po kiksie obrońcy Błękitnych Janusz Surdykowski nie wykorzystał 100 – procentowej sytuacji. Drugi gol dla Olimpii wisiał w powietrzu, Paweł Rutkowski strzegący bramki gospodarzy nie miał w pierwszych 20 minutach meczu za wiele pracy.

I co? Goście zdołali przetrwać żółto-biało-niebieska nawałę. Seria rzutów wolnych przy bramce gospodarzy skończyła się rzutem karnym. Najskuteczniejszy piłkarz Błękitnych, Mateusz Bochnak doprowadził do remisu.

Na odpowiedź gospodarzy nie musieliśmy długo czekać. Trzy minuty potrzebowali Olimpijczycy na odzyskanie prowadzenia. Na listę strzelców wpisał się Orest Tkachuk, który wykończył zespołową akcję całego zespołu. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na ładne rozegranie akcji, wydaje się, że rozwiązanie taktyczne trochę zaskoczyło blok obronny gości. Wynik pierwszej połowy ustalił Marcin Bawolik. To była jedna z tych akcji, które Olimpia powinna zamieścić w filmie podsumowującym ten sezon. Trójkowa akcja, przerzut ze skrzydła do Oresta Tkachuka, ten wystawia piłkę przed bramkę. Marcin Bawolik musiał tylko skierować piłkę we właściwym kierunku i było 3:1.

A mogło być 4:1, gdyby kilka minut wcześniej Kamil Wenger lub Marcin Bawolik nie trafili w kolejnej 100 – procentowej sytuacji prosto w bramkarza. Po pierwszej połowie można było narzekać na nieskuteczność podopiecznych Jacka Trzeciaka. Gdyby Błękitni stracili pięć bramek, a nie tylko trzy, to też nie byłby to przypadek.

Druga połowa pokazała, że pierwsza część meczu kosztowała Olimpijczyków trochę sił. Żółto-biało-niebiescy cofnęli się i nie oglądaliśmy już takiego szturmu na bramkę Błękitnych. Trzeba jednak pamiętać, że zespół ze Stargardu bywa nieobliczalny. W ubiegłej kolejce grając w osłabieniu przeciwko Zniczowi Pruszków w końcówce meczu strzelił dwie bramki. Obaj trenerzy stosunkowo szybko poczynili zmiany.

W 73. minucie gospodarze mieli kolejna doskonałą sytuację do strzelenia bramki. Blisko szczęścia był Wojciech Zyska, który trafił w słupek. Dwie minuty później Mikołaj Cywiński zaskoczył Pawła Rutkowskiego strzałem z 35 metrów. Goście zmniejszyli rozmiary porażki i mieli kwadrans na powalczenie o punkt. Marzenia wybiła im z głowy elbląska maszyna do strzelania goli – Janusz Surdykowski. W 76. minucie po strzale zza pola karnego pokonał Mariusza Rzepeckiego.

W doliczonym czasie gry goście mogli zmniejszyć rozmiary porażki. Na szczęście dla Olimpii Oskar Niedojad trafił w poprzeczkę.

 

W następnej kolejce Olimpijczycy zmierzą się w Częstochowie z tamtejszą Skrą.

 

Olimpia Elbląg – Błękitni Stargard 4:2 (3:1)

Bramki: 1:0 – Surdykowski (7. min.), 1:1 – Bochnak (29. min., karny), 2:1 – Tkachuk (32. min.), 3:1 – Bawolik (40. min.), 3:2 – Cywiński (75. min.), 4:2 – Surdykowski (76. min.)

 

Olimpia: Rutkowski – Sedlewski, Wenger, Lewandowski, Kiełtyka, Krasa (59' Sarnowski), Kamiński (89' Poliński), Zyska, Tkachuk (89' Sobiecki), Bawolik (64' Jabłoński), Surdykowski

 

Zobacz tabelę II ligi

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym Olimpii Elbląg

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

  • Teraz widac kim byl Lukasz Kowalski po zatrudnieniu przez najlepszego prezesa w Polsce. Zwyklym nieudacznikiem, ktory jakby dalej tu pracowal to bylo 0 pkt do konca rundy. Przyszedl lepszy trener i od razu wyniki i lepsza gra
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    58
    3
    roman70(2020-11-28)
  • Co nie zmienia faktu że wp. .. dol powinien dostać kto inny, nie Kowalski. I wiecie kogo mam na myśli. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    38
    8
    Surtu(2020-11-28)
  • Gratulacje. Mordy wytarte niektórym plujacych jadem. Pierwsza połowa super. Druga dramat. Możliwe że chęć wygrania i nóż na gardle paraliżował chłopaków. Widać gołym okiem robotę bo trenera. Nie hłystka co był przed nim i podobno był trenerem. Brawo chłopaki i trener.
  • Nareszcie bramkarz trochę pomógł. Znowu karny. To już plaga i trochę śmieszne.
  • Gratulacje! Wnioski z Pruszkowa wyciągnięte, brawa dla Trenera.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    31
    1
    Maczawada(2020-11-28)
  • Sukces ma wielu ojców, i napewno jednym z nich nie jest prezes. Chociaż w naszym klubie porażki też nie były sierotą. Brawo chłopaki, brawo trener - pozbądźmy się przyspawanego do fotela prezesa, jak trzeba to niech z fotelem leci, i po pandemii zapełniamy stadion i niech piosenki z A8 niosą się po całym mieście. Niech żyje klub nasz cały, niech żyje nasza brać. Hashtagi: #a1, #a2, #vip, #luk, #b3
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    34
    4
    Pijak_z_prostej(2020-11-28)
  • Od poczatku sezonu. Każdy strzał rywali w światło naszej olimpijskiej bramki. Zatyka mi dech w płucach. Proponuje wziąc Pilarza na te kilka ostatnich meczów. Jeżeli Michał Pietroń wraz z Jackiem Trzeciakiem załatwią w przerwie zimowej bramkarza i dwóch do pola. To Guminiak dzieki prezydentowi Wróblewskiemu bedzie znowu drżał żeby Olimpia nie weszła do baraży o 1 ligę
  • Tak jest
  • Jeżeli zmienią a muszą w przerwie bramkarza Michał z Trzeciakiem oraz 2 piłkarzy do pola. To Gumini znowu bedzie drżał o baraże do 1 ligi
  • Ciągle te karne co to ma być? Do prezesa: natychmiast potrzebny bramkarz bo tych dwóch to nieporozumienie.
  • olimpia elblag 15 miejsce
  • Stomil wygral na wyjezdzie 2:0!!!
Reklama