UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Remis na Podkarpaciu

 
Elbląg, kadr z transmisji na platformie TV COM
kadr z transmisji na platformie TV COM

Z jednym punktem wracają do Elbląga piłkarze Olimpii. Żółto-biało-niebiescy bezbramkowo zremisowali ze Stalą Rzeszów.  Niestety, remis to za mało, żeby opuścić ostatnie miejsce w tabeli. 

Po ubiegłotygodniowym remisie z Chojniczanką Chojnice wzrosły apetyty Olimpijczyków na zdobycie punktów także w dzisiejszym meczu ze Stalą Rzeszów. Rywal wydawał się trudny, przed meczem z Olimpią zespół z Podkarpacia zajmował trzecie miejsce w II lidze.

Stare piłkarskie porzekadło mówi, że jeżeli zachowa się czyste konto po stronie „wpuszczonych” goli, to jeden punkt już jest. I to właśnie obrona była kluczem do wywalczenia remisu w Rzeszowie. W bramce Olimpii stanął Bartosz Przybysz i tym razem nie dał się pokonać, podobnie jak w swoim debiucie z Chojniczanką.

Piłkarze Stali atakowali, ale nic z tego nie wynikało. Próbowali grać skrzydłami, bardzo widoczny był Damian Michalik, ale zmusić do kapitulacji Bartosza Przybysza nie zdołali. Najlepszą sytuację mieli w 52. minucie, kiedy Wojciech Riemann zagrał do Krystiana Pieczary, a ten z kilku metrów chybił. Sześć minut później Bartosz Przybysz obronił strzał Piotra Głowackiego z rzutu wolnego. Mogło się wydawać, że w 86. minucie będzie groźnie. Stal miała rzut wolny blisko pola karnego gości, piłka trafiła do Grzegorza Goncerza, a ten spudłował.

Olimpijczycy na początku meczu oddali dwa celne strzały w światło bramki, ale nie sprawiły one dużego kłopotu strzegącemu bramki gospodarzy Wiktorowi Kaczorowskiemu. Żółto-biało-niebiescy najbliżej szczęścia byli w 18. minucie. Michał Kiełtyka popisał się długim wrzutem z autu, piłka trafiła na głowę Kamila Wengera, który był bardzo blisko wpisania się na listę strzelców. Niestety piłka odbiła się od słupka.

Kolejny mecz Olimpijczycy rozegrają we wtorek. W Elblągu podejmą beniaminka II ligi – Sokół Ostróda.

 

Stal Rzeszów – Olimpia Elbląg 0:0

 

Olimpia: Przybysz – Sedlewski, Wenger, Lewandowski, Kiełtyka, Ressel, Zyska, Krasa, Bawolik, Filipczyk (69' Styś), Surdykowski

 

Zobacz tabelę II ligi

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama