UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Rezerwy odrabiają zaległości. I wygrywają

 
Elbląg, kadr z transmisji na TV COM
kadr z transmisji na TV COM

Rezerwy Olimpii nie zakończyły jeszcze rundy jesiennej. Dziś podopieczni Karola Przybyły w zaległym spotkaniu w Barczewie bez problemu pokonali tamtejszą Pisę.

Zgodnie z terminarzem mecz pomiędzy Pisą Barczewo, a rezerwami Olimpii Elbląg powinien odbyć się 24 października. Z powodu koronawirusa wówczas został przełożony i rozegrany dziś. Do Barczewa Olimpijczycy pojechali bez wzmocnień z „jedynki”, która w tym samym czasie na A8 podejmowała Błękitnych Stargard.

Na boisku jednak braku drugoligowców nie było widać. Mecz rozstrzygnięty był już w zasadzie w pierwszej połowie, kiedy żółto-biało-niebiescy prowadzili 3:0. Wynik otworzył Wiktor Perlejewski w 20 minucie. Kontra Olimpii zakończyła się rzutem rożnym. Do dośrodkowania najwyżej wyskoczył Wiktor Perlejewski i nie dal szans bramkarzowi Pisy.

Pięknej urody była druga bramka. Olimpijczycy odzyskali piłkę w środkowej strefie boiska i pięknymi podaniami doszli pod bramkę Pisy. A tam Paweł Kazimierowski sam na sam z bramkarzem Pisy podwyższył wynik spotkania.

Dwie minuty przed końcem pierwszej połowy Olimpijczycy wykorzystali ogromny błąd barczewskiej obrony przy budowaniu akcji. Przejęli piłkę, a Oskar Kordykiewicz nie dal szans bramkarzowi Pisy.

W drugiej połowie goście potwierdzili, ze są drużyną lepszą. Wyrazem tego była czwarta bramka. Szybka kontra, Jakub Branecki wykorzystał niezdecydowanie rywali w polu karnym. Nieatakowany, mógł się dobrze przygotować do oddania strzału. A wyrazem tego była czwarta bramka dla Olimpii w tym spotkaniu.

Potem strzelali już gospodarze. Trener rezerw Karol Przybyła wobec tak dużego prowadzenia swojej drużyny zdecydował się wpuścić na boisko wszystkich rezerwowych, w tym także piłkarzy z rocznika 2004, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę w seniorskim futbolu. Gospodarze dwie bramki strzelili w końcówce spotkania. Jana Lechowida z rzutu karnego podyktowanego za faul w polu karnym. Strzelcem był Marek Paprocki. Wynik spotkania ustalił Artur Kostrubski, który w doliczonym czasie gry strzałem zza pola karnego pokonał Jana Lechowida.

Olimpijczykom zostało jeszcze do rozegrania zaległe spotkanie „u siebie” z Tęczą Biskupiec. To spotkanie zostanie rozegrane 5 grudnia.

 

Pisa Barczewo – Olimpia II Elbląg 2:4 (0:3)

 

Bramki: 0:1– Perlejewski (20. min.), 0:2 – Kazimierowski (32. min.), 0:3 – Kordykiewicz (43. min.), 0:4 – Branecki (66. min.), 1:4 – Paprocki (87. min., karny), 2:4 – Kostrubski (90+2)

 

Olimpia II: Kosowski (80' Lechowid) – Perlejewski, P. Mazurek, Baranowski, Kazimierowski, E. Filipczyk (75' K. Filipczyk), Kottlenga (46' Łabecki), Czernis, Bohm (65' Gorzycki, 80' Jaźwinski), Branecki (65' Kozera), Kordykiewicz (63' Winiarski)

 

Zobacz tabelę IV ligi

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama