UWAGA!

Testowani kontra Arka

 
Elbląg, Tomasz Grzegorczyk miał okazję zobaczyć kandydatów do gry w Olimpii (kadr z transmisji Arka TV)
Tomasz Grzegorczyk miał okazję zobaczyć kandydatów do gry w Olimpii (kadr z transmisji Arka TV)

1:5 przegrali piłkarze Olimpii w pierwszym sparingu w letnim okresie przygotowawczym. Przeciwko gdyńskiej Arce wystąpiło wielu piłkarzy, którzy są sprawdzani pod kątem gry w elbląskim zespole. Teraz pora na pierwsze decyzje personalne.

Pierwszy w letnim okresie przygotowawczym sparing Olimpii Elbląg był dla trenera Tomasza Grzegorczyka okazją do „sprawdzenia w boju“ kandydatów do gry w żółto-biało-niebieskich barwach. Można się było spodziewać dużej przewagi gospodarzy, ale to nie wynik był w tym meczu najważniejszy. Wśród testowanych piłkarzy w drużynie Olimpii znaleźli się doświadczeni piłkarze z lig centralnych. Ale byli też zawodnicy, przy których można postawić znak zapytania co do ich przydatności. Warto też zwrócić uwagę na nowe ustawienie 1-3-2-3-2, w którym wybiegli żółto-biało-niebiescy.

Pierwsza bramka padła już w 6. minucie spotkania. Mateusz Żebrowski (Arka) został wypatrzony przez Nestora Gordillo i z lewej strony strzałem po długim słupku pokonał Andrzeja Witana. W tym momencie widać było niezrozumienie w szeregach obronnych elblążan, którzy zostawili rywalom bardzo dużo miejsca w polu karnym.

Olimpijczycy musieli szukać swoich szans w szybkich kontratakach. Już w 10. minucie była dobra sytuacja do wyrównania. Mimo że piłka po strzale Jarosława Czernysza ostatecznie minęła bramkę Arki, warto zwrócić uwagę na sam sposób stworzenia sobie sytuacji ofensywnej.

Kolejne bramki padały jednak łupem arkowców. W 18. minucie gdynianie w kilku podaniach rozklepali obronę żółto-biało-niebieskich i po dośrodkowaniu Christiana Alemana, Martin Dobrotka strzałem głową podwyższył wynik spotkania. A wszystko zaczęło się od wybicia piłki przez Olimpię na połowę rywala. Elblążanie chyba myśleli, że mają chwilę odpoczynku... Skończyło się na utracie bramki.

Trzecia bramka to... kuriozum. Błąd w przyjęciu piłki przez jednego z piłkarzy Olimpii wykorzystał Mikołaj Łabojko, który przebiegł przez pół boiska. Znalazł się w sytuacji sama na sam z Andrzejem Witanem, który nie był w stanie zapobiec najgorszemu. Ostatecznie arkowiec z ostrego kąta umieścił piłkę w siatce.

W drugiej części meczu szkoleniowcy zdecydowali się na wysłanie na murawę kolejnych piłkarzy. Czwarta bramka dla Arki padła po kolejnym ewidentnym błędzie Olimpii. Złe wznowienie gry z rzutu wolnego, Macus Vinicius przejął piłkę, ładnym podaniem znalazł Artura Siemaszkę, który pewnym strzałem pokonał Pawła Rutkowskiego.

Tym razem Olimpijczycy potrafili się odgryźć. W 61. minucie po wrzucie z autu elblążanie przeprowadzili składną akcję. Zdobywcą honorowej, jak się później okazało, bramki dla Olimpii został Mateusz Węsierski, który poradził sobie z gdyńskimi obrońcami.

Na kolejną bramkę musieliśmy czekać do końcowych minut meczu. W tzw. “międzyczasie“ arkowcy mieli kilka sytuacji strzeleckich. W 81. minucie kolejna akcja gdyńskiego zespołu skończyła się faulem na Marcusie Vinicusie w polu karnym. Do ustawionej na 11. metrze piłki podszedł sam poszkodowany i ustalił wynik spotkania.

Dzisiejszy sparing Olimpii był przede wszystkim okazją dla trenera Tomasza Grzegorczyka do przeglądu kandydatów do gry. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można przypuszczać, że Olimpię w tym składzie personalnym już nie zobaczymy. Teraz przed sztabem szkoleniowym decyzje, komu dać kolejne szanse. Następny sparing elblążanie rozegrają w sobotę. W Gniewinie zmierzą się z ekstraklasowym Radomiakiem Radom.

 

Arka Gdynia - Olimpia Elbląg 5:1 (3:0)

Bramki: 1:0 - Żebrowski (6. min.), 2:0 - Dobrotka (18. min.), 3:0 - Łabojko (32. min.), 4:0 - Siemaszko (57. min.), 4:1 - Węsierski (61. min.), 5:1 - Vinícius (81. min.)

 

Olimpia: Witan, Rutkowski - Sarnowski, Wenger, Jarosz, Chrominski, Graczyk, Krawczun, Guilherme, Kurbiel, Kałahur, Czernysz, Krzysztofek, Wierzba, Boniecki, Jacenko, Pokrywka, Ratajczyk, Węsierski, Deyan Fedoruk

 

Wczoraj (5 lipca) wieczorem Olimpia poinformowała o podpisaniu umowy z obrońcą Michałem Czarnym. 32-latek ostatnie sześć sezonów spędził w Puszczy Niepołomice. Na zapleczu ekstraklasy rozegrał 98 meczów i 5 w Pucharze Polski. Obrońca związał się z Olimpią jednorocznym kontraktem z możliwością przedłużenia.

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama