UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wojciech Zyska: Najważniejsze, że wytrzymaliśmy (komentarze pomeczowe)

 
Elbląg, Wojciech Zyska: Najważniejsze, że wytrzymaliśmy  (komentarze pomeczowe)
fot. Anna Dembińska (arch. portEl.pl)

- Mieliśmy rozpracowany stały fragment. Każdy miał swoje zadanie, piłka mnie znalazła w polu karnym, przystawiłem nogę... - tak pomocnik Olimpii skomentował swoją bramkę w sobotnim meczu. Przypomnijmy, że żółto-biało-niebiescy pokonali 1:0 KKS 1925 Kalisz.

Sobotnie popołudnie było udane dla piłkarzy i sympatyków Olimpii Elbląg. Po golu Wojciecha Zyski w 81. minucie żółto-biało-niebiescy pokonali KKS 1925 Kalisz i zainkasowali trzy punkty.

- Mieliśmy rozpracowany stały fragment. Każdy miał swoje zadanie, piłka mnie znalazła w polu karnym, przystawiłem nogę... Potem oni przycisnęli, cofnęliśmy się. Ale najważniejsze jest to, że wytrzymaliśmy. Wiedzieliśmy, jak Kalisz gra, mieliśmy ich rozpracowanych i to poskutkowało. Wygraliśmy – tak mecz skomentował Wojciech Zyska, autor jedynego gola w meczu.

- Pierwszy mecz po okresie przygotowawczym nie wygrywa się po ładnej grze, tylko go trzeba przepchnąć. I tak to dziś wyglądało zarówno z jednej jak i z drugiej strony. Staraliśmy się w jak najmniejszym stopniu dać się rozpędzić Kaliszowi. Na odprawie określiłem to spotkanie „meczem na jedną sytuację”: kto strzeli bramkę, ten wygra. Jestem pełen podziwu dla charakteru i tego co dziś chłopcy pokazali. Jeżeli tak będziemy grać, to będziemy wygrywać i zdobywać punkty. Wróciła radość – powiedział Jacek Trzeciak, trener Olimpii Elbląg.

- Mecz walki. Warunki były bardzo trudne. Takie mecze często kończą się wynikiem 0:0. Niestety popełniliśmy błąd w ustawieniu, wrzut z autu i wpadło do naszej bramki – dodał Ryszard Wieczorek, trener KKS 1925 Kalisz.

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama