UWAGA!

Zawracanie nie zawsze przepisowe…

2008-03-11
Aktualizowany 2008-03-11 11:45

Zawracanie - generalnie prosta rzecz. Największe problemy pojawiają się wtedy, gdy chcemy zawrócić na skrzyżowaniu ze światłami.

Podstawy są jasne - zabrania się zawracania: w tunelu, na moście, wiadukcie lub drodze jednokierunkowej; na autostradzie; na drodze ekspresowej, z wyjątkiem skrzyżowania lub miejsca do tego przeznaczonego; w warunkach, w których mogłoby to zagrozić bezpieczeństwu ruchu na drodze lub ruch ten utrudnić.
     Największe problemy pojawiają się wtedy, gdy chcemy zawrócić na skrzyżowaniu ze światłami. Zawracanie zawsze wykonuje się ze skrajnie lewego pasa dla naszego kierunku ruchu. Reszta zależy od tego, jaki sygnalizator nad tym pasem wisi. Zawracanie jest dozwolone, gdy występuje sygnalizator lub warunkowy sygnalizator (zielona strzałka), czyli, krótko mówiąc, są tzw. światła „pełne”. Nie wolno nam oczywiście zawracać, gdy przed skrzyżowaniem z taką sygnalizacją umieszczono znak „zakaz zawracania”.
     A co z zawracaniem na skrzyżowaniach z sygnalizacją bezkolizyjną (kierunkową - światła zawierają także strzałki nakazujące kierunek jazdy)? Zgodnie z rozporządzeniem Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. z dnia 12 października 2002 r.), sygnały świetlne nadawane przez sygnalizator kierunkowy dotyczą wyłącznie kierujących jadących w kierunkach wskazanych strzałką. Oznacza to, że są one jednocześnie nakazami jazdy w danym kierunku.
     Zawracanie jest więc zabronione, gdy występuje sygnalizator kierunkowy, chyba że na sygnalizatorze jest również strzałka symbolizująca ten manewr, co w praktyce zdarza się bardzo rzadko.
     Ideą sygnalizacji bezkolizyjnej jest to, że w kierunkach, które wskazuje, jedziemy, nie ustępując pierwszeństwa innym uczestnikom ruchu. Zielone światło kierunkowe ma gwarantować wolną drogę w kierunku, który wskazują strzałki. Stąd właśnie zakaz zawracania, które mogło by postawić w wątpliwość ową bezkolizyjność.
     Kierowcy często łamią przepisy zakazu zawracania, który wynika z sygnalizacji kierunkowej w lewo. Klasycznym przykładem w Elblągu jest skrzyżowanie ulic Mickiewicza z Grunwaldzką i Żeromskiego z Grunwaldzką. Kierowcy, którzy tam zawracają powodują realne niebezpieczeństwo: ryzykują kolizją z autami jadącymi w tym samym czasie z ul. Mickiewicza lub z ul. Żeromskiego w prawo. Praktycznie z każdą zmianą świateł ktoś w ten sposób zawraca. Oczywiście, takich miejsc jest więcej, ale nie chodzi o ich wyliczanie, tylko zwrócenie uwagi na problem.
     To prawda, że czasami sporo drogi musimy przejechać, aby w końcu zawrócić, ale nie upoważnia nas to wcale do lekceważenia znaków i sygnałów drogowych. Nie powinniśmy żałować kilku minut na znalezienie miejsca, w którym, zawracając, nie będziemy narażać siebie i innych na niebezpieczeństwo.
     

 

AN
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • proponuję, żeby zrobić głosowanie, kto wiedział, że nie można tam zawracać (anonimowo- szczerze!) U mnie w firmie 3 osoby ( na 3; -) przyznały się, że myślały, że można tam zawracać.
  • Więc nalezy się uważnie przyjzeć takim miejscom i tak rozwiązać zagadnienie aby mozliwe było zawracanie w tych miejscach zgodnie z literą naszego poronionego prawa, gdyż najwidoczniej jest taka potrzeba.
  • Jżeli jest strzałka kierunkowa w lewo to oznacza, że można TYLKO skręcić. Nie można wtedy zawracać.
  • Jak ktoś ma problem z interpretacja sygnalizatora skrętu w lewo powinien przeanalizować sobie przypadek: Po co są strzałki do zawracania i sketu w lewo na Ogólnej? Ano po to, że wtedy mozna zawrocic; ) Jezeli wystepuje tylko strzałka skretu w lewo NIE MOZNA. Ale i tak wielu kierowcow z niewiedzy lub z checi lamania przepisow zawraca na tam gdzie nie wolno.
  • no to mnie uswiadomili, bo niby jak mam zawrócic do apteki na grunwaldzkiej jesli nadjeźdzam od strony tysiąclecia ? na rondzie przy rawskiej mam zawracać ???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    pouczony(2008-03-11)
  • jak najbardziej sie zgadzam z pouczonym, najblizsze miejse na ktorym zgodnei z przepisami mozna zawrocic to rondo przy wylocie na wawe, a co do bezkolizyjnosci to po to sa dwa pasy na ul. grunwaldzkiej ze ci skrecajacy z mickiewicza spokojnie moga zajac pas po prawej a zawracajacy zajac pas po lewej i gdzie tu moze powstac kolizja. .. oczywiscie nie mowie o wariatach ktorzy wyjezdzaja z mickiewicza z lewego pasa skrecajac w prawo bo jest takich troche
  • Generalnie autor artykułu ma rację, problem jest może bardziej w tym, że nam kierowcom utrwaliło się, że jak nie ma wyraźnego znaku zakazu zawracania, to strzałka w lewo w zasadzie nie przeszkadza, żeby to zrobić. I tak sie niestety jeździ przez to nasze coraz bardziej zakorkowane miasto. .. A jak znam życie to pewnie po tym artykule niebawem ustawią się chłopaki w błekicie gdzieś blisko takich miejsc i będą wyłapywać "takie przypadki" :-(, czego nikomu nie życzę. Przestrzegajmy zatem przepisów
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    waldio(2008-03-11)
  • ...a moim zdanie zawracanie przy sygnalizatorze S3 jest dozwolone. Dlaczego? Polecam uwadze: washko.wordpress.com i washko.wordpress.com
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    ...ale ja się nie znam(2008-03-11)
  • Hmmmmm dziwne. Kierowca tego auta chyba musiał pozować do tych zdjęć, bo jak to możliwe aby autor fotki zdążył zrobić zdjęcia z dwóch stron jezdni
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    cvdddddd(2008-03-11)
  • o kurde Ja tez tak jezdze, ale to dlatego, zeby zawrocic to trzeba kawal drogi przejechac. .. .tak jak na autostradach:P chodz tam nieuwaga kosztuje nadrobienie nawet kilkunastu kilometrow:P
  • to sa 2 rozne auta gamoniu.
  • Wymyslają takie głupie rozwiązania na drodze żeby policja miała co robić i zeby rosły im statystyki wystawionych mandatów. bo te inne poważniejsze np za odnajdywanie skradzionych aut im nie rosną tylko maleją. .
Reklama