UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

O śmieciach między drogą a rzeką

 
Elbląg, O śmieciach między drogą a rzeką
Fot. Michał Skroboszewski

Śmieci, opony, brak pokryw na ulicznych studzienkach, palenie kabli – to smutne obrazki, jakie można zaobserwować w okolicach ul. Mazurskiej – za skrzyżowaniem z al. Odrodzenia, w pobliżu rzeki. Na tym terenie „atrakcji” zdecydowanie nie brakuje. Zobacz zdjęcia.

Jak dowiedzieliśmy się w biurze prasowym Urzędu Miejskiego w Elblągu, działki, których dotyczy problem, znajdują się w posiadaniu prywatnych właścicieli. Teren nie jest jednak zabezpieczony, co dla osób wyrzucających tam nielegalnie śmieci stanowi zapewne dodatkową zachętę. Nawet w czasie naszej krótkiej wizyty na Mazurskiej, podczas realizacji innego materiału, udało nam się dostrzec mężczyzn, którzy wyjmowali z bagażnika auta jakieś worki. Oni z kolei z daleka dostrzegli nas, co poskutkowało szybkim spakowaniem „dobytku” do auta i jeszcze szybszym odjazdem.

Jak dowiedzieliśmy się od Straży Miejskiej i Policji, problemy na Mazurskiej są znane służbom mundurowym.

- Straż Miejska od lat zajmuje się zanieczyszczonymi działkami na ul. Mazurskiej – przyznaje Iwona Łojewska z SM w Elblągu. - Są to działki prywatnych właścicieli, część z nich nie jest nawet mieszkańcami Elbląga i to nie ich śmieci składowane są na przedmiotowych terenach. Jednak Straż Miejska w Elblągu co roku przeprowadzała tzw. Akcję Posesja. Organizowana jest ona wczesną wiosną i ma na celu zlokalizowanie nieuporządkowanych działek i zobowiązanie ich właścicieli do przywrócenia porządku.

Iwona Łojewska informuje, że w w przypadku takich akcji strażnicy, policjanci, pracownicy ZBK czy Ochrony Środowiska w terenie sprawdzają porządki na posesjach, a gdy stwierdzą nieporządek zobowiązują właściciela do uporządkowania terenu. Za niewykonanie obowiązku grozi mandat karny do 500 zł lub grzywna nakładana przez sąd zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminie i odpowiednią uchwałą Rady Miejskiej w Elblągu.
       - W zeszłym roku, jak i w tym, ze względu na COVID-19 Akcja Posesja nie odbędzie się - przyznaje Iwona Łojewska. - Jednakże nie daje to podstaw do odstąpienia od czynności zobowiązania właścicieli działek do ich uporządkowania i w ramach codziennej służby strażnicy przyjrzą się terenowi na ul. Mazurskiej.

  Elbląg, O śmieciach między drogą a rzeką
Fot. Michał Skroboszewski


       Jak podkreśla przedstawicielka Straży Miejskiej w Elblągu, w rzeczywistości problemem są osoby postronne, które zaśmiecają te tereny, spożywają tam alkohol czy wypalają nieczystości.

- Strażnicy przeprowadzają kontrole tych terenów, kilkukrotnie podejmowali interwencje wobec łamiących prawo. W zeszłym roku strażnicy własnoręcznie nakrywali pokrywami studzienki uliczne na ul. Mazurskiej, gdyż te leżały obok – podkreśla. Dodaje, że w okresie letnim kontrole strażników na ul. Mazurskiej są częstsze, gdyż niejednokrotnie elblążanie łamią zakaz i zażywają w pobliżu kąpieli, co nie tylko zagrożone jest karą grzywny, ale stwarza realne zagrożenie zdrowia i życia.

- Problem stanowi to, że teren jest nieogrodzony – przyznaje kom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. Podkreśla, że policjanci pisali też informacje do Urzędu Miejskiego dotyczące tych działek i ich zaśmiecania. Dodatkowo, właściciel jest prawdopodobnie za granicą, co ma utrudniać kontakt i wyegzekwowanie od niego zadbanie o teren.

- Jako miasto możemy wystąpić ze stosownym pismem do właściciela o uprzątnięcie i zabezpieczenie niniejszego terenu, które staje się powoli wysypiskiem odpadów – informuje Łukasz Mierzejewski z biura prasowego UM w Elblągu. - Swoje interwencje prowadzić będzie nadal Straż Miejska, a w przypadku braku reakcji ze strony właściciela możliwe jest nałożenie kar. Warto jednak zwrócić uwagę, że pierwszym problemem jest nie sam właściciel a osoby postronne, które tam wyrzucają odpady. W interesie właściciela powinno być więc zabezpieczenie działki - podkreśla.

Dodajmy na koniec, że właśnie przy ul. Mazurskiej funkcjonuje w Elblągu Zakład Utylizacji Odpadów, który jest znacznie lepszym miejscem na pozbycie się śmieci niż prywatne działki, odosobnione tereny w mieście, lasy itd.

- W siedzibie Spółki przy ul. Mazurskiej 42 w Elblągu znajduje się PSZOK (Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych) dedykowany mieszkańcom Elbląga, którzy bez dodatkowych opłat mogą pozostawić posegregowane odpady z gospodarstwa domowego (papier, szkło, metale, plastiki, kartoniki po płynnej żywności, bioodpady) oraz odpady wielkogabarytowe np. meble, popiół, styropian, odpady zielone, opony (limit) i gruz remontowy (limit), a także odpady niebezpieczne. ZUO nie świadczy usług transportu, dlatego odpady należy dostarczyć we własnym zakresie – informuje ZUO na swojej stronie internetowej. Znajdziemy tam także specjalną "wyszukiwarkę odpadów", informującą o zasadach segregacji śmieci i punktach, w których można zdać poszczególne odpady. Dla przykładu: mieszkańcy w ramach opłaty uiszczanej za gospodarowanie odpadami komunalnymi w punkcie przy Mazurskiej 42 mogą zdać 4 opony na rok na gospodarstwo domowe. Korzystanie z takich rozwiązań jest nie tylko lepsze dla środowiska, ale również, tak po prostu, legalne.

TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Pozdrawiam Kasię z Wejskiej gdzie sie podziewasz
  • A przy ul. Ogólnej naprzeciwko przystanku autobusowego obok Kebabu jest "ogródek"a w nim opony i to bez limitu i co na to pani ze Straży Miejskiej?
  • Denerwuje mnie to, że niektórzy ludzie zamiast wyrzucać do śmietanka to rzucają na chodnik albo na trawnik i, że niektórzy ludzie nie chcą sprzątać po swoim psie
  • Pełno kipów jest na przystankach, chodnikach. A także jakieś rozbite szkła - kapcia można w rowerze złapać
  • Prosty przykład opisany w artykule - śmieci. Obrazuje niemoc władz miasta wobec czegokolwiek. Takie instytucje, miejskie, ku temu powołane, są zatem zbędne, skoro nie potrafią utrzymać porządku w mieście. A jest na to prosty sposób. Foto pułapka i potem miejska smueciara s powrotem wtwizi re śmieci. .. na teren właściciela, który to wysypal. Proste?
  • @Elmo - Elo Elmo jestem na dołku.
  • Psia kupa na trawniku rozkłada się w tydzień a worek foliowy do którego miała by być spakowana i później wrzucona do śmietnika rozkłada się przez kilka lat
  • To zadziwiające, jak bezradni są urzędnicy i pracownicy służb, a może tylko leniwi. Raczej to drugie, po co się wysilać?
  • A zwróć uwagę takiemu co rzuca pety na glebę. .. to jeszcze z policją możesz mieć przepychanki w sądzie. A SM?? Po zgłoszeniu problemu śmieci, występuje do zarządcy terenu (często zgłaszającego owy problem)o uprzątnięcie terenu pod karą grzywny i na tym kończy temat - mimo, że przy nich zostało sprzątnięte jedno z wielu podrzucanych śmietnisk. Policja czy SM powinna po takich zakamarkach się pokazywać częściej, wieczorami, popołudniami lub wczesnym rankiem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9
    0
    Tomasz85(2021-02-26)
  • Jamaleg, a słyszałeś o workach eko, pewnie za trudne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9
    1
    tłuszcza(2021-02-26)
  • @Jamaleg - Są worki biodegradowalne które rozkładają się bardzo szybko bez negatywnych skutków dla środowiska, ale za to trzeba zapłacić ciut więcej. Pozatym folia tzn reklamówki używane odpowiednio (czyli wielerazy)są bardziej eko niż torby papierowe do których zużywa się dużo drewna i wody, a do nie których dodaje się najgorsze świństwo jakim jest mikroplastik. Warto samemu się zainteresować tematem ekologii a nie ślepo ufać mediom. Podobnie jak z autami na prąd, użytkowanie jest eko, produkcja i utylizacja jest gorsza niż używanie dieasla.
  • Pan szybki budowlany remontuje kwadrat i są odpady.
Reklama