Skok na sejf MOPS to nie wszystko. Podejrzani mają też na koncie narkotyki

Podejrzanym o kradzież sejfu z Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy w Pasłęku zmieniono zarzut: szkody oszacowano na niemal 59 tys. zł, a do sprawy dołączono również inne kradzieże oraz posiadanie narkotyków.
Przypomnijmy, że do kradzieży sejfu z MGOPS w Pasłęku doszło w nocy z 6 na 7 listopada ubiegłego roku. Sprawcy sforsowali drzwi wejściowe do instytucji, potem wewnętrzne drzwi do pomieszczenia, w którym był sejf. Wynieśli go na zewnątrz i wywieźli samochodem. Udało im się go otworzyć i ukraść pieniądze. Początkowo śledczy podawali, że było to ok. 40 tys. zł. Okazuje się, że kwota jest wyższa.
- Po zweryfikowaniu materiału dowodowego podejrzanym zmieniono zarzut dotyczący tej kradzieży - jest to kradzież mienia na kwotę 49.527,54 zł i jednocześnie zniszczenie mienia na kwotę 8.500 zł - czyli spowodowania szkody w łącznej wysokości 58.027, 54 zł – informuje prok. Ewa Ziębka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
Podejrzani odpowiedzą też za inne przestępstwa.
- Do powyższej sprawy dołączono materiały innych, pozostających w toku spraw prowadzonych wobec podejrzanych Pawła P. i Jerzego W. W związku z tym podejrzanym przedstawiono dodatkowe zarzuty dotyczące również dwóch kradzieży z włamaniem, a Pawłowi P. jeszcze dwóch przestępstw: posiadanie środków o odurzających i zniszczenie mienia – informuje prok. Ewa Ziębka.
Jak podaje prokuratura, do sprawy konieczne będzie uzyskanie uzupełniającej opinii biegłych lekarzy psychiatrów oraz opinii fizykochemicznej. Podejrzani 26-letni Jerzy W., 27-letni Dawid K. oraz 33-letni Paweł P. zostali zwolnieni z aresztu tymczasowego. Przypomnijmy, że po kradzieży MGOPS w Pasłęku na tydzień wstrzymał wypłaty świadczeń. Nie udało się też odzyskać całej skradzionej kwoty.