UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Uwaga na oszustów podających się za policjantów. Kobieta straciła ponad 50 tysięcy

Klasyczna sytuacja tzw. oszustwa na policjanta miała miejsce w Elblągu. Jego ofiarą padła elblążanka, do której zadzwonił mężczyzna podający się za stróża prawa. Poprosił, by kobieta zapakowała pieniądze i biżuterię do reklamówki i... wyrzuciła ją przez okno. 60-latka wykonała wszystkie polecenia oszusta.

Cała sytuacja rozpoczęła się od telefonu na numer stacjonarny. Dzwoniący do 60-latki mężczyzna podał się za policjanta i poinformował o prowadzonych działaniach przeciwko oszustom. Poprosił, by kobieta zadzwoniła pod nr 997. Ta uczyniła to, jednak na linii (był to telefon stacjonarny) dalej pozostał oszust, który potwierdził  (już jako rzekomy dyżurny) słuszność sprawy. 60-latka została poproszona o to, by spakować do reklamówki wszystkie pieniądze jakie ma w domu oraz złotą biżuterię i… wyrzucić przez okno. Tam pod oknem stał już „policjant po cywilnemu”.

Oszuści zachęceni łatwością pozyskania pieniędzy namówili kobietę, by ta w ramach kontynuowania akcji przeciwko oszustom tym razem bankowym, poszła do placówki banku i wzięła pożyczkę w wysokości 12 tysięcy złotych. Kobieta to również uczyniła. Pieniądze przekazała następnie kolejnemu  „policjantowi po cywilnemu”, który czekał przed bankiem. Teraz miała już tylko wrócić do domu, a tam pieniądze miały jej być zwrócone. Jak nie trudno się domyślić, tak się jednak nie stało. Kobieta zrozumiała, że została oszukana i zgłosiła sprawę na policję, tym razem tę prawdziwą. Łącznie w ręce oszustów przekazała nieco ponad 50 tysięcy złotych. Historię oraz przebieg sytuacji publikujemy ku przestrodze oraz aby pokazać mechanizm oszustwa.

Policjanci po raz kolejny przestrzegają oraz apelują do opiekujących się starszymi osobami o rozmowy i wyczulanie ich na tego typu sytuacje. Dla przypomnienia zamieszczamy również policyjny klip prewencyjny dotyczący oszustw tą właśnie metodą.

kom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama