UWAGA!

----

Akcja zima. "Czas skończyć z fikcją rozdrabniania odpowiedzialności"

 Elbląg, Ilustracja do tekstu.
Ilustracja do tekstu. Fot. Anna Dembińska, arch. portEl.pl

- Po legendarnym już zaskoczeniu zimą, zarządcy dróg zaczęli sobie całkiem nieźle radzić z odśnieżaniem jezdni. Większość ulic w Elblągu staje się przejezdna wkrótce po opadach, a w dłuższej perspektywie nawierzchnie głównych ulic wyglądają prawie tak jak w lecie. Niestety, w kontraście do jezdni, chodniki pozostają nierzadko w fatalnym stanie. Właściciele i zarządcy dbają o nie w bardzo różny sposób - napisał do nas pan Stefan (nazwisko do wiad. redakcji), elblążanin.

W niektórych miejscach chodniki są całkowicie oczyszczone i suche, w innych zupełnie znikają pod zamarzniętym śniegiem, lodem lub zaspami. Często zarządca odśnieżający swój odcinek powoduje zablokowanie przyległych odcinków. Nagminne jest również blokowanie przejść dla pieszych i przystanków autobusowych śniegiem zebranym podczas odśnieżania jezdni. Nierzadko przejście kilkudziesięciu metrów oznacza kilkukrotną zmianę nawierzchni, pokonywanie licznych przeszkód i ryzyko upadku.

Obowiązujące w Polsce absurdalne przepisy zobowiązują właściciela nieruchomości przyległej do chodnika do odśnieżania go. Dla mieszkańców, zwłaszcza osób starszych, jest to często problematyczne. Czasem właściciel wyjechał lub w ogóle nie korzysta z nieruchomości i w sposób zrozumiały nie ma żadnej motywacji, aby ponosić koszt i wysiłek utrzymania publicznej infrastruktury. Sprawa dotyczy także biznesów i instytucji, dla których publiczny chodnik wcale nie musi być priorytetem.

Taki sposób utrzymania chodników jest pozbawiony jakiejkolwiek koordynacji i nie traktuje ich jako jednolitych ciągów komunikacyjnych. O ile jezdnie są odśnieżane i utrzymywane przez zarządców dróg w sposób skoordynowany, to chodniki, mimo że pozostają w zarządzie tych samych instytucji, są pozostawione osobom trzecim bez ustalenia czy właściciel ma możliwość ten chodnik utrzymać, ani w jaki sposób powinien to zrobić. W tej chwili ci nieliczni właściciele, którzy starają się wykonywać swoje zobowiązania, ponoszą koszty wszystkich korzystających z przestrzeni publicznej, podczas gdy przestrzeń publiczna i tak jest niedostępna z powodu tych, którzy się do swoich obowiązków nie przykładają.

Taka sytuacja jest zupełnie nieefektywna. Straż Miejska powinna reagować na przypadki źle odśnieżonych chodników, ale działając na podstawie zgłoszeń mieszkańców nie ma szans na skoordynowanie sytuacji w całym mieście. Pod warunkiem, oczywiście, że mandat do 500 PLN stanowi motywację dla instytucji, która na utrzymanie swojego odcinka często musi wydać dużo większe kwoty.

Efektem tej sytuacji jest niedostępność chodników dla osób niepełnosprawnych ruchowo, prowadzących wózki dziecięce czy o mobilności ograniczonej w inny sposób. O ile dla zdrowej, sprawnej, dorosłej osoby korzystanie z nieodśnieżonego chodnika może dodawać uroku zimowej porze, to dla osób niepełnosprawnych czy matek z dziećmi dostęp do wielu miejsc jest de facto fizycznie zablokowany.

Drogi dla rowerów również bywają ignorowane przez zarządców dróg. Często mówi się o rowerze jako o sezonowym środku transportu - jednak to infrastruktura jest sezonowa. Na ulicach wciąż widać rowerzystów którzy dzielnie radzą sobie z problemami, które dla kierowców samochodów zostają rozwiązane natychmiast po opadach śniegu.

Dumnie ogłoszona Akcja Zima 2025/2026 w sposób teoretyczny zakłada utrzymanie przestrzeni publicznej w dobrym stanie. Na papierze wszystko wygląda dobrze i jest zgodne z przepisami. W praktyce, osoby o specjalnych potrzebach przez część roku nie mogą się swobodnie poruszać po naszych ulicach, a dostęp do najbardziej oczywistych miejsc jest utrudniony lub fizycznie blokowany.

Miasto, jako dysponent publicznej infrastruktury, odpowiada w całości za jej dostępność. Jeśli przepisy przewidują udział niektórych mieszkańców w tym utrzymaniu, to zadaniem miasta jest zadbać o wykonywanie i koordynację tych obowiązków. Logicznym rozwiązaniem wydaje się jednak, aby miasto wyszło poza ramy absurdalnych przepisów i wzięło na siebie odpowiedzialność za całość komunikacji w mieście. Czas skończyć z fikcją rozdrabniania tej odpowiedzialności na osoby i biznesy które mają pecha "mieszkać od ulicy".

 

Od redakcji: Zachęcamy do dyskusji naszych Czytelników. Jak Państwa zdaniem przebiega akcja zima w tym roku w Elblągu i w regionie?


Najnowsze artykuły w dziale Społeczeństwo

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Cóż nie od dziś zima w styczniu zaskakuje -:)
  • Chodniki w ogóle nie są odśnieżane tylko ulice
  • Ale urzednikom w DZZ kawka smakuje. a to najwazniejsze Hashtagi: #Hahaha
  • Jestem osobą młodą ale z niepełnosprawnością ruchową dzisiaj szłam do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego chodniki w ogóle nie posypane sam lód. Pod głównym budynkiem Szpitala chodnik nie odśnieżony. Już lepiej było pod budynkiem onkologii. Tak samo spółdzielnie mieszkaniowe nie dbają o swoich mieszkańców chodniki odśnieżone ale sam lód na nich nie posypane. Drogi niby odśnieżone ale chałdy śniegu zalegają przy krawężnikach. Zima zaskoczyła drogowców. Osoby starsze, matki z dziećmi w wózkach, osoby niepełnosprawne mają bardzo duży problem żeby się poruszać po chodnikach. Mam nadzieję że służby doprowadzają do porządku chodniki
  • W tym roku ścieżki rowerowe są odśnierzane. Jezdnie też są odśnieżane i przejezdne. Ale jeśli jest ustawa to czy Miasto za zarządców budynków powinno odśnieżać chodniki przy ich posesjach to raczej pytanie do ustawodawcy, który też powinien znaleźć finansowanie tego zadania jak każe to robić samorządom. To są setki a nawet miliony złotych.
  • Nie jest to taka prosta sprawa, ogarnąć wszystkie dojścia do domu jak wyjścia na przestanku z autobusu bo ta siła robocza wymaga rąk a ludzi chętnych zawsze do pracy brakuje. Mnie intryguje to co widzę każdego dnia przy ul. Nowodworskiej, otóż trzy długie bloki Etbs, ich dojścia do domu ogarnia jedna pani, dodatkowo opróżniania kosze z wymianą worków ! Praca tej pani jest wyczerpująca od świtu, także w niedzielę. Robi swoją robotę perfekcyjnie ale wykończy się jeśli zarząd będzie nadal uważał że jest oky. Wynajem, mieszkań jest wystarczająco drogi i powinno być stać Etbs na zatrudnienie do odśnieżania więcej osób. Dla mnie jest to wymuszanie do upadłego a jak padnie do poszukamy drugiego, nie tędy droga. Zaznaczam
  • @Pati1949 - Droga pani, życze zdrowia ale też bliskości w temacie bo nie ma niewolnictwa i przymusu ludzi z łapanki do odśnieżania a utrzymanie więcej osób przez firmy po prostu nie stać a więc nie jest to tak że mi się należy bo płacę podatki i ubezpieczenia, po prostu nie ma komu i tyle....
  • Odśnieżanie to aktualnie jeden wielki skandal. Chodniki nieodśnieżone i dotyczy to tych przy głównych ulicach, te przy mniejszych są jeszcze dodatkowo zasypywane śniegiem przegarniętym z ulic. Ścieżki rowerowe przestały istnieć. Jeśli gdziekolwiek odśnieżono kawałek chodnika to ścieżki obok zasypane i niewidoczne. Przystanek autobusowy Ogóna /Ogrody wczoraj na wysokość 1,5 m obryzgany błotem pośniegowym, ale co tam, to przecież niedziela była, więc kogo to.....
  • Przy takich obfitych i punktowych opadach nie ma możliwości żeby odśnieżyć wszystkie chodniki jednocześnie. Jeśli się tego nie rozumie można powiedzieć że to wina Tuska.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14
    18
    Wiatrak(2026-01-12)
  • Wczoraj na Marymonckiej widziałem jak droga za pługiem wyglądała gorzej niż przed. Kierowca rozmazywal śnieg zmieszany z błotem zamiast go zgarniać z drogi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    18
    3
    Wiatrak(2026-01-12)
  • każdy będzie miał swój samolot
  • "niech kaczor dziobem poleruje a zbyszek miękiszonem odgarnia"
Reklama