Teraz ja - Człowieku! Trochę kultury!
Czy kultura osobista staje się czymś zbędnym? Może wyszła z mody albo po prostu ludzie cofają się w rozwoju...
Wystarczy wyjść z domu do jakiegokolwiek miejsca, żeby zauważyć coraz częstsze braki kultury osobistej wśród ludzi. Tak naprawdę nie wiadomo, jaka jest tego przyczyna. Ludzie często zapominają o podstawowych zasadach życia w społeczeństwie. Myślę, że brak kultury może wynikać przede wszystkim z ludzkiego egoizmu oraz braku życzliwości wobec innych.
Wystarczy podjąć próbę wyjścia ze sklepu, będąc obładowanym zakupami, aby przekonać się o tym. Grozi Ci zderzenie z człowiekiem, który akurat spieszy się na zakupy. W związku z tym, że on się spieszy, ty możesz sobie poczekać, aż on wbiegnie do sklepu, bezczelnie się na ciebie pchając. Tak samo jest z wychodzeniem ze środków komunikacji miejskiej. Nie możesz liczyć na przytrzymanie drzwi, za to za przytrzaśnięcie ci nimi nosa na pewno. Inni wymagają od ciebie, abyś liczył się z nimi, sami nie licząc się z tobą.
Idealnym przykładem braku kultury są polscy kierowcy. Podekscytowani tym, że siedzą za kierownicą z podwyższoną adrenaliną wymachują rekami, wykonując wszelkie wulgarne gesty i wykrzykując wszystkie możliwe wulgaryzmy do tych, którzy poruszają sie na drodze nie po ich myśli. A to już nawet nie jest brak kultury osobistej, tylko brak szacunku dla innych.
Tak samo jest z brakiem szacunku do starszych osób. Choć tutaj i starsze osoby nie są nam, młodym, dłużne. Bywają bezczelne, wymuszając na tobie, żebyś puścił go na siedzenie w tramwaju czy przechodząc na czerwonym świetle i myśląc, że starość ma swoje prawa. Pouczają młodych, a nie są dla nich przykładem.
Z brakiem kultury można się spotkać również w szkołach. Tam aż roi się od braku poszanowania dla drugiej osoby, dla dobra publicznego. Nie do pomyślenia jest, że uczeń może włożyć nauczycielowi śmietnik na głowę albo powiedzieć, że nie ma ochoty na robienie notatek... a jednak tak się dzieje.
Czego więc się spodziewać, jeżeli od młodych lat nie jesteśmy uczeni kultury osobistej. Tylko kto ma nas uczyć? Chyba nie ci dorośli, którzy wyzywają się na jezdni, wpychają się na siebie w hipermarkecie, nie szanują czyjejś pracy, wysiłku.
Apeluję tutaj do wszystkich - zanim kogoś źle potraktujesz, pomyśl. Zastanów się, jakbyś się czuł, gdybyś był na jego miejscu.
Wystarczy podjąć próbę wyjścia ze sklepu, będąc obładowanym zakupami, aby przekonać się o tym. Grozi Ci zderzenie z człowiekiem, który akurat spieszy się na zakupy. W związku z tym, że on się spieszy, ty możesz sobie poczekać, aż on wbiegnie do sklepu, bezczelnie się na ciebie pchając. Tak samo jest z wychodzeniem ze środków komunikacji miejskiej. Nie możesz liczyć na przytrzymanie drzwi, za to za przytrzaśnięcie ci nimi nosa na pewno. Inni wymagają od ciebie, abyś liczył się z nimi, sami nie licząc się z tobą.
Idealnym przykładem braku kultury są polscy kierowcy. Podekscytowani tym, że siedzą za kierownicą z podwyższoną adrenaliną wymachują rekami, wykonując wszelkie wulgarne gesty i wykrzykując wszystkie możliwe wulgaryzmy do tych, którzy poruszają sie na drodze nie po ich myśli. A to już nawet nie jest brak kultury osobistej, tylko brak szacunku dla innych.
Tak samo jest z brakiem szacunku do starszych osób. Choć tutaj i starsze osoby nie są nam, młodym, dłużne. Bywają bezczelne, wymuszając na tobie, żebyś puścił go na siedzenie w tramwaju czy przechodząc na czerwonym świetle i myśląc, że starość ma swoje prawa. Pouczają młodych, a nie są dla nich przykładem.
Z brakiem kultury można się spotkać również w szkołach. Tam aż roi się od braku poszanowania dla drugiej osoby, dla dobra publicznego. Nie do pomyślenia jest, że uczeń może włożyć nauczycielowi śmietnik na głowę albo powiedzieć, że nie ma ochoty na robienie notatek... a jednak tak się dzieje.
Czego więc się spodziewać, jeżeli od młodych lat nie jesteśmy uczeni kultury osobistej. Tylko kto ma nas uczyć? Chyba nie ci dorośli, którzy wyzywają się na jezdni, wpychają się na siebie w hipermarkecie, nie szanują czyjejś pracy, wysiłku.
Apeluję tutaj do wszystkich - zanim kogoś źle potraktujesz, pomyśl. Zastanów się, jakbyś się czuł, gdybyś był na jego miejscu.