UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Czy służby podniosą szlabany?

 
Elbląg, Tomasz Świniarski (z lewej) opowiadał radnym o możliwościach rozwiązania problemu z dojazdem służb ratowniczych na tereny strzeżone przez szlabany
Tomasz Świniarski (z lewej) opowiadał radnym o możliwościach rozwiązania problemu z dojazdem służb ratowniczych na tereny strzeżone przez szlabany (fot. Anna Dembińska)

W siedzibie Departamentu Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego obradowała dziś (28 lutego) Komisja Bezpieczeństwa i Spraw Samorządowych Rady Miejskiej. Wiodącym tematem spotkania była sprawa dróg dojazdowych dla służb ratowniczych, przede wszystkim na osiedlach uzbrojonych w szlabany.

- Istnieje możliwość rozwiązania tej sprawy i wcale nie jest droga – mówił Tomasz Świniarski, dyrektor departamentu. - Wcześniej rozmawialiśmy o kwotach dwóch, dwóch i pół tysięcy zł i systemie SOS, który pozwala na uruchomienie szlabanów przez sygnały modulowane. Mówiliśmy też o otwieraniu szlabanów przez wykręcanie numerów telefonów, tu jednak występował problem związany z udostępnieniem tych numerów. Jedna z firm proponuje inne rozwiązanie, jakim jest specjalna nakładka na szlabany.

Dyrektor tłumaczył, że tego typu nakładka ujednoliciłaby system, aby służby mogły jednym pilotem otwierać wszystkie szlabany w mieście.

- Oczywiście nie możemy monopolizować rynku i przekazywać go w jedne ręce – podkreślał Tomasz Świniarski. - Proponowany system ma być na tyle otwarty, że ktokolwiek będzie chciał się w niego włączyć, nie musi korzystać z oferty firmy, która proponuje, że tę nakładkę zamontuje za darmo na każdym szlabanie i za symboliczną złotówkę przekaże piloty dla zarządzania kryzysowego, które potem trafią do poszczególnych służb.

 

Podmioty, które nie byłyby zainteresowane podpisaniem umowy na przyszłe serwisowanie szlabanów, za sprzedaż i montaż urządzenia zapłaciłyby jednak 500 zł.

Tomasz Świniarski podkreślał, że istotnym problemem, jaki może być związany z realizacją powyższej idei, jest w niektórych przypadkach kwestia przekonania samych zarządców. - Musimy dotrzeć do mieszkańców, którzy przekonaliby swoje spółdzielnie, że 500 zł to niewielka cena za ich bezpieczeństwo – mówił. Podkreślał także, że piloty będą bezpieczne i nie da się ich skopiować.

Radny Marek Osik proponował, by w razie wprowadzenia projektu w życie, dzielnicowi i strażnicy miejscy rozmawiali z mieszkańcami tam, gdzie nowy system nie będzie działał. - Być może oni będą w stanie przekonać zarządców, że to jest w ich interesie – argumentował.

Na spotkaniu pojawiła się też propozycja, by szlabany funkcjonujące w nowym systemie posiadały specjalne oznaczenie, by funkcjonariusze poszczególnych służb przyjeżdżających na miejsce zdarzenia od razu wiedzieli, czy mogą sami je otworzyć, czy muszą zastosować inne środki.

Innym tematem poruszanym podczas obrad komisji było monitorowanie przez policję miejsc, w których często dochodzi do wykroczeń drogowych. Pojawiły się też kwestie innych zagrożeń, np. związanych z silnym wiatrem czy wysokim stanem wód Bałtyku. - W związku z takimi zjawiskami zaczęli się zwracać do nas mieszkańcy – mówił Tomasz Świniarski. - Bardzo mnie to cieszy, pokazuje jednak, że nie korzystają z narzędzi, które służą do ostrzegania, a które są dla nich dostępne – zaznaczał. Jako jedno z takich narzędzi podał aplikację O!strzegator, która informuje o różnego rodzaju zagrożeniach i utrudnieniach. Postulował jednocześnie popularyzowanie programu, m. in. poprzez informowanie o nim w mediach.

- Wykorzystujmy jak najwięcej okazji przypominania mieszkańcom o takich możliwościach, to samo tyczy się mapy zagrożeń – przekonywał w tej sprawie radny Robert Turlej.

Tomasz Bil
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama