Dlaczego lubimy Elbląg?
Czy Elbląg da się lubić? Na pewno tak. Z okazji 770-lecia naszego miasta prezentujemy tylko pozytywne opinie o Elblągu, które zebraliśmy podczas inauguracji jubileuszowych obchodów. Negatywne z pewnością napiszą internauci w komentarzach.
Artur Zieliński, wiceprezydent Elbląga: Elblążanie mogą być dumni, że nasze miasto ma taką historię, którą warto wspominać. Możemy być dumni z tego, że Elbląg był przez te wszystkie wieki miastem tolerancyjnym, to jest największa wartość, którą nadal będziemy pielęgnować.
Witold Wróblewski, wiceprezydent Elbląga: Elbląg jest miastem przestrzennym, zielonym, z piękną i odbudowaną starówką. Można je lubić za miłą atmosferę, która tu panuje. Wydaje mi się, w obliczu wszystkich planowanych inwestycji, że miasto powróci do swojej świetności.
Lucyna Szmurło, wiceprezydent Elbląga: Za wszystko: za to, że jest młody, dynamiczny, pełen inicjatyw. Za to, że odbudowuje swoją wspaniałą historię przez odbudowywanie starówki, za to, że jest tutaj wspaniały klimat inwestycyjny, ale też i klimat międzyludzki. Za to, że świetnie nam się tutaj pracuje, wspaniale wypoczywa. Za to, że tu są warunki do nauki, rozrywki i zabawy.
Mariusz Darabasz, komendant miejski policji: Jest to miasto, w którym mieszka mi się bardzo dobrze, w którym - podejrzewam - zostanę do końca swoich dni. Nie urodziłem się tutaj, ale przyjechałem z innego miasta i naprawdę było warto.
mjr Zbigniew Tuszyński, rzecznik prasowy 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej w Elblągu: Jestem rodowitym elblążaninem. Elbląga nie można lubić, Elbląg się kocha za położenie, przepiękną architekturę, zieleń, najcudowniejszych mieszkańców na świecie, którzy są zawsze pogodni, uśmiechnięci, radośni mimo milionów problemów i kłopotów. To cudowne miasto. Nie dziwię się, że jest 20 lat starsze od Krakowa.
Jerzy Wcisła, radny Platformy Obywatelskiej: Mieszkam w Elblągu od 10 lat. Mnie Elbląg zachwycił mnie mnóstwem zieleni, Bażantarnią i tym, że to miasto ma dobre perspektywy. Mając dobrego gospodarza, będzie pięknym miastem. Elbląg można lubić za przyszłość, która przed tym miastem stoi.
Andrzej Tomczyński, radny: Za wszystko, co możemy tutaj spotkać najpiękniejszego: przyrodę, ludzi i za to, co żeśmy stworzyli przez te ostatnie dziesięciolecia: nowe miejsca pracy, piękną starówkę, która coraz lepiej wygląda, powstają nowe budynki, pojawiają się nowi inwestorzy.
Karolina Lichocińska, 15-letnia elblążanka: Jest dużo takich rzeczy, na przykład wspaniała atmosfera na elbląskiej starówce, tutaj zawsze można usiąść, zamyślić się, popatrzeć na gwiazdy. Poza tym nasze miasto jest zadbane, czyste.
Agnieszka Jarzębska, dziennikarka: Wbrew pozorom w Elblągu jest wielu fantastycznych ludzi. Niektórzy mówią, że w Elblągu nic się nie dzieje, że to jest takie prowincjonalne miasto, z którego wszyscy uciekają. Ja zawsze wierzyłam w to, że to jest taki pępek świata.
Krzysztof Fedak, dziennikarz: Za to, że jest coraz piękniejszy. Ja mam żonę z Krakowa, która powiedziała, że Elbląg jest tak samo piękny, jak Kraków, a to jest już dla nas komplement.
Marianna Komorowska, elblążanka: Tutaj się urodziłam, nie wyobrażam sobie, żebym mogła mieszkać w innym mieście.
Witold Wróblewski, wiceprezydent Elbląga: Elbląg jest miastem przestrzennym, zielonym, z piękną i odbudowaną starówką. Można je lubić za miłą atmosferę, która tu panuje. Wydaje mi się, w obliczu wszystkich planowanych inwestycji, że miasto powróci do swojej świetności.
Lucyna Szmurło, wiceprezydent Elbląga: Za wszystko: za to, że jest młody, dynamiczny, pełen inicjatyw. Za to, że odbudowuje swoją wspaniałą historię przez odbudowywanie starówki, za to, że jest tutaj wspaniały klimat inwestycyjny, ale też i klimat międzyludzki. Za to, że świetnie nam się tutaj pracuje, wspaniale wypoczywa. Za to, że tu są warunki do nauki, rozrywki i zabawy.
Mariusz Darabasz, komendant miejski policji: Jest to miasto, w którym mieszka mi się bardzo dobrze, w którym - podejrzewam - zostanę do końca swoich dni. Nie urodziłem się tutaj, ale przyjechałem z innego miasta i naprawdę było warto.
mjr Zbigniew Tuszyński, rzecznik prasowy 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej w Elblągu: Jestem rodowitym elblążaninem. Elbląga nie można lubić, Elbląg się kocha za położenie, przepiękną architekturę, zieleń, najcudowniejszych mieszkańców na świecie, którzy są zawsze pogodni, uśmiechnięci, radośni mimo milionów problemów i kłopotów. To cudowne miasto. Nie dziwię się, że jest 20 lat starsze od Krakowa.
Jerzy Wcisła, radny Platformy Obywatelskiej: Mieszkam w Elblągu od 10 lat. Mnie Elbląg zachwycił mnie mnóstwem zieleni, Bażantarnią i tym, że to miasto ma dobre perspektywy. Mając dobrego gospodarza, będzie pięknym miastem. Elbląg można lubić za przyszłość, która przed tym miastem stoi.
Andrzej Tomczyński, radny: Za wszystko, co możemy tutaj spotkać najpiękniejszego: przyrodę, ludzi i za to, co żeśmy stworzyli przez te ostatnie dziesięciolecia: nowe miejsca pracy, piękną starówkę, która coraz lepiej wygląda, powstają nowe budynki, pojawiają się nowi inwestorzy.
Karolina Lichocińska, 15-letnia elblążanka: Jest dużo takich rzeczy, na przykład wspaniała atmosfera na elbląskiej starówce, tutaj zawsze można usiąść, zamyślić się, popatrzeć na gwiazdy. Poza tym nasze miasto jest zadbane, czyste.
Agnieszka Jarzębska, dziennikarka: Wbrew pozorom w Elblągu jest wielu fantastycznych ludzi. Niektórzy mówią, że w Elblągu nic się nie dzieje, że to jest takie prowincjonalne miasto, z którego wszyscy uciekają. Ja zawsze wierzyłam w to, że to jest taki pępek świata.
Krzysztof Fedak, dziennikarz: Za to, że jest coraz piękniejszy. Ja mam żonę z Krakowa, która powiedziała, że Elbląg jest tak samo piękny, jak Kraków, a to jest już dla nas komplement.
Marianna Komorowska, elblążanka: Tutaj się urodziłam, nie wyobrażam sobie, żebym mogła mieszkać w innym mieście.
JK