UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Efekty interwencji ESMA na europejskim rynku FX

 
Efekty interwencji ESMA na europejskim rynku FX

Regulator europejskiego rynku finansowego The European Securities and Markets Authority (ESMA) w coraz większym stopniu próbuje wpływać na zachowanie brokerów i inwestorów. Od 30 kwietnia 2004 roku podmioty operujące na europejskim rynku finansowym działały zgodnie z unijną dyrektywą Markets in Financial Instruments Directive (MiFID).

Wytyczne MiFID objęły wszystkie banki, brokerów, giełdy, doradców inwestycyjnych i większość instytucji świadczących usługi finansowe na rynku kapitałowym. Zgodnie z tym dokumentem na firmy finansowe nałożono dodatkowe obowiązki informacyjne, a klienci musieli wypełniać specjalne ankiety, w których określali swój profil inwestycyjny. W założeniu ankiety te miały ustrzec inwestorów przed niepożądanymi produktami finansowymi. W praktyce jednak dyrektywa MiFID okazała się martwa. Wielu brokerów koncentrowało się głównie na swojej prowizji i doradzało klientom te instrumenty, z których otrzymywali większą prowizję, w żadnym stopniu nie kierując się profilem inwestycyjnym klienta.
      
       Dyrektywa MiFID II

       Szybki rozwój sektora finansowego, nowe instrumenty finansowe i coraz większa dostępność platform elektronicznych obsługujących transakcje zawierane na rynku forex, a także rosnąca w związku z tym liczba nadużyć i oszustw sprawiły, że niezbędna stała się aktualizacja norm regulujących zachowanie podmiotów działających w tym sektorze. Z tego względu od początku ubiegłego roku weszła w życie dyrektywa MiFID II. Dwa główne cele zaktualizowanej dyrektywy to zwiększenie i regulacja konkurencji rynkowej oraz ochrona klientów na europejskich rynkach usług inwestycyjnych. W orbicie jej zainteresowania znajdują się wszystkie podmioty na rynku kapitałowym oraz wszystkie (oprócz kryptowalut) instrumenty finansowe. Wraz z MiFID w życie weszło rozporządzenie MiFIR (Markets in Financial Instruments Regulation), którego zadaniem jest wsparcie zaimplementowania dyrektywy w porządek prawny państw członkowskich.
      
       Nowe prawa inwestorów indywidualnych
       Głównym celem MiFID II jest dążenie do pełnej transparentności rynku instrumentów finansowych. Dlatego też inwestorzy zyskują wiele możliwości, które dotychczas pozostawały poza ich zasięgiem. Oto najważniejsze z nich:
       - Klienci mają prawo domagać się przedstawienia raportu wykonawczego transakcji, wraz z uwzględnieniem miejsca jej wykonania.
       - Klienci mogą otrzymać dostęp do raportu obejmującego konkretną transakcję. Dane te muszą trafić do nich w ciągu 24 godzin od złożenia wniosku.
       - W przypadku gdy zlecenie było realizowane w kilku partiach, klient może zwrócić się o uzyskanie szczegółowych wyjaśnień w zakresie średniej ceny ważonej wolumenem.
      
       Zmiany z punktu widzenia brokerów
       Zgodnie z nową dyrektywą ceny instrumentów, które ESMA uznaje za płynne, muszą być podawane do publicznej wiadomości przed i po zakończeniu transakcji. W przypadku pozostałych instrumentów regulator dopuszcza pewne opóźnienie, choć również nakłada obowiązek ich publikacji. Ponadto instrumenty o największej płynności, takie jak swapy na stopę procentową, muszą stać się przedmiotem obrotu na platformach publicznych.
       MiFID II nakłada także na domy maklerskie i brokerów obowiązek składania raportów obejmujących wszelkie dane dotyczące transakcji do organów regulacyjnych. Na prośbę klienta muszą także udostępnić pełne szczegóły każdej transakcji. Wymagane jest również przedstawienie tzw. best execution policies. Zdaniem ESMA, ma to udowodnić, że instytucja handluje aktywami po możliwie najlepszej dla klienta cenie. Co więcej, wszyscy podmioty działające na rynku finansowym muszą rejestrować wszelkie zawarte transakcje, całą korespondencję z klientem oraz wszystkie nagrania rozmów telefonicznych przez okres co najmniej 5 lat.
       Co ciekawe MiFID II utrudnił również życie funduszom ETF, nakładając na operatorów takich funduszy konieczność przetłumaczenia dokumentów emisyjnych na język klienta docelowego. Niestety fundusze z USA nie zdecydowały się na przetłumaczenie ich na język polski, przez co nie są one chwilowo dostępne dla polskich klientów.
      
       Zmiany obejmujące inne firmy finansowe
       W celu większej przejrzystości kosztów transakcji, dyrektywa MiFID II nakłada obowiązek osobnego naliczania opłat za opracowywanie analiz dokonywanych przez podmioty działające na rynku finansowym. W ten sposób mechanizm rynkowy sam reguluje wycenę takich usług, a klienci mogą nabywać analizy zgodnie z zapotrzebowaniem.
       MiFID wprowadza również pojęcie OTF (zorganizowany system obrotu), które ma obejmować instrumenty pochodne (np. CFD). Zmiany dotyczą również naliczania prowizji. Obecnie brokerzy nie mogą dzielić się z dystrybutorami tzw. opłatami za zarządzanie środkami swoich klientów. Regulacje gwarantują też klientom pełną informację w zakresie wszelkich opłat, prowizji oraz dodatkowych bonusów dla wszelkiego rodzaju doradców i pośredników.
      
       Interwencja produktowa ESMA
       Wspomniane wcześniej zmiany obejmujące brokerów i inwestorów wynikały z dyrektywy MiFID II. W sierpniu 2018 roku ESMA uznała jednak, że zapisy zawarte w dyrektywnie nie są wystarczające i postanowiła przeprowadzić dodatkową interwencję produktową. W efekcie jej działań na terenie europejskiej jurysdykcji znacząco ograniczono możliwość stosowania dźwigni finansowej dla kontraktów CFD:
       - 30:1 w przypadku głównych par walut
       - 20:1 w przypadku par walut innych niż główne, złota i głównych indeksów;
       - 10:1 w przypadku towarów innych niż złoto i indeksów giełdowych innych niż główne;
       - 5:1 w przypadku indywidualnych akcji i innych wartości referencyjnych
       - 2:1 w przypadku kryptowalut
       Ponadto ESMA wprowadziła na terenie UE całkowity zakaz sprzedaży i dystrybucji opcji binarnych, a także znacznie ograniczyła możliwości marketingowe i promocyjne domów maklerskich. W zamierzeniu ma to chronić nieświadomych klientów przed inwestowaniem w złożone instrumenty finansowe o wysokim stopniu ryzyka utraty kapitału.
      
       Reakcje brokerów na działania ESMA
       Po roku od wejścia w życie dyrektywy MiFID II i ponad pół roku po interwencji produktowej ESMA, brokerzy działający w UE przyjęli różne strategie przetrwania, które w obecnych warunkach jest nadrzędnym celem ich działalności. Drastyczne zmiany zmusiły ich do sporej kreatywności i poszukiwania nowych możliwości rynkowych.
       Wielu brokerów postanowiło przenieść obsługę części swoich europejskich klientów do spółek zależnych działających poza UE. Taka praktyka jest charakterystyczna dla instytucji o dużej bazie klientów, niekoniecznie będących rezydentami UE. Standardem jest w tym przypadku korzystanie z filii zarejestrowanych w Australii, które umożliwiają handlowanie z większą dźwignią niż obecnie jest to możliwe w UE. Poza Australią brokerzy wykorzystują także możliwości, które dają im takie kraje jak m.in. Bahamy, Seszele, Belize i Vanuatu. Problemem może być w tym przypadku przetwarzanie płatności za pośrednictwem kart.
      
       Drugim sposobem na ominięcie restrykcyjnych regulacji ESMA jest skierowanie swej oferty do klientów profesjonalnych i intensywne proponowanie klientom indywidualnym uzyskanie statusu klienta profesjonalnego. Dzięki temu drobni inwestorzy zyskują możliwość handlowania z wyższą dźwignią, która dostępna jest dla tzw. profesjonalistów. Takie działanie jest jednak ryzykowne, gdyż ESMA wydała już komunikat, że wzrastająca ilość klientów profesjonalnych zwróciła jej uwagę i bacznie przygląda się podobnym praktykom.
       Dużą ostrożnością w działaniu wykazują się natomiast najwięksi gracze rynku finansowego. Skala ich działania sprawia, że regulatorzy rynków finansowych patrzą na nich ze szczególną atencją. Większość poważnych instytucji ma swoje filie lub biura w krajach leżących poza UE, ale ostrożnie komunikują to swoim klientom. Część brokerów próbuje przetrwać trudny okres rozszerzając zakres swej działalności i wprowadzając nowe produkty poza rynkiem forex i CFD. Inni z kolei stawiają na innowacje i zajmują się dziedzinami zaawansowanych technologii w zakresie sztucznej inteligencji i big data.
       Obecnie trudno przewidzieć jakie będą skutki ograniczeń nałożonych przez ESMA w długim okresie czasu. W styczniu europejski regulator poinformował o przedłużeniu obowiązywania interwencji produktowej do 30 kwietnia, ale wszystko wskazuje na to, że restrykcje zostaną wydłużone o kolejne trzy miesiące. Na razie najbardziej widocznym efektem jest znaczny spadek liczby klientów detalicznych oraz zauważalny wzrost aktywności brokerów mających główne siedziby w krajach spoza UE. ESMA przyznaje jednak, że wprowadzenie interwencji produktowej nie wpłynęło na zmianę wyników osiąganych przez inwestorów. Wzrosła jednak ilość klientów profesjonalnych, przy zauważalnym spadku liczby klientów indywidualnych. Interwencja wpłynęła też niekorzystnie na wyniki instytucji finansowych działających na rynku unijnym (np. SaxoBank od sześciu miesięcy notuje spadki obrotów walutami). Ich niepowodzenie wykorzystują brokerzy spoza UE, jak chociażby szwajcarski Swissquote, który w roku 2018 mógł pochwalić się 15% wzrostem przychodów.
      

       ----- materiał płatny ------
.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl