UWAGA!

----

Teraz ja - Elbląg konsultuje. I to jak!

 Elbląg, Elbląg konsultuje. I to jak!
fot. AD (arch. portEl.pl)

Głównym celem projektu „Elbląg Konsultuje!” - jak czytam w notce informacyjnej - jest wzrost efektywności konsultacji społecznych organizowanych przez samorząd elbląski.

Na spotkaniach-konsultacjach dotyczących rewitalizacji najbardziej zdegradowanych obszarów naszego miasta można było dowiedzieć się jakie problemy trapią mieszkańców poszczególnych osiedli i dzielnic. A tych zapewne jest niemało.
       Podczas takich debat urzędnicy nabywają wiedzy jak winni wsłuchiwać w głosy tubylców i doświadczenia jak rozwiązywać ich problemy. Nie jestem wielkim zwolennikiem projektów, szkoleń, kursów etc. finansowanych przez Unię Europejską z programów pomocowych, bo wiem po co one zazwyczaj są organizowane, ale jeśli dostępnych środków finansowych nie zaabsorbuje elbląskie stowarzyszenie, to o grant postara się np. organizacja z Olsztyna.
       Tak więc, nie bacząc na okoliczności, na długo przed spotkaniem spisałem całą listę pomysłów, których realizacja pozytywnie wpłynęłaby na poprawę życia mieszkańców mojej ulicy i polepszenie samopoczucia urzędników. Tym bardziej, że jak donosiły media, urzędnicy pochylali się nad niedolą ludzi nawet przy bardzo niskiej frekwencji. Tylko dziękować opatrzności, że wybraliśmy taką władzę, która przejmuje się losem elblążan. Ale tu bajka się kończy...
       Jak wyglądają w praktyce konsultacje z mieszkańcami było dane dowiedzieć się moim sąsiadom i mi, kiedy otworzyliśmy listy z ZBK. Z treści listu dowiedzieliśmy się, że z dnia na dzień przestrzeń wokół nas ulegnie radykalnym przemianom. Zmiana ta polegać będzie na wyburzeniu budynków użytkowanych jako zakład produkcyjny i garaży. Wszystkie obiekty, które użytkowane są od pół wieku, musimy oddać w ciągu jednego miesiąca! Nie chodzi mi ani o to, że zmiany te następują tylko w oparciu o mapę zagospodarowania terenu jeszcze przed uchwaleniem zmian do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ani też o fakt, że dwa lata temu urzędnicy w ramach budżetu obywatelskiego rewitalizację tego właśnie podwórka wycenili na pół miliona złotych. Nie mam też wpływu na stan budżetu miasta, który uszczupli się o kwoty najmu. Chodzi mi o to jak władza traktuje nas, mieszkańców kiedy nie realizuje projektów z Kapitału Ludzkiego.
       Kartkę z moimi pomysłami, którą miałem przygotowaną na konsultacje wyrzuciłem wprost do kosza, bo przecież Elbląg wciąż konsultuje. I to jak!
      
      
      
Autor Teraz Ja
Liczba publikacji: 26
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
  0 1

A moim zdaniem...

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • A na jakiej zasadzie pan wykorzystuje te budynki od pół wieku? Bo ja garaż musiałem kupić sobie sam za niemałe pieniądze. Ale teraz nie martwię się, że ktoś mi wypowie umowę z miesiąca na miesiąc.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    stefanekleń(2015-05-11)
Reklama