UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • @Joanna, - Liczyć nie potrafisz. Elbląg był pruski krócej niż przynależność do Polski i Królestwa Polskiego. A wynika to z faktów historycznych.
  • @Historio - Tylko ojciec rydzyk. Innej postaci cokół nie utrzyma
  • @Historio - Kazimierz Jagiellończyka ma już swoje pomniki - dwa plus fragment na Pomniku Odrodzenia.
  • Wszyscy, którzy używają pustego słowa niemiec, powinni się doedukować. Ta nazwa pojawiła się dopiero w XIX wieku gdy pewien prusak postanowił połączyć w jedno państwo trochę ziemii regularnie zmieniających swoich Panów. Wcześniej taka terminologia nie istniała. A prusacy w większości swojej historii byli poddanymi Królów Polski. Wielokrotnie klękali przed nimi i składali hołd. Od powstania tego tworu mamy do czynienia w Europie z ciągłymi wojnami i zbrodniami. Portel naprawdę powinien się zastanowić kogo i co promuje.
  • koniecznie przywrócić stare nazwy ulic 1 Maja, Browarnej, Królewieckiej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    3
    tadek3(2026-04-22)
  • Najbardziej znani Prusacy : Fryderyk II Wielki (1712-1786): Król Prus, wybitny strateg i reformator, który uczynił Prusy potęgą militarną. Fryderyk I Hohenzollern (1657-1713): Pierwszy król w Prusach od 1701 roku. Paul von Hindenburg (1847-1934): Feldmarszałek i prezydent Niemiec, symbol pruskiego militaryzmu. Otto von Bismarck (1815-1898): „Żelazny Kanclerz”, twórca zjednoczonego Cesarstwa Niemieckiego pod pruskim przewodnictwem. Erich Ludendorff (1865-1937): Generał, jeden z głównych dowódców armii niemieckiej w I wojnie światowej. Helmuth von Moltke (starszy, 1800-1891): Strateg, twórca sukcesów pruskich w wojnach z Danią, Austrią i Francją. też powinni mieć ulice w Elblągu
  • Im dłużej przebywam w Niemczech, tym więcej widzę tam polityki historycznej pchanej m. in. do Polski kolanem (i kasą) :( - niemieckie "elity", tak jak wieki temu, nie są zbyt przyjazne ludziom znad Wisły - i nie wyleczyli się jeszcze ze znów o potędze (zresztą, czemu mieli by się leczyć - przecież przejmują coraz więcej Europy jako EU, a najwięcej najwyższych urzędników EU to... no właśnie - kto?; ) )... i dalej hołdują swoim szkołom politycznym, które (niestety dla nas) mają dość stały kurs geopolityczny. Widziałem kilka razy na żywo tamże realizację w praktyce, na "soft", polityki historycznej - to się tam po prostu dzieje (i tu też, szczególnie za Dolanda; )) - być może ten temat -oczywiście czysto akademickiej; ) debaty oksfordzkiej też został podpowiedziany przez kogoś, komu ktoś to polecił, lub ktoś go dobrze poklepał po ramieniu; ); (
Reklama