Teraz ja - Ile tu ciekawych miejsc

Czytając elbląskie fora internetowe widać, jak wielu internautów narzeka, że w naszym mieście nie ma co robić i brak jest miejsc, w których można ciekawie spędzić czas. Jak się okazuje, nie jest to do końca prawdą.
Kila miesięcy temu zaprosiłem do Elbląga mojego kolegę, który pochodzi z Przemyśla, tam mieszka i pracuje. Spędził tu tylko dwa dni, więc nie mógł zobaczyć zbyt wiele, jednak obiecał, że wróci. Przebył 630 km i wrócił z najbliższą rodziną oraz przyjaciółmi, razem 8 osób. Jakie były ich wrażenia?
- Z Przemyśla wyjechaliśmy o 8 rano, a Elblągu byliśmy na godzinę 21, więc zakwaterowaliśmy się w hotelu, szybka kolacja i zmęczeni po podróży poszliśmy spać - mówili.
Następne pięć dni zamierzali spędzić w Elblągu. Wydawać się może, że luty to niezbyt dobry miesiąc do zwiedzenia. Otóż w tym przypadku było inaczej.
Mówiąc w skrócie: te pięć dni znajomym z południa Polski minęło bardzo szybko. Zwiedzanie Starego Miasta, pyszne kolacje w restauracjach, wieczorem spacer lub kino. Jeździli na największym lodowisku w Polsce - Zalewie Wiślanym, aktywnie spędzali czas na nartach w Elblągu, znalazł się też czas na spacer po Bażantarni. Pewnego dnia wybrali się nad morze. Nie przypuszczali, że wystarczy 40 minut jazdy samochodem z Elbląga, aby je podziwiać.
Zasmakowało im nasze regionalne piwo i jak sami mówili - zakochali się w Elblągu. Byli pełni podziwu dla miasta i jego okolic. Zapowiedzieli, że na pewno tu wrócą w cieplejszych miesiącach. Takie opinie naprawdę dodają otuchy mieszkańcowi Elbląga i otwierają oczy, że naprawdę jest tu wiele miejsc wartych odwiedzenia. Przyjaciołom z południa zapowiedziałem, że od kwietnia do października jest tu jeszcze więcej atrakcji.
- Z Przemyśla wyjechaliśmy o 8 rano, a Elblągu byliśmy na godzinę 21, więc zakwaterowaliśmy się w hotelu, szybka kolacja i zmęczeni po podróży poszliśmy spać - mówili.
Następne pięć dni zamierzali spędzić w Elblągu. Wydawać się może, że luty to niezbyt dobry miesiąc do zwiedzenia. Otóż w tym przypadku było inaczej.
Mówiąc w skrócie: te pięć dni znajomym z południa Polski minęło bardzo szybko. Zwiedzanie Starego Miasta, pyszne kolacje w restauracjach, wieczorem spacer lub kino. Jeździli na największym lodowisku w Polsce - Zalewie Wiślanym, aktywnie spędzali czas na nartach w Elblągu, znalazł się też czas na spacer po Bażantarni. Pewnego dnia wybrali się nad morze. Nie przypuszczali, że wystarczy 40 minut jazdy samochodem z Elbląga, aby je podziwiać.
Zasmakowało im nasze regionalne piwo i jak sami mówili - zakochali się w Elblągu. Byli pełni podziwu dla miasta i jego okolic. Zapowiedzieli, że na pewno tu wrócą w cieplejszych miesiącach. Takie opinie naprawdę dodają otuchy mieszkańcowi Elbląga i otwierają oczy, że naprawdę jest tu wiele miejsc wartych odwiedzenia. Przyjaciołom z południa zapowiedziałem, że od kwietnia do października jest tu jeszcze więcej atrakcji.