UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Lato w mieście, zmian nie będzie

 
Elbląg, Chetni do plażowania są, tylko plaży nie ma
Chetni do plażowania są, tylko plaży nie ma (fot. Michał Kalbarczyk)

Elblążanie i turyści, którzy chcieliby wykąpać się latem „pod chmurką” znów będą musieli obejść się smakiem lub wyjechać poza miasto. Sprawa basenu otwartego stanęła w martwym punkcie, a w rzece kąpać się nie można.

Lato w mieście – nic nowego, chciałoby się napisać. Elblążanie od lat oczekują możliwości skorzystania z uroków plażowania i wykąpania się „pod gołym niebem”. I poczekają dalej.

Budowa basenu miejskiego wciąż jest w planach. I kiedy zostanie wybudowany nikt nie jest w stanie przewidzieć.

Był pomysł, aby nad rzeka Elbląg wybudować miejską plażę.

- Był taki pomysł, był nawet ujęty w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Nie został zrealizowany z wielu powodów. Tak do końca nie ustalono, gdzie plaża miałaby powstać – mówił Janusz Nowak, wiceprezydent Elblaga na dzisiejszym posiedzeniu Komisji Gospodarki Miasta.

Kąpielisko? Nie ma pieniędzy.

- To bardziej skomplikowana sprawa: począwszy od jakości wody, musi być odpowiednie dno, musi być wyposażony w odpowiedni sprzęt i ratowników. To są już dużo większe koszty. Przy tej mizerii finansowej, jaka jest w mieście, to mam obawy, czy uda się nam się to zrealizować – wyjaśniał Janusz Nowak.

Wygląda na to, że (podobnie jak w latach ubiegłych) elblążanie będą korzystać z kąpielisk wszędzie, tylko nie w Elblągu.

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama