UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego

21 lutego to Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego ustanowiony przez ONZ, by zwrócić uwagę społeczeństw na łączące się z nauką języka ojczystego kwestie tożsamości narodowej, wpływu rozumienia języka na rozwój intelektualny dziecka oraz narastającym problemem tzw. wtórnego analfabetyzmu.

Język ojczysty to pierwszy język, którego człowiek się uczy w najbliższym otoczeniu, w rodzinie. Zgodnie z hipotezą Sapira-Whorfa, jest on uważany za podstawę myślenia. Stąd często za podstawę do badań nad asymilacją danej grupy emigracyjnej w innym kraju za wskaźnik bierze się, czy dane osoby myślą nadal w języku ojczystym, czy posługują się już językiem kraju, na terenie którego obecnie mieszkają. Istnieje obiegowe twierdzenie, że „jeśli w myślach liczysz, modlisz się i przeklinasz nie w języku ojczystym, ale w języku kraju, do którego wyemigrowałeś, twoje więzy z krajem pochodzenia zatarły się”.
     Warto też wspomnieć o funkcji języka potocznego, który służy do bezpośredniego komunikowania się między ludźmi i przeważnie nie jest utrwalany w formie pisanej, co jest powodem jego szybkiej ewolucji. To, co było jeszcze niedawno „fajne”, szybko stało się „trendy”, by potem być „jezzy” i skończyć wreszcie jako określenie „passé”.
     W języku potocznym to, co niewątpliwie pociąga, to duża swoboda. Normy stają się mniej ważne, a środki pozajęzykowe typu gestykulacja i mowa ciała dodają wypowiadanym słowom znaczenia. Ważną funkcję w języku potocznym pełnią też przerywniki typu „yyy”, „ekhm” itd., które dają np. osobom udzielającym wywiadu czas do namysłu, co tak właściwie chcą powiedzieć. Łatwo znaleźć różnicę, gdy po wysłuchaniu rozmowy w telewizji czytamy później tę samą rozmowę w Internecie bądź gazecie. Tekst jest pozbawiony przerywników.
     Odrębną kwestią związaną z językiem jest analfabetyzm, czyli brak umiejętności pisania i czytania występujący u osób powyżej 15. roku życia.
     Na ziemiach polskich w 1914 roku było 57 proc. analfabetów w zaborze rosyjskim, 40 proc. na terenach Galicji oraz ok. 5 proc. w zaborze pruskim. Wynik taki był skutkiem polityki zaborców wynarodowienia Polaków poprzez ograniczanie dostępu dzieci i młodzieży do szkolnictwa. Sytuacja diametralnie się poprawiła po odzyskaniu niepodległości. W 1978 roku odnotowano już tylko 1,2 proc. analfabetów, obecnie poziom ten utrzymuje się na pułapie ok. 0,5 proc. Możliwość jego całkowitego wyeliminowania zależy w zasadzie od chęci nauki osób bezpośrednio dotkniętych tym problemem.
     Zwalczanie analfabetyzmu pierwotnego odbywa się obecnie przez zapewnienie wszystkim dzieciom podstawowej edukacji. Problemu nastręcza wciąż analfabetyzm wtórny, który przejawia się m.in. brakiem zrozumienia czytanego tekstu. Z nim jednak można wygrać, sięgając po kolejny słownik, encyklopedię, korzystając z prasy i Internetu, który pozostaje kopalnią wiedzy i słowa pisanego. Zatem - trzeba tylko chcieć.
mk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama