Miłość, która przetrwała ponad pół wieku

Ich miłość zaczęła się od… remanentu w sklepie żelaznym. 20-letni Staszek zobaczył 17-letnią Jankę i już wiedział, że to będzie wielkie uczucie. Ślub wzięli 30 grudnia 1951r. Państwo Grabowscy wychowali trójkę dzieci, mają też czworo wnucząt i prawnuka. Dziś (11 stycznia) w gronie przyjaciół z Klubu Seniora „Zakrzewo” świętowali swoje Diamentowe Gody.
Państwo Grabowscy przeżyli ze sobą 60 lat. To piękny jubileusz. Czy mają swój sposób na długie, zgodne małżeństwo?
- Różnie to bywało – przyznaje pani Janina. - Były ciche dni i głośne. Jak to w życiu. Ale nadal jesteśmy razem.
A kto jest szefem w domu?
- W domu rządzimy wspólnie. Kasa też jest wspólna – mówi pan Stanisław.
Janina i Stanisław Grabowscy od 1997 r. są członkami Klubu Seniora „Zakrzewo” i bardzo sobie chwalą klub, klubowiczów i rozrywki, w których wspólnie biorą udział.
- I wycieczki do Braniewa, do Tolkmicka, Suchacza z chórem, w którym śpiewamy razem – mówi pan Stanisław. – W 2000 r. zostałem Królem Seniorów. Grałem też w teatrzyku.
- A jaki kawalarz z niego! – dodają klubowicze.
- Bardzo się cieszę, że wstąpiłem do klubu. Tu można zapomnieć o troskach – przyznaje Stanisław Grabowski. - W październiku zeszłego roku tu „pękło” mi 80 lat. Tu świętujemy ważne rocznice i będziemy świętować, bo gdzie pójdziemy na starość?
Państwo Grabowscy wychowali troje dzieci. Mają też czworo wnucząt oraz prawnuka. A czego życzą sobie z okazji Diamentowych Godów?
- Zdrowia! – zgodnie przyznają.
Zatem zdrowia, szczęścia i miłości, Diamentowej Parze!
Agata Janik