UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Nigdy nie wiemy, na kogo trafimy. I to jest frajda!

 
Elbląg, Nigdy nie wiemy, na kogo trafimy. I to jest frajda!
fot. Michał Skroboszewski

Niektórzy lubią podróżować, inni zbierają znaczki, ale są też tacy, których kręci kręcenie i to dosłownie! Wystarczy tylko radiotelefon i w jednej chwili łączą się z tajemniczym rozmówcą. Może nim być mieszkaniec Australii, a nawet sam król Hiszpanii! O krótkofalarstwie rozmawiamy z Jerzym SP2GUB i Piotrem SQ4MIK z Polskiego Związku Krótkofalowców.

Wydawałoby się, że w dobie telefonów komórkowych nawiązywanie łączności za pomocą radia nie bawi już tak bardzo, jak jeszcze dwie dekady temu. Nic bardziej mylnego. Przekonani są o tym Jerzy SP2GUB i Piotr SQ4MIK, którzy mają frajdę w nawiązywaniu łączności właśnie w ten sposób. - Nie można tego porównać do telefonii komórkowej, jaką mamy dzisiaj – mówi Piotr. - W przypadku krótkofalarstwa cała frajda polega na tym, że możemy nawiązywać łączności z osobami przypadkowymi. Kilka osób może toczyć ze sobą dyskusje, a rozmowy trwają czasami godzinami. W przypadku łączności międzynarodowych najczęściej odbywają się one w języku angielskim. Może to być także język rosyjski, jeśli rozmawiamy z sąsiadami ze wschodu. Dzięki temu uczymy się przydatnych w krótkofalarstwie, ale nie tylko, zwrotów w innych językach.

By nawiązywać takie kontakty, potrzebne jest nie tylko radio i antena, ale przede wszystkim trzeba zdać egzamin państwowy i uzyskać pozwolenie radiowe. Egzamin składa się z dwóch części, testowej i praktycznej. - Część testowa sprawdza wiedzę z radiotechniki, bezpieczeństwa pracy przy urządzeniach elektrycznych i radiowych, przepisów i procedur operatorskich oraz przepisów dotyczących radiokomunikacyjnej służby amatorskiej – opowiada Piotr SQ4MIK. - Po zdaniu części pisemnej przystępujemy do części praktycznej, która polega na symulowanym nawiązaniu łączności z egzaminatorem w oparciu o odpowiednie procedury i kody Q.

Gdy łączność radiowa zostanie nawiązana, potwierdza się ją za pomocą tzw. karty QSL.- Obecnie najczęściej jest to karta elektroniczna w postaci pliku graficznego, ale może być też tradycyjna, drukowana – dodaje Piotr. - Każdy krótkofalowiec ma swój własny, unikatowy w skali świata znak. Na podstawie tego znaku wiemy, skąd jest nasz rozmówca. Na karcie potwierdzamy datę i godzinę łączności, na jakiej częstotliwości i w jakiej modulacji odbyła się korespondencja, podajemy też jakość odebranego sygnału za pomocą raportu RST.

Najczęściej łączność jest przypadkowa. Nigdy nie wiemy, na kogo trafimy, kto znajduje się po drugiej stronie, ani jak go usłyszymy. - Raz nawiązałem łączność z Malediwami – mówi Jerzy SP2GUB. - Byłem zaskoczony, bo operator nadał komunikat: "cześć Jurek". Okazało się, że był to kolega mieszkający w Australii. Mam też kolegów, którzy nawiązali kontakt z samym królem Hiszpanii, również pasjonatem krótkofalarstwa, czy królem Jordanii Husajnem. No i mogą pochwalić się kartą QSL od samego króla.

- Podstawą jest nawiązywanie łączności, ale istnieją różne dziedziny krótkofalarstwa jak na przykład budowanie urządzeń krótkofalarskich, czy instalacji antenowych – mówi Piotr SQ4MIK. - Łączność można nawiązać na wiele sposobów: fonicznie, za pomocą kodu CW, czyli alfabetu Morse'a, cyfrowo itd. Możemy poprzez radio także wysyłać obrazy.

Jerzy i Piotr o krótkofalarstwie mogliby rozmawiać godzinami. Jednak krótkofalarstwo służy nie tylko celom rozrywkowym. Wykorzystywane jest także w sytuacjach kryzysowych i nie raz uratowało komuś życie. - Przydaje się do nawiązywania łączności w sytuacjach kryzysowych, gdy są powodzie, pożary czy poszukiwania osób zaginionych – opowiada Piotr. - Gdy zdarzają się przypadki braku łączności poprzez telefonię komórkową, wtedy łączność zapewniają krótkofalowcy, również gdy nie ma prądu. Znana jest historia krótkofalowca, który podczas drugiej wojny światowej trafił do obozu koncentracyjnego w Niemczech. Gwidon SP2BD był inżynierem elektrykiem i obsługiwał kinematograf w kinie obozowym, a w międzyczasie zbierał części, by zbudować własną radiostację. Przed zakończeniem wojny hitlerowcy mieli opuścić ten obóz i go zlikwidować, łącznie ze wszystkimi więźniami. Wspomniany krótkofalowiec skontaktował się telegraficznie z wojskiem amerykańskim. Trzy dni później obóz został wyzwolony, ocalało wiele tysięcy osób.

Krótkofalarstwu zawdzięczamy również Internet. Krótkofalowcy wysyłali e-maile na długo przed powstaniem Internetu. Dało również podwaliny telefonii komórkowej.

Jerzy SP2GUB i Piotr SQ4MIK są członkami Polskiego Związku Krótkofalowców, który w marcu przyszłego roku będzie obchodził swoje 90-lecie. Członkowie Polskiego Związku Krótkofalowców skupiają się w Oddziałach Terenowych PZK, który w naszej okolicy ma siedzibę w Malborku. Więcej informacji zainteresowani znajdą na stronie PZK lub Żuławskiego Oddziału Terenowego PZK. Krótkofalowcy zrzeszeni i niezrzeszeni biorą udział w zawodach międzynarodowych i zdobywają kolejne dyplomy krótkofalarskie. - Niedawno zdobyłem dyplom z okazji 18. urodzin księżniczki belgijskiej – opowiada Jerzy. - Musiałem nawiązać określone łączności czy to telegraficzne, głosowe czy cyfrowe. Ze swojej strony zachęcamy w szczególności młodych ludzi do zainteresowania się naszym hobby.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

  • Nie zapomnijcie że policyjne jest na nasłuchu.
  • Policja wszystkiego nie słucha oni mają co innego do roboty
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14
    1
    SQ4J23(2019-12-26)
  • Kiefy reaktywacja ponowna radia Elbląg E L mamy dosyć tego z olsztyna. Kto tego słucha.
  • Kiefy reaktywacja ponowna radia Elbląg E L mamy dosyć tego badziewia z olsztyna. Kto tego słucha.
  • Policyjne ma swój kanał. I jeśli się postarasz możesz posłuchać ich. Ty na ogólnym raczej ich nie interesujesz. :)
  • 120 pln składki?? I co z tego mam. Tzn. ktoś kontroluje czy mam nadajnik + antenę czy jak?? W samochodach też trzeba płacić składkę za cb?? Czy teraz za wszystko w tym kraju trzeba płacić?? Zrobię kupę pod płotem (bo palę i sram) - też mam płacić?? W tym kraju nie ma "darmowego" hobby?? Chcę "gadać" przez CB płać 120 pln./rocznie, chcę łowić ryby płać 230 pln/rocznie, chcę robić co kolwiek innego płać . . . , Może jeszcze wymyślmy Polski Związek Pijących Piwo (PZPP) i składkę, kto chce płaci składkę roczną w zamian za to może pić piwo legalnie w miejscu publicznym.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7
    9
    Pijak piwa(2019-12-26)
  • Kupiłem ostatnio krótkofalówki walkie-talkie. 100 zł za 2 sztuki. 16 kanałów. Fajna rzecz. Byłem zaskoczony zasięgiem. Nawet 4 km w mieście. Nie trzeba licencji.
  • Wystarczy TYLKO radioteldfon buahahahahahahahahahahahaha najlepszy zart z tego roku. Najtanszy radiotelefon to 700 zl. A to i tak tylko zabawka, radiostacje widoczne na zdjeciu sa warte dziesiatki a nawet setki tysiace zlotych. Sam zamierach sobie kupic YAESU FTDX 3000 i to o ile pamietam koszt okolo 5 tysiecy zl. Pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    5
    Szymon eg(2019-12-27)
  • @StefanK - Ja tam wole radiostacje walki talkie przydaje sie tylko na misje jak sasiadowi chcesz do lozka zabe wlozyc razem w dziewczyna. A tak to bateria za slaba. No ale zabawka fajna, polecam.
  • Nie rozumiecie koledzy co to krótkofalarstwo , to nie ma nic wspólnego z radiem CB .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9
    0
    SQ4J23(2019-12-27)
  • SQ4J23 - nie ma co takim tłumaczyć. Nie zrozumieją. Oni bladego pojęcia nie mają co to jest hobby więc szkoda czasu na takich troli internetowych co siedzą i klepią byle klepać.
  • Kiedyś dużo czasu spędzałem w klubie SP2ZFT robiło się fajne łączności, czasem wyjeżdżało się na Kaszuby, niestety jakoś zabrakło czasu i motywacji żeby zrobić licencję, ale widzę że krótkofalarstwo zaczyna się pojawiać i w mediach i w rozmowach między ludźmi może nie jest tak popularne jak CB ale to taki "elitarne"troszeczkę hobby. Ceny porządnego sprzętu dość wysokie, nauki sporo. Życzę wszystkim krótkofalowcom dobrej propagacji udanych łączności i ciekawych rozmówców i mnóstwa QSLek
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9
    0
    wyw. QbA(2019-12-27)
Reklama