UWAGA!

Teraz ja - Po co ułatwiać życie mieszkańcom...

Elbląg, Po co ułatwiać życie mieszkańcom...
fot. AD

Do napisania tego listu zmotywował mnie absurd, z którym zetknęłam się w ostatnim czasie. Otóż myślałam, że miasto powinno sprzyjać jego mieszkańcom i ułatwiać im życie, jednak u nas to nierealne. Chodzi mi mianowicie o Poradnie Psychologiczno-Pedagogiczne funkcjonujące w Elblągu.

Ponieważ moja córka dostała skierowanie ze względu na dysleksję na zajęcia odbywające się w takiej poradni. Mieszkamy przy Kosynierów Gdyńskich, jakieś 50 m od Poradni nr 2. Okazało się, że córka, ponieważ chodzi do Szkoły Podstawowej nr 12, na takie zajęcia powinna chodzić do Poradni nr 1 przy ul. Pułaskiego.
       Pomyślałam, że byłoby parodią mieszkać obok jednej poradni i „latać” do drugiej. Udałam się więc do Pana Dyrektora Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 2 z myślą, żeby przenieść tam córkę. I cóż załatwiłam? Okazało się, że w czasach, gdy mogę sobie wybrać szkołę, do której mają uczęszczać moje dzieci, mogę również wybrać sobie przychodnię, w której chcę się leczyć – nie mogę wybrać dziecku Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Są one przydzielone do szkoły, a nie do miejsca zamieszkania dziecka.
       Teraz ja, pracująca, samotna matka muszę biegać z dzieckiem taki kawał drogi, mając inną poradnie „pod nosem”. Albo, co gorsza, córka sama będzie tam biegała, choć słońce zachodzi coraz wcześniej i coraz szybciej robi sie ciemno. A tak, dziecko poszłoby samo do bloku obok i wróciło, a ja nie martwiłabym się o to, czy coś się jej nie stanie po drodze.
       Wystarczyłoby trochę pomyśleć, a życie nas, mieszkańców, byłoby łatwiejsze nawet w takich prostych sprawach, jak moja. Ale po co ułatwiać życie mieszkańcom, trzeba je jeszcze bardziej skomplikować.
      
      
Autor Teraz Ja
Liczba publikacji: 1
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
4.0 3 32

A moim zdaniem...
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • święta prawda
  • 'Kochane' zupełnie bezsensowne przepisy. ..
  • Dysleksja - jakie to modne w ostatnich czasach. Później się okazuje, że połowa klasy to dyslektycy. Zamiast uczyć dziecko ortografii lepiej stwierdzić, ze skoro "grzegrzółka" pisze za każdym razem inaczej to ma dyslekcję.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Ploterek(2010-10-20)
  • Odkąd komuna padłą to dysleksje sami nauczyciele proponują, takie sobie pójście na łatwiznę. Moja córka w wieku 9 lat już stwierdziła że pewnie ma dysleksje i zrobiła wszystko żeby ją mieć.
  • Tu nie chodzi o sama dysleksje i nie chodzilo mi o tylko ta sprawe chodzilo mi raczej o pokazanie jak apsurdale sa przepisy dotyczace spraw tak blachych tworzonych przez naszych radnych.
  • zdaj se z tego sprawe, lepiej na pewno nie bedzie x] jest tylko jedna droga do porzadku ryszard nia poszedl; ]Peace
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    PisPoSldNkwdItd(2010-10-20)
  • To jeszcze nic ponieważ do poradni musiałem udać się z nie chidzącym dzieckiem. Dziecko w wózku a tu ZONK poradnia na pierwszym piętrze i jedno wejście, zadnej windy niczego, klatka schodowa masakra, niska, wąska. Sama poradnia długi korytaż o szerokości około 1.2m. Kto to wymyślił.
  • Panie w Poradni nr 2 są bardzo niemiłe, opryskiliwe, łaskę robią, że się odzywają. Jeżeli się trafi przejęcie dziecka, które wczesniej badała inna poradnia publiczna bądz niepubliczna to opinia jest z reguły podważana. Miałam bardzo złe doświadczenia szukając pomocy dla mojej córki. Pomoc znalazłam w innej poradni.
  • Jeśli w PPP nr 2 są niemiłe panie, to nie radzę iść do PPP nr 1.. .tragedia. ..
  • mialam taki sam problem jak pani tylko, ze z logopeda. mieszkam 3 minuty od poradni a do logopedy chodze do krasnala. moje dziecko uczeszczalo do przedszkola niepublicznego i niby byla jakas niepisana umowa miedzy dyrektorami ze poradnia nie przyjmuje dzieci z takich przedszkoli poniewaz maja swojego logopede. gdy poszlam do dyrekcji dowiedzialam sie, ze zadnej takiej umowy nie ma a logopeda jest raz w tygodniu przez 2 godz na 5 grup przedszkolakow. prawda jest, ze pracownice siedza tam jak za kare z czego biora dobra kase, a ze u nich nie ma miejsca w placowce to mozna prywatnie gdzies poszukac albo w innych placowkach przez co dziecko na wizyte u logopedy potrzebuje pol godzinki a przez to traci pol dnia w szkole.
  • biedna samotna matka. .. jak mi przykro. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    tojatylkojainiktwiecej(2010-10-20)
  • nie ufam zadnej zenszczinie bo tak ktos mi doradzil kiedys w zyciu oni dbaja tylko o swoje wnusie a dla reszty resztki. ..
Reklama