UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Święta pełne nadziei

2021-04-03
Aktualizowany 2021-04-04 09:00
 
Elbląg, Kaplica przy ul. Traugutta powróciła do parafii ewangelickiej
Kaplica przy ul. Traugutta powróciła do parafii ewangelickiej (fot. Anna Dembińska)

Wielkanoc to czas przypominający o Zmartwychwstaniu, które zmienia rzeczywistość, daje impuls ku życiu i odnowie. O Wielkanocy, zabytkowej kaplicy i przyszłości po pandemii rozmawiamy z ks. Marcinem Pilchem, proboszczem Parafii Ewangelickiej w Elblągu.

- Chrześcijańskie przesłanie płynące ze słów Ewangelii opowiadającej o Zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa daje nadzieję, siłę do wzrostu i rozwoju duchowego. W pandemii, w czasie licznych zakazów, obostrzeń, przeżywanej izolacji, kwarantanny, zmagań z chorobami i rekonwalescencji trudno jest się radować, zwłaszcza w samotności. Skąd czerpać siłę, żeby przeżyć ten czas i nie stracić ducha, wiary?

Ks. Marcin Pilch, proboszcz Parafii Ewangelickiej w Elblągu: - Kryzys związany z pandemią koronawirusa, jak każdy inny kryzys, pokazuje nam całą kaskadę ludzkich emocji, reakcji lub ich braku. Byliśmy świadkami takich zachowań w minionym roku. Ludzie wierzący mogą się pocieszać słowami Pisma Świętego i dodawać sobie nimi otuchy. Do tego służą właśnie te słowa. Wiele ludzi na przykład na nowo odkryło Psalmy Dawidowe i stosownie do czasów, w których żyjemy odczytało je na nowo, to taka moja obserwacja. Nie wolno nam też zapominać, że Biblia to nie chińskie wierszyki na każdą okazję, słowa Biblii to nie zaklęcia, które zwalniają nas od stosowania zdrowego rozsądku (to też dar Boży) i wolnej woli w tych obszarach w których ją posiadamy. Stosowanie się do zaleceń i środków ostrożności podejmowanych w związku z pandemią nie są przejawem słabej wiary w treść Słowa Bożego. Poszukiwanie nowych sposobów obrony przed zagrożeniem nie jest naszym zamachem na wiarygodność Biblii, nie dowodzą lekceważącego podejścia do słów Jezusa, a dowodzą tylko i aż o miłości do bliźniego. Bóg wyposaża nas w narzędzia, aby wobec realnego zagrożenia zdrowia działać spokojnie, rozsądnie, bez zbędnych manifestacji, a ponad wszystko z troską o bliźniego.

 

- Jak u Księdza w parafii wierni przeżywają ten czas, kiedy obostrzenia uniemożliwiają im aktywne uczestnictwo w nabożeństwach?

- Z uwagi, iż nasza kaplica jest stosunkowo mała, więc szybko odczuliśmy obostrzenia wynikające z ilości osób uczestniczących w nabożeństwach. Wiele aktywności parafialnych już od roku jest zawieszone. Można powiedzieć, że życie parafialne w dużym stopniu przeniosło się do mediów. Co niedzielę jest transmisja nabożeństwa ewangelickiego w TVP3, jest to dla nas ważne, że jako kościół mniejszościowy mamy taką możliwość. Wielu również słucha nabożeństw transmitowanych w Internecie i dzięki temu mają możliwość poznać inne parafie naszego kościoła. Tegoroczne pasyjne rekolekcje również odbyły się przez kanał na YouTube i mogły tą drogą dotrzeć do szerszego odbioru, niż tradycyjnie.

Dla luteran niezwykle ważne jest przyjmowanie Komunii pod dwiema postaciami – chodzi o wierność słowom ustanowienia, a także zachowanie przesłania tych dwóch elementów. Nikt nie miał u nas problemów z przyjmowaniem komunii na rękę. Wprowadziliśmy kieliszki liturgiczne, ta nowa forma udzielania komunii jest dobrze rozumiana i akceptowana przez wiernych. Wielu z nas w czasie pandemii odkryło na nowo nabożeństwa domowe, które zawsze były w naszej tradycji dla tych, którzy nie mogli pójść do kościoła. Nabożeństwo domowe jest nabożeństwem w pełni rozumienia tego słowa. W Kościele Ewangelicko-Augsburskim wyznajemy zasadę powszechnego kapłaństwa – każdy/a wierzący/a ma bezpośrednią relację z Bogiem. Bóg nie jest zakładnikiem naszej pobożności, naszej ortodoksji, naszych wyobrażeń i mniej lub bardziej stabilnych uniesień religijnych. 

  Elbląg, ks. Marcin Pilch
ks. Marcin Pilch (fot. nadesłana)

 

- Czy ta tęsknota za sacrum, ten narzucony „post” od nabożeństw, wspólnej celebracji przy jednym ołtarzu, może wydać jakieś dobre owoce w okresie po pandemii? Apostołowie po złożeniu Chrystusa w grobie popadli w marazm, który jednak prysł w poranek Zmartwychwstania. Może i chrześcijanie przezwyciężą zastój i skostnienie, potrzebujące przebudzenia, ożywienia?

- Ten marazm po zmartwychwstaniu Chrystusa nie prysł tak od razu u jego uczniów, znajdujemy wiele świadectw niedowierzania czy wręcz i strachu. Dopiero spotkanie z żyjącym Chrystusem zmieniło bowiem życie wielu ludzi – począwszy od tych przestraszonych uczniów, którzy nagle stali się odważnymi apostołami, a skończywszy na wielu współczesnych ludziach, których życie – jest najlepszym świadectwem Zmartwychwstania. Świadectwem, które ma siłę odmienić życie każdego człowieka otwartego na spotkanie ze zmartwychwstałym. A czy coś zmieni, czy wyda dobre owoce czas pokarze… To zależy od wiarygodności tych co przekazują Ewangelie - to będzie miało bardzo ważne znaczenie w następnych latach. Myślę że po pandemii chrześcijaństwo będzie bardziej obywatelskie niż hierarchiczne. Widzę też większą rolę i pozycję kobiet w kościołach, szczególnie w gremiach decyzyjnych, to wszystko jest procesem, który się już zaczął.

 

- W tym roku do parafii ewangelickiej powróciła po latach kaplica przy ul. Traugutta, która jeszcze krótko po zakończeniu II wojny światowej należała do Kościoła Ewangelickiego, a w ostatnich latach użytkowana była przez wiernych Kościoła greckokatolickiego, którzy doczekali się pięknej cerkwi, również przy ul. Traugutta. Czy w tym roku, wierni parafii ewangelickiej, będą mogli celebrować Wielkanoc w tej swojej, zabytkowej przecież, kaplicy?

- Na początku XX wieku, obok nie istniejącego już dzisiaj naszego kościoła św. Anny, została wybudowana kaplica cmentarna, która była w rękach naszej parafii do 1946 roku, później została przejęta przez Kościół katolicki, a na początku lat 90. została przekazana wiernym parafii greckokatolickiej. Historia zatoczyła koło, dzisiaj nasza parafia cieszy się na nowo z jej posiadania. Na pewno mamy wiele planów odnośnie adaptacji i remontu tego obiektu, potrzebny przede wszystkim jest remont dachu, to wszystko wymaga czasu i środków, a na pewno pandemia i warunki pogodowe w tym nam nie pomagają. Tegoroczny Wielki Piątek i Wielkanoc obchodzimy jeszcze w starej kaplicy.

 

- W tej sytuacji, kiedy według Księdza, uda się przygotować kaplicę, by dobrze mogła służyć elbląskiej wspólnocie ewangelickiej?

- Plany mamy, aby to zrobić jeszcze przed latem, choć mamy świadomość, że obecnie z wszelkimi planami należy być ostrożnym. W tym roku będzie dobra okazja do tego, bo mija 400 lat od powstania naszej parafii w Elblągu.

 

Rozmawiała Marta Kowalczyk

.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Polecam wszystkim strapionym, poszukującym nadziei filmy na YouTube Jan W. Klif - Biblia, księga z innego świata. Facet stworzył wiele filmów, który wyjaśniają prawdę. Obejrzyj to zamiast bzdur na TVP, posłuchaj, może Twoje życie się odmieni.
  • Wszystkim Elblążanom pięknych świąt Hashtagi: #Jerzyk
  • Wielu Elblążan było na przestrzeni dziejów tego miasta luteranami. Pozostawili tu wiele budowli, które przetrwały do dzisiaj. Nie tylko Schichau. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14
    0
    Jerzyk 98(2021-04-04)
  • Bogactwo każdego narodu jest w jego różnorodności i wielokulturowości oraz ludzi mówiących w różnych językach. Wesołych świąt.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    13
    2
    Mieszkaniec Elbląga(2021-04-04)
  • Ślub w tym kościele brałem w 1969 jeszcze rzymski katolicki był.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    1
    Mietek 22(2021-04-04)
  • a ja w latach 60 - tych uczęszczałem tam na lekcje religii. kiedy była słusznie nie w szkołach tylko przy kościołach. Mam nadzieje, że już niedługo znów tak bedzie.
  • @Mieszkaniec Elbląga - Chyba odwrócenie. .. wielokulturowość niszczy narodowość. Wiem, skąd ten komentarz. .. po akcji Wisła zabroniono Wam mówić po ukraińsku i teraz ból 4 Luter macie. Możecie wracać do siebie na Ukrainę; )nikt nie trzyma
  • @Jjrr - obejrzałem, nic nowego i nic ciekawego, dla racjonalisty niestety bujdy na resorach.
  • @Gosccccc - Takie rady? Pewnie wiesz, że Elbląg to głównie Niemcy do 46 roku?
  • W czasie walk o Elbląg kościół św. Anny został znacznie zniszczony, niemniej nadawał się do sprawowania swojej funkcji. Z chwilą przejęcia miasta przez władze polskie jedną z kwestii była odbudowa tego kościoła. Po wysiedleniu, w zdecydowanej większości do końca 1946 roku, niemieckich mieszkańców nie było chętnych na odtworzenie tam parafii ewangelickiej. Stąd z inicjatywy proboszcza parafii św. Mikołaja podjęto próbę przejęcia kościoła przez katolików. W tej sprawie odbyły się spotkania w latach 1947 - 1948 ówczesnych władz Polski z Prymasem kardynałem Augustynem Hlondem. Ostatecznie zdecydowano, że kościół św. Anny nie zostanie przejęty przez katolicką społeczność, a zadecydowało o tym głównie negatywne stanowisko arcybiskupa warmińsko-mazurskiego, poparte zresztą przez prymasa. Stąd w latach 50 - XX wieku kościół rozebrano, a na jego miejscu oraz przylegającym do niego cmentarzu utworzono park im. Romualda Traugutta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    1
    Jegor.(2021-04-05)
  • @Jjrr - Jyryj - ja tez znam wiele innych filmow z innych zrodel ale Ja W Odroznieniu Od ciebie Jestem Polakiem i mimo ze mam pewnie inne poglady od innych nie smiem narzucac Komus co madre a co glupie a szczegolnie bedac, ,gosciem "(nie u siebie )Szczegolnym Chamstwem jest Obrazanie Narodowej Stacji Panstwa Ktore Jeszcze ciebie toleruje. Wracaj czym predzej do swoich i tam u siebie smaruj dupe temu kto cie karmi. Czego tu szukasz skoro ci tu zle -
  • @Swojak - Ooo. .. Zagorzały Pisior nam się trafił :)
Reklama