Tacy sąsiedzi to skarb

70-letni pan Stanisław jest osobą samotną, schorowaną i ma poważne problemy z poruszaniem się. Mieszkanie, w którym mieszkał, było bardzo zaniedbane. Sytuacja była tak trudna, że zimę musiał spędzić w schronisku. Wtedy na pomoc ruszyli sąsiedzi.
Sąsiedzi posprzątali mieszkanie pana Stanisława, zrobili remont, uporządkowali to, co przez lata nazbierało się w mieszkaniu. Zrobili to sami, po prostu dlatego, że ktoś obok potrzebował pomocy.
- Dzięki nim pan Stanisław wrócił do zupełnie innego domu. W korytarzu zostawili dla niego nawet ciepłe kapcie. Mały gest, ale bardzo wiele mówi o tym, jakimi są ludźmi. Dziś pan Stanisław znów mieszka u siebie. Sąsiedzi nadal do niego zaglądają, pytają czy wszystko w porządku i pomagają, kiedy trzeba – informuje Elbląskie Centrum Pomocy Społecznej. - Właśnie dlatego opowiadamy tę historię. Chcemy pokazać, jak wielkie znaczenie ma sąsiedzka pomoc. Bardzo ją doceniamy i naprawdę podziwiamy ludzi, którzy potrafią tak po prostu wyciągnąć rękę do drugiego człowieka. Wielkie ukłony dla sąsiadów!