UWAGA!

Wielkanoc, czyli nadzieja na lepsze jutro

 
Elbląg, Wielkanoc, czyli nadzieja na lepsze jutro
(fot. WS)

Święta wielkanocne, ze swoim radosnym przesłaniem triumfu dobra nad złem, były zawsze dla Polaków ważnym elementem tradycji. W okresie 123 lat zaborów, a potem wojen i komunistycznych opresji stanowiły okazję do umacniania tożsamości narodowej, co często eksponowano symbolicznie w dekoracji Grobów Pańskich. Przeżycia duchowe związane ze zmartwychwstaniem dawały i nadal dają, nadzieję i wiarę, że może być lepsze jutro.

Od kiedy istnieje przekaz pisany, wierni na ziemiach polskich rozpoczynali świętowanie Wielkanocy od uczestnictwa w liturgii w kościołach. Następnie przychodził czas na ucztę wielkanocną, która rozpoczynała się od spożycia poświęconego pokarmu, aby najważniejsze treści religijne święta Paschy przenikały także do obrzędów domowych i je uświęcały, przynosząc rodzinom zdrowie i chroniąc od złego. Niech więc ten świąteczny czas przyniesie nam jak najwięcej dobra i radości z przebywania z bliskimi, tak jak na te pełne chwały święta przystało.
      
       Na bogato
       Polskie śniadanie wielkanocne słynie z tradycyjnej dekoracji świątecznego stołu, która składa się z gałązek bukszpanu, barwinku, barwnych pisanek i kraszanek, wiosennych kwiatów, sztucznych kurcząt i zajączków. Przy czym, co warte podkreślenia, na Pomorzu i Żuławach królował zajączek, który przynosił świętującym drobne podarki. Koszyczki z niespodziankami od zajączka chowano w ogrodzie, na ganku, w różnych domowych zakamarkach, a dzieci od rana szukały ich, zanim jeszcze całe towarzystwo zasiadło do śniadania.
       Samo śniadanie często przypominało małe wesele, choć najważniejszym pokarmem wielkanocnym zawsze były i są jaja gotowane na twardo, którymi często nadal domownicy dzielą się przed śniadaniem niemal jak opłatkiem, składając sobie życzenia. Na stołach, tak kiedyś jak i obecnie, pojawiają się także różne pieczone mięsa i wędliny. Typowym polskim daniem wielkanocnym jest kiełbasa biała, gotowana lub pieczona. W przeszłości daniem obowiązkowym na świątecznym stole była też tzw. głowizna, czyli marynowana i pieczona głowa świńska, podawana w całości z jajkiem w ryjku.
      
       Zabawy wielkanocne
       Po obfitym posiłku trzeba się poruszać, żeby spalić choć część kalorii, które wchłonęliśmy wraz z pysznymi daniami świątecznymi. Trzeba przyznać, że pod tym względem pomysłowości naszym przodkom odmówić nie można. Do zabawy wykorzystywali nawet ugotowane na twardo jajka, które i nam mogą dostarczyć wiele radości. I tak, na przykład „żuraw” to obrzędowa zabawa ze wschodnich rubieży Polski, polegająca na tym, że chłopcy i młodzi mężczyźni chwytają się za biodra sąsiada i wydając okrzyki jak żuraw biegną za prowadzącym. Gdy ten raptownie skręca – część zazwyczaj upada – a zwycięzcą jest ten, który „nie polegnie”. Współcześnie zabawa ta znana też jest jako weselna. Inna znana zabawa jajeczna to „walatka” – Potrzebna jest jedna pisanka na osobę. Można grać też zwykłymi jajkami bez ozdób – jeśli szkoda wam ozdobionych jajek. Przeciwnicy siadają w parach naprzeciw siebie i toczą pisanki – wygrywa ten, którego pisanka nie zostanie zbita. W nagrodę zabiera pisankę przeciwnika. W innej wersji siedzący naprzeciw siebie przeciwnicy stukają się jajkami. Wygrywa ten, kto ma jajko w całości.
       Rzuć pisankę – to kolejna zabawa w parach. Potrzeba tu po jednej pisance na osobę. Pary stają w odległości metra od siebie i jednocześnie rzucają do siebie jajka. Jeśli je złapią – odsuwają się o metr i rzucają znowu. Wygrywa para, która odsunęła się od siebie na największą odległość i której udało się nie zbić jajek.
       Kto dalej? - Potrzebujemy po jednej pisance na osobę. Można też grać zwykłymi jajkami bez ozdób. Zawodnicy stają na linii startu. Na podany sygnał popychają swoją pisankę tak, aby potoczyła się jak najdalej. Ten kto wygra,zabiera pisanki przeciwników.
       W innej wersji, uczestnicy zabawy dzielą się na zespoły. Każdy zespół dzieli się na pary. Każda para potrzebuje jedno jajko. Wcześniej zawodnicy przygotowują tor przeszkód – kamień, który trzeba ominąć, przeszkody, które trzeba pokonać „górą” lub przejść pod jakimś sznurkiem… - wszystko zależy od pomysłowości. Pary, po komendzie „start”, umieszczają jajko pomiędzy swoimi czołami i ruszają przez tor przeszkód. Wygrywa ta para lub ten zespół (zliczając czasy poszczególnych par zespołu), który w najkrótszym czasie dotrze do mety.
      
      
mk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Wszystkim Wesołych Świąt.
  • Obetrzyj. Obetrzyj łzy matko nie trzeba płakać Jezus wstał z martwych dnia trzeciego z rana obeschły rany panu zadane zwycięzcy śmierci piekła i szatana. Śpiewajmy wszyscy alleluja Jezus nam nowe życie dał upadli na kolana ludzie prości wszystkich ogarnął radości szał. Ja jeszcze czuję twój krzyż na swych plecach i ból ci zadany czuję ty panie oddałeś swe życie za nas ja ciągle cię miłuję. Niech biją dzwony na znak radości niechaj radują się niebiosa tyś naszym ojcem aż po wieczność ty decydujesz o naszych losach. Henryk Siwakowski. Elbląg 18.4.2014.Zdrowych i wesołych Świąt Wielkanocnych dużo radości i szczęścia z okazji Zmartwychwstania Pana naszego życzę wszystkim mieszkańcom Elbląga. Smacznego jajka
  • Tusek powiedział że juz mamy o wiele lepiej, a za 7 lat przegonimy europe !!! Alleluja
  • Jaka szkoda, że dla wielu Wielka Noc trwa do końca życia. .. i zapominają o Zmartwychstaniu Pana.
  • Byłem święcić pokarm w kościele na ul. Częstochowskiej. Żałosny ksiądz grzmiał, że nie wolno się żegnać podczas święcenia, chyba że ktoś ma na nazwisko jajko. Błazen mi mówi co mam robić i jak mam odbierać Boga. Takie prymitywy nie są mi potrzebne.
Reklama