UWAGA!

----

Chinki znów mocniejsze (piłka ręczna)

 Elbląg, Chinki znów mocniejsze (piłka ręczna)
fot. Anna Dembińska

Piłkarki ręczne Startu po raz drugi uległy reprezentacji Chin. Podopieczne Antoniego Pareckiego przegrały sobotni sparing różnicą siedmiu trafień (31:38). Zobacz zdjęcia.

Elbląskie szczypiornistki pierwsze spotkanie z Chinkami przegrały 22:32. Przyczyny porażki upatrywano w zbyt krótkiej pracy z piłkami oraz ciężkim treningu siłowym. Dzień po sparingu w Elblągu Azjatki pojechały do Tczewa, by zmierzyć się z tamtejszym Samborem. Beniaminek superligi przespał początek spotkania, jednak w drugiej połowie był blisko doprowadzenia do remisu. Ostatecznie pojedynek zakończył się porażką tczewianek 21:30. W kolejnym dniu Chinki pojechały do Połczyna Zdrój, gdzie zmierzyły się z Energą AZS Koszalin. Tym razem silniejsze okazały się Polki, które pokonały rywalki 27:26. Dzisiejsze spotkanie startu z Chinkami było ostatnie, które rozegrały przyjezdne w naszym kraju. W składzie naszej drużyny zabrakło Kingi Grzyb, Joanny Wagi oraz Lidii Żakowskiej, które borykają się z drobnymi urazami oraz Ewy Sielickiej, która przeszła operację kolana.
      
       Obie drużyny rozpoczęły spotkanie bardzo dynamicznie. W ekipie elbląskiej bardzo skutecznie grała Katarzyna Cekała, która wciągu 6 minut zdobyła trzy gole. Spotkanie było w miarę wyrównane z nieznacznym prowadzeniem Azjatek. Po ładnym golu Agnieszki Wolskiej w 14. minucie gospodynie przegrywały jedną bramką. W kolejnych minutach skuteczniejsze były przyjezdne, które wykorzystywały kontrataki i bez problemów rozpracowywały elbląską defensywę. Zawodniczki Startu z kolei popełniały błędy w obronie, oddawały niecelne rzuty, zdarzały się też błędy przy podaniach. Pierwsze bramki w barwach elbląskiej drużyny zanotowała skrzydłowa Magdalena Szopińska, która zmieniła na tej pozycji Katarzynę Kołodziejską (Koniuszaniec). Końcówka pierwszej połowy była wyrównana, a gole padały naprzemiennie. Po 30. minutach gry tablica wyników wskazywała 20:15 dla Chin.
       Początek drugiej połowy należał do zawodniczek Startu, które po golach Hanny Sądej oraz Katarzyny Kołodziejskiej (Koniuszaniec) zmniejszyły dystans do trzech trafień. Chwile później Chinki znów zaczęły grać w swoim stylu i zdobyły cztery bramki tracąc w tym czasie tylko jedną. W kolejnych minutach nieźle spisywały się bramkarki: najpierw Ewelina Kędzierska obroniła rzut karny, a później Justyna Borkowska zatrzymała dwa rzuty Azjatek. Przy stanie 29:22 o czas poprosił Antoni Parecki. Po wznowieniu ładną indywidualną akcją popisała się Katarzyna Cekała. Kolejne akcje były nieskuteczne w wykonaniu naszej drużyny, a Chinki powiększały przewagę, która wynosiła już dziewięć goli. Od 52. do 55. minuty elblążanki zabrały się za odrabianie strat i rzuciły cztery bramki pod rząd. Końcówka należała jednak do przyjezdnych, które zdobyły cztery gole przy tylko dwóch trafieniach miejscowych. Spotkanie zakończyło się wynikiem 31:38.
      
       Start - Chiny 31:38 (15:20)
       Start: Borkowska, Kędzierska - Kołodziejska (Koniuszaniec) 2, Cekała 6, Jędrzejczyk 2, Szymańska 7, Sądej 3, Wolska 3, Aleksandrowicz 3, Klonowska 2, Szopińska 3, Mielczewska, Karwecka.
      
       W kolejnym tygodniu elblążanki będą trenować w Elblągu. 2 sierpnia wyjeżdżają na obóz do Chociwla, na którym będą przebywać do 10 sierpnia. W drodze powrotnej Start zmierzy się z Energą AZS Koszalin. Elbląska publiczność będzie miała okazję zobaczyć zmagania naszych szczypiornistek w dniach 15-17 sierpnia, kiedy to odbędzie się turniej o Puchar Prezydenta Elbląga.
      

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Kolejny sezon a pani Aleksandrowicz nie poprawia siły i nie zmienia nawyków ciągle rzuca pod poprzeczkę jej gra jest zbyt czytelna, przy jej warunkach powinna te 10-15 cm wyżej wyskakiwać a gdyby tylko rękę rozbujała to siłę rzutu miała by taką jak Szymek. Bramkarki obie słabiutko, jeszcze na urlopach (przynajmniej myślami), dziewczyny boją się kończyć akcje, boją się odpowiedzialności za straconą piłkę? ogólnie to dziewczyny ładnie opalone teraz tylko kondycji nabrać i dźwignąć ten sezon ! I jeszcze z pozytywów pani Mielczewska coś tam pokazała, przynajmniej to że powinna być w obronie KOMUNIKACJA !!! Wróżę (z fusów) dobry sezon Hani S, Szymkowi, Kasi C, i Agnieszce W. mam nadzieję że trener odpowiednio wykorzysta w grze wszystkie zawodniczki a nie tylko swoje ulubienice (jak to mu się zdarzało w ubiegłym sezonie)
  • Na chwilę obecną gra Startu na tym samym poziomie jak w minionym sezonie /i o ile znam się na tej dyscyplinie to nic pozytywnego nie należy oczekiwać/. Co prawda to początek okresu przygotowawczego i nie należało oczekiwać " cudów" . Moje odczucia są zgoła odmienne bo " wzmocnienia" jakich dokonali włodarze klubu to żadne wzmocnienia. W mojej ocenie zamiast przeznaczać pieniądze na 3-4 słabe lub przeciętne zawodniczki należało kupić jedną ale skuteczną zawodniczkę do drugiej linii np. Agową która ze Szczecina przeszła do Piotrkowa. Brak wyczucia i rozeznania w coraz liczniejszym personalnie sztabie zarządzającym w Starcie. Kolejne negatywne odczucia są skierowane pod adresem trenera. Skoro to okres przygotowawczy to nie powinna liczyć się chęć ogrania Chinek za wszelką cenę ale potrzeba przetestowania wszystkich zawodniczek do maksimum. A tu widzieliśmy grę tych samych a na ławce grzały ławę też te samy ale standardowe od siedzenia na ławce. Nie tedy droga Panie trenerze bo z takiej mąki chleba nie będzie. Reasumując trudno uwierzyć że może być lepiej niż w poprzednim sezonie. Chciałby się mylić ale moje chciejstwo nie znajduje potwierdzenia po tym co obejrzałem w dwumeczu z Chinkami.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8
    4
    Wykrzyknik(2014-07-26)
  • Najpierw warto się choć wybrać na mecz,potem komentować.Podaj te nazwiska które grzały dzisiaj ławę.
  • Widzę gości " hd" że jesteś z grupy zarządzającej klubem ale inaczej będziesz śpiewał w trakcie sezonu gdy w każdym meczu w większości będzie w plecy /oczywiście pod warunkiem że będziesz miał jaja aby się przyznać do błędów/. Jeżeli chodzi o postawiony zarzut, zapewniam, że obserwowałem mecze zarówno we środę jak i dziś /mogę przytoczyć parę faktów nietypowych zdarzeń np. dzisiaj upomnienie ternara Chinek za wejście na boisko. Jeżeli chodzi o meritum to jak długo grały nowe nabytki np. Mielczewska /0 bramek w dwóch meczach - i to ma być wzmocnienie/, Szopińska / tylko 3 bramki/, Borkowska /dziś firanka zamiast bramkarki/ oraz stare ławkowiczki np. Karwecka?. Skoro sprowadza się zawodniczkę a ona gra raptem kilka minut i zdobywa 0 bramek to o jakim wzmocnieniu można mówić?. Skoro nie daje się jej możliwości grania nawet na sparingu to albo trener nie wierzy w to co zakupił zarząd klubu albo chce udowodnić, że zarząd podjął złą decyzję odnośnie tego transferu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8
    2
    Wykrzyknik(2014-07-26)
Reklama