UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Concordia w IV lidze (piłka nożna)

Na cztery kolejki przed końcem sezonu piłkarze Concordii Elbląg są już pewni awansu do IV ligi. To największy sukces w krótkiej historii klubu. Concordia zapewniła sobie promocję po wyjazdowym zwycięstwie 5:1 w Olsztynku z miejscową Olimpią.

Concordia ma awans
     Zaczęło się świetnie dla gości, bo już w 4. minucie objęli oni prowadzenie po skutecznie egzekwowanym przez Marka Młynika rzucie karnym. Radość w elbląskiej ekipie nie trwała jednak długo, gdyż 3 minuty po pierwszym golu gospodarze doprowadzili do wyrównania, a strzelcem bramki był Kolek. To jednak było wszystko, na co w tym dniu stać było zespół z Olsztynka. Kolejne minuty to popis Concordii. Dwa kolejne gole (na 2:1 i 3:1) Zdobył Paweł Wiśniewski. Przy dwubramkowym prowadzeniu jeszcze w pierwszej połowie trener Lech Strembski przeprowadził aż trzy zmiany: za strzelca dwóch bramek Wiśniewskiego na boisku pojawił się Bykowski, Zielonkę zastąpił Gładek, a Monetę Niesiobędzki. Nie wpłynęło to ujemnie na postawę gości, co więcej, w drugiej części meczu podkreśliła ona swoją supremację kolejnymi bramkami. Grający z kontry gospodarze nie potrafili przeciwstawić się dobrze grającym gościom, a najlepsze okazje z drugiej połowy to strzały Kuźniewskiego (w słupek) i Arcipowskiego (w poprzeczkę). Concordia meczem w Olsztynku, w którym pokonała spadkowicza z IV ligi, pokazała, iż zasłużyła na awans do wyższej klasy rozgrywkowej. W przekroju całego sezonu była bezsprzecznie najlepiej i najrówniej grającą ekipą ligi okręgowej grupy II.
     Olimpia Olsztynek - Concordia Elbląg 1:5 (1:3)
     0:1 - Młynik (4. k.), 1:1 - Kolek (7.), 1:2, 1:3 - Wiśniewski (21., 27.), 1:4 - Machiński (65.), 1:5 - Bykowski (82.)
     Olimpia: Achramowicz - Rekowski, Kotliński, Argalski (37. Brzostek), Fijałkowski (70. Jędrejek), Wanisiewicz, Arcipowski, Stankiewicz, Kowalczyk, Pawlak, (75. Kuźniewski), Kolek (80. Lewandowski).
     Concordia: Kowalski - Młynik, Moneta (42. Niesiobędzki), Machiński (75. Jaromiński), Trzak, Kleinwachter, Wiśniewski (40. Bykowski), Sielezin, Zielonka (40. Gładek), Zawada, Gryka.
     
     Iskra za słaba
     ZKS Olimpia odniosła czwarte kolejne zwycięstwo w lidze, mimo faktu, że zagrała osłabiona brakiem czterech podstawowych zawodników. Z powodu nadmiaru żółtych kartek na boisku w Tolkmicku nie pojawili się obrońca Mariusz Miller, pomocnik Krystian Gorgol i napastnik Marcin Wielgat. Nie zagrał również będący ostoją elbląskiej defensywy, chory Dariusz Tyburski. Iskra również narzekała na brak kilku podstawowych graczy, w tym duetu braci Nadarzyńskich (zagrał tylko trzeci z tercetu - Krzysztof), a goście przyjechali w jedenastu i przez cały mecz nie dokonali żadnej zmiany.
     Kiedy po kwadransie gry było 2:0 dla żółto-biało-niebieskich, wydawało się, że podopieczni Dariusza Kaczmarczyka zdemolują solidny zespół z Narzymia. Niestety, napastnicy ZKS-u mieli fatalnie ustawione celowniki i pudłowali w znakomitych sytuacjach. Pod koniec pierwszej części, a zwłaszcza na początku drugiej połowy inicjatywę przejęli przyjezdni, co pozwoliło im w 46. minucie zdobyć kontaktową bramkę (Sobczak). Wcześniej świetnie zachował się Piotr Różański, który nie dał się pokonać w sytuacji sam na sam.
     Po 15 minutach drugiej odsłony wszystko wróciło do „normy” i piłkarze z Elbląga zdobyli jeszcze dwie bramki - najpierw strzałem zza pola karnego popisał się Piotr Tyburski, a strzelanie ZKS-u zakończył Bartłomiej Berdzik, który płaskim uderzeniem z ok. 13 metrów pokonał Rybackiego. Niecodzienna sytuacja miała miejsce w 60. minucie spotkania - goalkeeper gości ujrzał żółty kartonik za... załatwianie potrzeb fizjologicznych w trakcie trwania meczu.
     ZKS Olimpia Elbląg - Iskra Narzym 4:1 (2:0)
     1:0 - Sambor (4.), 2:0 - Zieliński (15.), 2:1 - Sobczak (46.), 3:1 - P. Tyburski (69.), 4:1 - Berdzik (87.)
     ZKS Olimpia: Różański - Zieliński, Kurowski, Szucki, Szopiński, P. Tyburski, Chwoszcz (80. Barthelke), Dudek (62. Kaczmarczyk), Berdzik (87. Kisielewski), Wojtas, Sambor.
     Iskra: Rybacki - Gierwatowski Paweł, Przyborski, Gutkowski, Szydłowski, Cegielski, Cybulski, Sobczak, Napiórkowski, Nadarzyński Krzysztof, Gierwatowski Cezary.
     
     Warmiak walczy o baraże
     Błękitni w 18. minucie zdobyli bramkę, która nie została jednak uznana przez sędziego - dopatrzył się pozycji spalonej Daniela Koguta. Praktycznie całe spotkanie to wyrównana walka, bez przewagi którejś ze stron. Kilkanaście minut po wznowieniu gry w drugiej połowie goście nie wykorzystali dobrej okazji do objęcie prowadzenia - Bartłomiej Kobierski przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem gospodarzy. Kilka minut wcześniej błąd popełnił arbiter zawodów, który nie podyktował rzutu karnego za ewidentne zagranie ręką w polu karnym przez jednego z obrońców Warmiaka. Dopiero w końcowych minutach drugiej części meczu gospodarze zaczęli przeważać, wcześniej ich akcje kończyły się na 16 metrze przed bramką Błękitnych. Mecz rozstrzygnął się w 85. minucie, kiedy to celnie z rzutu wolnego z ok. 20 metrów uderzył Kukuć. Nie bez winy przy stracie bramki był goalkeeper Błękitnych Robert Szełemej, który mógł zachować się lepiej przy tym uderzeniu.
     Warmiak Łukta - Błękitni Orneta 1:0 (0:0)
     1:0 - Kukuć (85.)
     Warmiak: Strygun - Zacharewicz, Kurpiak, Nosewicz, Jankowski, Cieślak, Florkowski, Rakowski, Kukuć, Osenkowski (60. Czerwiński), Wiciński.
     Błękitni: Szełemej - Mackiewicz, Szybko (46. Szczęch), Kowalski, Basałygo, Mianowski, Werhun, Kobierski, Kogut (75. Ciosek), Uzar, Żmijewski.
     
     Tolkmicko poległo w Janowcu
     Znów pogorszyła się pozycja w tabeli walczącego o utrzymanie w lidze okręgowej MGKS Tolkmicko. Zespół trenera Janusza Buczkowskiego zanotował drugą z kolei wysoką porażkę, tym razem 1:4 w Janowcu Kościelnym z beniaminkiem Orłem. Tolkmiczczanom sił i pomysłu na grę wystarczyło jedynie do przerwy i o tym okresie można powiedzieć, że spotkanie było wyrównane. Prowadzący od 8. minuty gospodarze w drugiej części spotkania całkowicie kontrolowali grę i wbili gościom jeszcze trzy gole, odnosząc w pełni zasłużone zwycięstwo. Nawet gol Rosenau'a z rzutu karnego w 65. minucie nie odwrócił losów pojedynku i MGKS musi szukać szans na pozostanie i punktów w lidze w kolejnych spotkaniach.
     Orzeł Janowiec Kościelny - MGKS Tolkmicko 4:1 (1:0)
     1:0 - Serowik (8.), 2:0 - Moszczyński (50.), 3:0 - Szypulski (56.), 3:1 - Rosenau (65. k.), 4:1 - Moszczyński (85.)
     Orzeł: Krupiński - Grochala (75. Nowosielski), Wacikowski (35. Moszczyński), Górny, Kowalewski, Sarbiewski (78. Sielski), Kolankowski, Wiński, Łochnicki, Serowik, Szypulski.
     MGKS: R. Grabowski; Żabiński, M. Grabowski, Kacała, Szewczuk, Rosenau, Płachecki, K. Rutkowski, Nienieżał, G. Rutkowski, Birkholz.
     
     Komplet wyników 26. kolejki ligi okręgowej: Olimpia Olsztynek - Concordia Elbląg 1:5, ZKS Olimpia Elbląg - Iskra Narzym 4:1, Warmiak Łukta - Błękitni Orneta 1:0, Orzeł Janowiec Kościelny - MGKS Tolkmicko 4:1, GKS Stawiguda - Ewingi Zalewo 2:0, Ossa Biskupiec Pomorski - Huragan II Morąg 2:3, Start Nidzica - Tęcza Miłomłyn 4:0.
     
     WGiD W-MZPN podokręg w Elblągu podtrzymał wcześniejszą decyzję o odebraniu 8 pkt. Tęczy Miłomłyn za zadłużenia finansowe w okresie 6.04 do 10.05 bez możliwości ich cofnięcia.
     
     Zobacz tabele
BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama