UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Concordia wygrywa w Warszawie

 
Elbląg, Concordia wygrała z warszawską Polonią
Concordia wygrała z warszawską Polonią (fot. Anna Dembińska, arch portEl.pl)
Reklama

Dwie porażki i wystarczy. Prawdopodobnie tak powiedzieli sobie przed meczem z Polonią Warszawa piłkarze Concordii Elbląg. Jak (prawdopodobnie) powiedzieli, tak zrobili i wywieźli z Warszawy trzy punkty.

Polonia Warszawa jest w poważnym kryzysie. Sportowo wygląda to tak, że „Czarne Koszule” od pięciu meczów (przed dzisiejszym starciem z Concordią) nie zdobyły punktów. Pomarańczowo – czarni mieli więc wyborną szansę, aby poprawić sobie humory po dwóch ostatnich porażkach.

Podopieczni Łukasza Nadolnego na prowadzenie wyszli w 23 minucie spotkania. Do dośrodkowania z rzutu rożnego najwyżej wyskoczył Rafał Maciążek i wyprowadził elblążan na prowadzenie. 10 minut później pomarańczowo – czarni stworzyli kolejną groźną akcję, ale zabrakło dokładności.

W drugiej połowie Poloniści chcieli doprowadzić do remisu. Udało im się w 52. minucie. Bramkarz Concordii odbił piłkę po strzale z rzutu wolnego, do niej dopadł Grzegorz Wojdyga i wyrównał stan meczu. Odpowiedź Concordii była niemal natychmiastowa. Najpierw w 60 minucie prowadzenie dla gości „odzyskał” Adam Duda silnym strzałem pokonując bramkarza gospodarzy. A trzy minuty później Polonistów „dobił” Rafał Lisiecki. Mało brakowało, aby kilka minut później padła czwarta bramka dla elblążan, ale piłkarz Concordii minimalnie się pomylił. Elblążanie mieli też okazję do podwyższenia wyniku pod koniec spotkania, ale dobra interwencja bramkarza Polonii zapobiegła utracie bramki przez gospodarzy.

Poloniści mieli swoje sytuacje, ale na bramkę zamienili tylko jedną. Większe zagrożenie stworzyli w pierwszej połowie.

Za tydzień podopieczni Łukasza Nadolnego na własnym boisku podejmą Ursus Warszawa.

 

Polonia Warszawa – Concordia Elbląg 1:3 (0:1)

Bramki: 0:1 – Maciążek (23. min.), 1:1 – Wojdyga (52. min.), 1:2 – Duda (60. min.), 1:3 – Lisiecki (63. min.)

 

Zobacz tabelę III ligi

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama