Dobre Miasto dla Concordii

Concordia przyjechała do Dobrego Miasta w roli faworyta i nie zamierzała zakłamywać rzeczywistości. Dwie bramki do przerwy, trzy po zmianie stron i na stole wylądował pełny poker. Elblążanie zagrali konkretnie, skutecznie i bez większych komplikacji.
Pierwsze rozdanie należało do gospodarzy. DKS zaczął odważnie i szybko posłał piłkę w kierunku dalszego słupka. Kacper Więsik powiedział jednak „sprawdzam” i odbił strzał do boku. Jak się później okazało, mocnych kart po stronie miejscowych brakowało. Do przerwy rozdawała już wyłącznie Concordia.
W 22. minucie Sebastian Tomczuk posłał piłkę z rzutu rożnego w pole karne, gdzie najwięcej sprytu zachował Eryk Jarzębski. Z bliska trafił do siatki i otworzył wynik. Concordia złapała rytm, a przed przerwą role się odwróciły. Tym razem Jarzębski dogrywał przez pole karne, Tomczuk głową idealnie skontrował piłkę. Dobre podanie, właściwe ustawienie, precyzyjne wykończenie. Do szatni elblążanie schodzili z zaliczką.
Po zmianie stron Concordia nie zamierzała tylko pilnować przewagi. Marcel Szymański najpierw wyszedł sam na sam po podaniu Jarzębskiego, chwilę później odebrał piłkę i z ostrego kąta ponownie sprawdził bramkarza. Dwa razy bez gola, ale w 55. minucie Elblążanie wyłożyli już mocniejszą kartę. Łęcki zagrał do Szymańskiego, dalej piłka powędrowała przez Łychowydkę do Lipowskiego i wylądowała w siatce. Kilka podań, żadnego zbędnego ruchu, pełna kontrola nad rozdaniem. Niedługo później futbolówka po wybiciu bramkarza DKS-u wróciła niemal ekspresowo, Szymański uruchomił Jarzębskiego i Concordia podwyższyła. Poker był coraz bliżej.
DKS po przerwie dwa razy próbował dobrać się do bramki Concordii, ale Więsik za każdym razem zachował czujność. Pracy nie miał przesadnie dużo, za to przy nielicznych próbach gospodarzy nie pozwolił zepsuć czystego konta. Ostatnią kartę wyłożył Szymański. Powalczył z obrońcą w polu karnym, przejął piłkę i zamknął mecz. Wcześniej dwukrotnie zatrzymywał go bramkarz, tym razem poker był już kompletny.
Pięć bramek, szóste ligowe spotkanie z rzędu bez porażki i kolejne potwierdzenie, że bardzo dobry początek sezonu Concordii nie jest dziełem przypadku. Bez zbędnego kombinowania: inicjatywa, skuteczność i konkrety na boisku.
DKS Dobre Miasto - Concordia Elbląg 0:5 (0:2)
0:1 - Jarzębski (22. min.), 0:2 - Tomczuk (41. min.), 0:3 - Lipowski (55. min.), 0:4 - Jarzębski (58. min.), 0:5 - Szymański (84. min.)
Concordia: Więsik - Tomczuk (62' Wilczek), Bukacki (81' Głuc), Kaczorowski, Filipczyk, Drewek, Lipowski (88' Fercho), Łychowydko (62' Mashtalir), Jarzębski, Łęcki (81' Indyk), Szymański (88' Kochowski)