UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Działo się na Kalbarze

 
Elbląg, Działo się na Kalbarze
Fot. Anna Dembińska

Dzień Bezpiecznego Kierowcy przypada na 25 lipca. Z tej okazji MOSiR zorganizował dziś rodzinny festyn na torze Kalbar. Jakie atrakcje czekały na uczestników? Zobacz zdjęcia.

Lato w mieście nie dla każdego jest wymarzonym sposobem na spędzenie wakacji, ale nie znaczy to, że nie można znaleźć jakiegoś sposobu spędzenia wolnego czasu dla siebie i najbliższych. Na torze Kalbar jeszcze przed rozpoczęciem imprezy można było spotkać wielu młodszych i starszych elblążan. Co rzucało się w oczy jako pierwsze po przyjściu na tor? Z pewnością dmuchany dinozaur i zamek-zjeżdżalnia. Takie „dmuchawce” to przecież nieodłączna część tego rodzaju festynów.

- Proszę pani, możemy już wejść? – pytały niecierpliwie dzieci pod zamkiem.

- Jeszcze chwila, za dwie minuty zaczynamy festyn – usłyszały. Gdy tylko nastąpiła oczekiwana godzina, z entuzjazmem wskoczyły na gumową zjeżdżalnię.

- A my tu będziemy pomagać w pilnowaniu dzieci, żeby było bezpiecznie – mówiły z uśmiechem Natalia i Pola, młode wolontariuszki, które zajęły stanowisko przy „dmuchawcach”.

Na Kalbarze dało się dojrzeć uczestników festynu poruszających się różnymi środkami transportu. W ruch poszły hulajnogi, wrotki czy rowery. Można było nimi pokonać także tor przeszkód.

- Macie kaski? – pytał rodziców i dzieci jeden z pracowników MOSiR-u. - Nie? Nie szkodzi, zaraz przyniesiemy – rzucił w stronę czekających „w blokach sportowych” małolatów. A gdy już kaski się znalazły, wytłumaczył najmłodszym, jak obsługiwać elektryczną hulajnogę. Na festynie nie zabrakło też choćby warsztatów jeżdżenia na rolkach i konkursów z nagrodami.

Ktoś grał w kosza, ktoś inny w piłkę, ktoś w tenisa, a wszystkiemu sprzyjała słoneczna pogoda. W razie potrzeby można było też skorzystać z profesjonalnego serwisu rowerowego. Ze specjalnej maszyny wylatywały w górę bańki mydlane, były też baloniki na patyku, a kto miał ochotę, mógł przy odpowiednim stanowisku zaopatrzyć się w watę cukrową, popcorn czy lody. Z głośników wydobywała się muzyka, np. „Never Ending Story” Limahla. No dobrze, może nie dokładnie ten utwór, ale jakaś jego dyskotekowa wariacja, bardziej pasująca do sportowego charakteru imprezy.

Przy jednym ze stanowisk czuwały dzielnie Nikola, Paulina i Emila. Na czas festynu młode wolontariuszki wzięły na siebie dużą odpowiedzialność, bo zajmowały się malowaniem buzi i rąk chętnych uczestników.

- Co już dziś namalowałyśmy? Motylka, serce i jednorożca – wyliczały dziewczyny. No dobrze, Emila nie wyliczała, bo była bardzo skupiona na malowaniu. - Jaki kolor chcesz? Może być serduszko? – dopytywały artystki swojego kolejnego „klienta”.

- Może być – przytaknęła jednej z nich uczestniczka festynu.

Kolejną z atrakcji był pokaz trójkołowego roweru, a właściwie nowego wariantu takiego pojazdu, bo same trójkołowce przecież wielkim odkryciem nie są. Co wyróżnia ten konkretny model?

- Normalne trójkołowce są niestabilne, sztywne, łatwo się na nich przewrócić na zakrętach, a nasz jest elastyczny, bo ma możliwość przechyłu do 10° na boki – tłumaczyli wystawcy z Pionier CTG, którzy niedawno założyli startup. - Łatwiej i bezpieczniej nim skręcać czy pokonywać krawężniki. Do tego można na takim rowerze z powodzeniem zamontować kosz lub fotelik dla dziecka – zaznaczali. Oczywiście pokazywali też, jak ich autorski projekt zachowuje się podczas jazdy: trójkołowiec krążył po torze wśród innych pojazdów.

Skoro festyn wiąże się z Dniem Bezpiecznego Kierowcy, to nie mogło na nim zabraknąć funkcjonariuszy KMP w Elblągu. Policjanci mieli ze sobą m.in. alkogogle.

- Wie pan, co to są alkogogle? Nie? Już tłumaczę – mówiła z uśmiechem asp. Agnieszka Kudosz z Wydziału Ruchu Drogowego. - Kiedy je zakładamy, możemy zobaczyć, jak widzimy świat po spożyciu alkoholu w różnej ilości albo po zażyciu narkotyków – tłumaczyła. Krótko mówiąc, chodzi o to, by bez ryzyka, zgodnie z prawem i przy trzeźwym umyśle, zobaczyć, jak zaburza się ludzka optyka po spożyciu różnych, dozwolonych i niedozwolonych środków. Kto to zobaczy, zastanowi się dwa razy, nim przyjdzie mu do głowy taka czy inna „używkowa” brawura. Co jeszcze przygotowali policjanci? - Są gadżety dla dzieci, choćby odblaski. Można też obejrzeć wyposażenie radiowozu, zrobić sobie zdjęcie przy policyjnym motocyklu. Będziemy też przypominać o zasadach bezpieczeństwa na drodze, a także o tym, jakie powinny być bezpieczne wakacje – mówiła policjantka.

- Ten dzień to znakomita okazja, aby promować bezpieczne poruszanie się na drodze wśród dzieci i młodzieży – zaznaczają główni organizatorzy festynu z elbląskiego MOSiR-u. Pozostaje liczyć, że jego uczestnicy wyniosą z tego dnia nie tylko zabawę, ale też pomyślą dwa razy, gdy staną w obliczu zagrożenia na drodze.

TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama