UWAGA!

Elbląski debiut w Yamaha R1 Cup

 
Elbląg, Tomasz Sobociński startuje w zawodach na motocyklu Yamaha R1
Tomasz Sobociński startuje w zawodach na motocyklu Yamaha R1 (fot. Anna Dembińska)

Tomasz Sobociński jest jedynym mieszkańcem Elbląga, który bierze udział w motocyklowych wyścigach na torze. W tym roku zadebiutuje w cyklu wyścigów Yamaha R1 Cup na nowym motocyklu sprowadzonym prosto z Japonii.

Tomasz Sobociński należy do Wójcik Racing Team. Jest rodowitym elblążaninem, wrócił do rodzinnego miasta kilka lat temu. W tym roku czeka go cykl wyścigów Yamaha R1 Cup oraz start w Motocyklowych Wyścigowych Mistrzostwach Polski. Pierwsze zawody już w dniach 9-11 lipca na torze na Słowacji.

- Na motocyklach jeżdżę już parę lat, w wyścigach – mniejszych lub większych – też startuję od lat. Udało się pojechać jedną rundę mistrzostw Polski w kategorii Rookie 1000, to było pięć lat temu. Niestety nie udało mi się przejechać całego sezonu, bo albo przyplątała się kontuzja, albo awaria motocykla, albo po prostu było za mało czasu. To nie jest mój zawód, lecz pasja, a w życiu często są ważniejsze rzeczy. Dotychczas startowałem na motocyklu BMW 1000 RR, ale teraz mam nową maszynę Yamahę R1 – mówi Tomasz Sobociński.

 

Rafał Gruchalski: - Po kilku latach przerwy w Polsce reaktywowane są zawody Yamaha R1...

Tomasz Sobociński: - Od 5 lat w Polsce odbywały się jedynie mistrzostwa Polski dla zawodników z licencją A oraz i Puchar Polski dla licencji B. Niestety brak było pucharów markowych, które zwiększają widowisko i umożliwiają ściganie się większej liczbie zawodników. Dlatego cieszę się, że reaktywowano zawody Yamaha R1. To nie tylko rywalizacja dla amatorów, biorą w niej udział również zawodnicy ze sporym doświadczeniem w wyścigach mistrzostw Polski. Wśród startujących będzie np. Przemysław Saleta, który też wrócił do ścigania się na motocyklach.

 

- Czego Pan oczekuje po tych zawodach? Najbliższe już w lipcu.

- Fajnej organizacji, dużej liczby zawodników i dobrej zabawy. Zwykle w takich zawodach startowało kilkanaście osób. W tegorocznej edycji ma nas być co najmniej 25, frekwencja rośnie i to cieszy.

 

- Jak się można do takich zawodów przygotować? Oczywiście poza dbaniem o motocykl. Pan sam wszystkiego dogląda? Ma Pan swój team?

- Mam swojego mechanika, który dopieszcza maszynę i któremu ufam. A ja dbam o swoją formę fizyczną, trenuję jazdę nie tylko na tym motorze, ale także na maszynach typu cross czy małych pitbike'ach, na których ścigamy się zimą w hali.

 

- W Elblągu i okolicach nie ma toru do ścigania się. Gdzie Pan w takim razie trenuje?

- Dzięki firmie PitBike Elbląg i jej właścicielowi Patrykowi, który prowadzi wypożyczalnię i sprzedaż motocykli pitbike'owych i crossowych, możemy ścigać się na kawałku placu i toru na małych motocyklach. Do tego dochodzi trening na motocrossie na Jeleniej Dolinie u Mieszka Gotkowskiego.

W Polsce jest tylko jeden duży, homologowany tor do ścigania na motocyklach – w Poznaniu. Byłem już tam na testach ze swoim nowym motocyklem. Zresztą z nową maszyną było wiele zamieszania. Najpierw opóźnienie w dostawie miał japoński producent, potem - jak już nam wysłali motocykl w kontenerze - to utknął na dwa tygodnie w Kanale Sueskim. Dopłynął wreszcie do Holandii, potem dojechał do Warszawy, skąd go cztery tygodnie temu odebrałem. Pojechałem najpierw na Słowację, by na tamtejszym torze go dotrzeć, a dwa tygodnie temu ćwiczyłem na torze w Poznaniu. Motocykl jest rewelacyjny, zupełnie inaczej prowadzi się niż dotychczasowy BMW. Moc jest porównywalna, ale różnica w komforcie prowadzenia ogromna.

 

- Podczas wyścigów liczy się oczywiście prędkość. A co jeszcze?

- Na torze w Poznaniu można osiągnąć do 270 km/h, na torze na Słowacji nawet 300 km/h, bo jest tam dłuższa prosta. Często z takiej prędkości trzeba przyhamować do 90 km/h, więc przeciążenia są straszne. Trzeba okiełznać motocykl, by nie wpadł w wibrację. Położyć się – jak często widać w telewizji, że łokciem i kolanem dotykasz asfaltu. Trzeba nadążyć – motocykl jest szybki, pytanie, czy nasza głowa również. Zawsze po zimie potrzebujemy paru dni, by przyzwyczaić nasze zmysły do takich prędkości, wszystko bardzo szybko się dzieje.

 

- Jak będzie wyglądało motocyklowe ściganie w tym sezonie?

- W maju miały by pierwsze zawody Yamaha R1, połączone z mistrzostwami Polski, ale niestety nie doszły do skutku, bo szpital wojewódzki w Poznaniu nie był w stanie zabezpieczyć zawodów pod względem medycznym.

Kolejna szansa w dniach 9-11 lipca na słowackim torze, gdzie odbędą się mistrzostwa Polski (bez pucharu Yamaha R1), potem Yamaha R1 Cup 24-25 lipca oraz 25-26 września w Poznaniu, a sezon zakończy rywalizacja 9-10 października w Czechach.

 

- Po szosach Pan na motocyklu nie szaleje?

- Nie siedziałem na szosowym motocyklu od sześciu lat. Miałem kilka wypadków na ulicy i to naprawdę groźnych. Gdy przewracam się na torze, czuje się bezpieczny. Na ulicy zawsze kończyło się to gorzej, dlatego sobie ją odpuściłem. Została jazda na torze...

Po powrocie do Elbląga poznałem parę osób, które jeżdżą na szybkich motocyklach, wyciągnąłem ich nawet na tor. Każdy zresztą na takim torze może się sprawdzić, by uczyć się bezpiecznej jazdy i radzenia sobie w ekstremalnych sytuacjach czy poślizgach...

Chciałbym ogromnie podziękować osobom, które pomogły mi w przygotowaniach do tego sezonu. ActivityPark- miejsce gdzie oprócz zabawy można doskonale przygotować formę fizyczna na trampolinach, torach przeszkód jak i również na ich sali gimnastycznej i siłowni. Kampery Elbląg - za użyczenie pojazdów do wyjazdów na treningi i zawody. PitBike Elbląg- za umożliwienie treningów motocyklowych. Cieszę się, że są w Elblągu firmy i ludzie wspierające sportowców.

 

Przygotowania pana Tomasza do zawodów motocyklowych możecie śledzić na jego fejsbukowej stronie.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama