UWAGA!

Kozak najlepszy w Polsce

 Elbląg, Nikodem Kozak został mistrzem Polski w boksie
Nikodem Kozak został mistrzem Polski w boksie (fot. Mikołaj Sobczak)

Nikodem Kozak z KSW Tygrys już wcześniej zapowiadał, że na mistrzostwach Polski Juniorów interesuje go złoto. Cztery walki, cztery zwycięstwa i najcenniejszy medal zawisł na szyi elblążanina.

W Bytomiu odbyły się XXIX Indywidualne Mistrzostwa Polski Juniorów w boksie. W turnieju wzięło udział dwóch pięściarzy z elbląskiego Klubu Sportów Walki „Tygrys“.

Nikodem Kozak, wicemistrz Polski z 2021 roku już wcześniej zapowiadał, że jego celem jest zdobycie złota. Elblążanin startował w wadze do 80 kg. Przed pierwszą walką stres był duży. Pierwszym rywalem był Cyprian Partyka z Zagłębia Konin. - Nic o nim nie wiedziałem. Czego się spodziewać, jakie są jego mocne i słabe strony? Stąd pewnie ten stres. Cały wieczór leżałem w hotelu i zastanawiałem się, co będzie jak przegram - wspominał Nikodem Kozak, złoty medalista z Elbląga.

Żeby nie przedłużać: po pierwszej rundzie narożnik rywala poddał swojego zawodnika i Nikodem Kozak mógł przygotowywać się do walki ćwierćfinałowej. - Patrząc z narożnika, to była najtrudniejsza runda w całym turnieju - mówi Patryk Bursztynowicz, trener boksu. - Paradoksalnie, był to najłatwiejszy rywal na tym turnieju, a stres miałem największy - dodał pięściarz.

Z perspektywy czasu można zaryzykować tezę, że szybkie zwycięstwo zniwelowało turniejowy stres. W kolejnej walce Nikodem Kozak zmierzył się z Bartoszem Klepaczem z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Wygrał jednogłośnie na punkty i już było wiadomo, że do Elbląga przywiezie medal. Pytanie tylko: z jakiego kruszcu. A w strefie medalowej czekali już pięściarze z tytułami mistrza Polski.

Bardzo interesująco zapowiadała się walka półfinałowa. Naprzeciwko Nikodema Kozaka stanął Dawid Kruczkowski z Boxing Sokółka. Rywal ma na koncie udział na mistrzostwach Europy. Po walce sędziowie wskazali na zwycięstwo pięściarza Tygrysa.

W finale elblążanin spotkał się z Patrykiem Boruckim ze Skorpiona Szczecin. Rywal dwa lata temu był mistrzem Polski. Po walce sędziowie orzekli zwycięstwo Nikodema Kozaka stosunkiem 4:1.

- Przede wszystkich słuchał i wykonywał to, co mówił sekundant. Wyprzedzał przeciwników, nie dawał się trafić. I to zadecydowało o kocowym sukcesie - mówił trener.

- Najtrudniejsza walka, to chyba ta w półfinale. Rywal był na mistrzostwach Europy i chciałem pokazać, że jestem od niego lepszy - dodał Nikodem Kozak. - Ale nie byłoby tego sukcesu bez kilku osób, którym chciałbym korzystając z okazji serdecznie podziękować: przede wszystkim mojemu tracie, za zaangażowanie ogrom pracy, który włożył. Był ze mną przez cały turniej, trenerom Ignacemu Bogusławskiemu i Patrykowi Bursztynowiczowi za przygotowania oraz Michałowi Kilikowi z Lidzbarka Warmińskiego za najlepszy narożnik i opiekę na mistrzostwach.

Złoty medal otworzył przed elblążaninem wiele drzwi. Już na mistrzostwach pięściarz dostał zaproszenie na międzynarodowy mecz Francja - Polska, który wkrótce odbędzie się w Marsylii. - Wyjeżdżam już w środę. To duże wyróżnienie i mam nadzieję, że do kadry narodowej wejdę już na stałe. W przyszłym sezonie chciałbym pojechać na Mistrzostwa Świata Juniorów - mówił Nikodem Kozak.

  Elbląg, Bartłomiej Zabiełło z KSW Tygrys
Bartłomiej Zabiełło z KSW Tygrys (fot. Mikołaj Sobczak)

Drugim pięściarzem z Tygrysa, który wystartował na mistrzostwach Polski był Bartłomiej Zabiełło w wadze do 67 kg. Dla elblążanina był to debiut na zawodach tej rangi. Początek turnieju ułożył się wyśmienicie. Starcie z Wiktorem Łosiem zakończyło się przed czasem. - Po pierwszym uderzeniu rywala „na wątrobę“ zobaczyłem, że poczuł ten cios. To był jego słaby punkt - tak Bartłomiej Zabiełło opisywał swoją walkę.

Rywal był trzy razy liczony i ostatecznie sędzia przerwał walkę przed czasem ogłaszając zwycięstwo elblążanina. W kolejnej rundzie los skojarzył Bartłomieja Zabiełło z bardzo doświadczonym Ryszardem Giłejem z Czarnych Słupsk. Rywal ma na koncie już ponad 30 walk stoczonych w ringu. I to mniejsze doświadczenie zadecydowało o porażce elblążanina na punkty. - Ogólnie jestem zadowolony. Pierwszą walkę udało się wygrać przed czasem, w drugiej niewiele zabrakło. Trenuję od roku i myślę, że jak na taki krótki okres treningów to dobry wynik - tymi słowami Bartłomiej Zabiełło podsumował swój występ na mistrzostwach.

O pechu może mówić Mateusz Rosiak, którego kontuzja wyeliminowała z turnieju.

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama