UWAGA!

Olimpia pokonała Stal (piłka nożna)

 
Elbląg, Kamil Graczyk strzela drugiego gola dla Olimpii.
Kamil Graczyk strzela drugiego gola dla Olimpii. (Fot. W. Sadowski)

Kolejne trzy punkty mają na koncie żółto-biało-niebiescy. Olimpia po bramkach Tomasza Sedlewskiego i Kamila Graczyka pokonała Stal Rzeszów 2:0 (1:0). Po sobotnim zwycięstwie elblążanie po raz pierwszy w rundzie wiosennej wydostali się ze strefy spadkowej. Zobacz fotoreportaż.

Nareszcie na białym
       Po raz pierwszy od jesiennej rundy rozgrywek naszej drużynie udało się wydostać ze strefy spadkowej. Sytuacja może się co prawda zmienić jutro, jeśli Pelikan wygra z Garbarnią, ale najważniejszy jest fakt, że drużyna z Agrykola ma już bezpośredni kontakt z zespołami nad „kreską”. Sobotnie spotkanie było dla podopiecznych trenera Adama Borosa niezwykle trudne. Po żółto-biało-niebieskich było widać, że środowy pojedynek z Pogonią Siedlce kosztował ich wiele sił. Olimpia miała jednak szczęście tak bardzo potrzebne w sporcie i fantastycznego Hieronima Zocha, który obronił trzeci kolejny rzut karny w rundzie wiosennej.
      
       Do przerwy 1:0

       Mecz co prawda lepiej rozpoczęli elblążanie, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce, ale to goście stworzyli sobie jako pierwsi bramkową okazję. Przyczajona Stal wyprowadziła szybką kontrę i po podaniu z głębi pola oko w oko z Zochem stanął Piotr Prędota, ale źle przyjął piłkę i golkiper Olimpii zdążył z interwencją. Rzeszowianie nie wykorzystali swojej szansy i po minucie przegrywali. Stal straciła piłkę w środku pola, Radosław Stępień obsłużył bardzo dobrym podaniem Tomasza Sedlewskiego, a ten trafił do siatki. Po strzeleniu gola Olimpia zwolniła tempo i do głosu doszli goście. Dobrą okazję do wyrównania miał Prędota, ale po jego strzale z lewej strony pola karnego Zoch zdołał sparować piłkę na poprzeczkę. W 34 min. losy meczu mógł odwrócić Szymon Kaźmierowski. Sędzia podyktował rzut karny dla Stali po zagraniu ręką Olega Ichima, jednak po raz kolejny błysnął bramkarz Olimpii. Hieronim Zoch obronił trzeci kolejny rzut karny w rundzie wiosennej, co trzeba przyznać jest niesamowitym wyczynem.
      
       Karny na raty

       W drugiej połowie piłka nadal więcej przebywała na połowie Olimpii. Elblążanie mieli za to więcej miejsca na szybkie akcje i byli bliscy podwyższenia prowadzenia. Dziesięć minut po przerwie na strzał z dystansu zdecydował się Radosław Stępień, jednak zmierzającą pod poprzeczkę piłkę wybronił z trudem Miłosz Lewandowski. Po godzinie gry kapitalną okazję na wyrównanie miał Maciej Maślany, któremu podawał Prędota, ale piłka po strzale zawodnika Stali przeleciała nad poprzeczką. Po chwili w całkiem niegroźnej sytuacji Tomasz Sedlewski został sfaulowany w narożniku pola karnego i sędzia wskazał na jedenastkę. Rzut karny wykonywał Kamil Graczyk, którego pierwsze uderzenie obronił co prawda Lewandowski, ale nie miał szans przy dobitce zawodnika z Elbląga. W końcówce Stal miała kolejną okazję na zdobycie gola, ale wychodzącemu na pozycję sam na sam Łukaszowi Jamrózowi piłkę wybił Tomasz Lewandowski.
      
       Mecze z outsiderami

       Przed Olimpią dwa spotkania z najniżej sklasyfikowanymi drużynami grupy wschodniej II ligi. Za tydzień żółto-biało-niebiescy zagrają w Nowym Dworze ze Świtem, a następnie czeka ich pojedynek przy Agrykola z Radomiakiem Radom. Jeśli elblążanie zdobędą w nich komplet punktów będą bliscy uratowania ligowego bytu. 
      
       Powiedzieli po meczu:
       Krzysztof Łętocha (trener Stali)-
Przyjechaliśmy tutaj po zdobycz punktową. Kluczowym momentem był niewykorzystany rzut karny. Myślę, że nie muszę się wstydzić swojego zespołu. Staraliśmy się grać piłką, utrzymywać przy niej, stwarzać sytuacje, ale w tej drużynie musi nastąpić metamorfoza – czyli walka o życie. Spodziewaliśmy się, że Olimpia ruszy od początku, a potem może mieć delikatne problemy z wytrzymaniem tempa po środowym meczu. Tak też się stało, ale gospodarze wykorzystali nasze błędy, a nie liczy się efekt wizualny, ale to co jest w bramce.
       Adam Boros- Wiadomo jaki ciężar gatunkowy miało dla nas to spotkanie z bezpośrednim rywalem z tabeli. Spodziewałem się bardzo trudnego meczu i tak było. Spodziewałem się też, że chłopcy odczują w nogach dwa wcześniejsze rozegrane w krótkim czasie mecze. Dobrze się to dla nas potoczyło. W pierwszych minutach zdobyliśmy bramkę. Byliśmy w działaniach wolniejsi od przeciwnika, tym bardziej trzeba uszanować fakt, że zdobyliśmy komplet punktów mając słabszy dzień. Dzisiaj udało nam się, być może tylko na chwilę wydostać ze strefy spadkowej, ale liczę, że będzie to dla nas dodatkowy bodziec przed dalszymi spotkaniami.
      
      
       Olimpia Elbląg - Stal Rzeszów 2:0 (1:0)

       Tomasz Sedlewski 7, Kamil Graczyk 69 
      
       Zobacz tabelę II ligi.
      
       Olimpia Elbląg: Zoch – Lewandowski, Ichim, Sambor, Prusinowski, Ressel (79' Sokołowski), Stępień (64' Petrache), Sedlewski, Kopycki, Graczyk, Maciejak (69' Leśniewski)
       Stal Rzeszów: Lewandowski – Baran, Bednarczyk, Drożdżal (61' Derlich), Jędryas, Hus, Brocki (62' Kolesnikovs), Lisiecki (69' Wiącek), Maślany, Każmierowski (64' Jamróz), Prędota 
      
       Wyniki 28. kolejki grupy wschodniej II ligi:

       Stal Stalowa Wola - Wigry Suwałki 0:2, Olimpia Zambrów - Siarka Tarnobrzeg 0:3, Legionovia Legionowo - Pogoń Siedlce 5:1, Znicz Pruszków - Concordia Elbląg 2:0, Olimpia Elbląg - Stal Rzeszów 2:0, Wisła Puławy - Radomiak Radom 0:0, Motor Lublin - Limanovia Limanowa 4:1, Stal Mielec - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 3:0, Pelikan Łowicz - Garbarnia Kraków 1:1
ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama